Żaden miłośnik westernów nie może przegapić tej okazji - na Kaszuby przyjeżdzają prawdziwi amerykańscy Indianie. Podczas swojej wizyty odwiedzą w niedzielę 19 listopada o 13.30 Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. Będzie to niebywała szansa dla młodego pokolenia, aby zobaczyć na własne oczy tradycyjne tańce Indian z plemion Blackfeet i Nisqually.
Indianie przyjeżdżają do Polski z zamiarem poznania polskiej tradycji i kultury. Ich przyjazd objął swym patronatem J.M. Rektor Uniwersytetu Gdańskiego. Podczas swego pobytu, oprócz Szymabrku, odwiedzą Trójmiasto, Malbork, wystąpią z pokazem w Tczewie, na Helu, gdzie spotkają się z władzami miasta. Wystąpią też dla chorych dzieci z Akademii Medycznej w Gdańsku. Odbędą się również spotkania z J.M. Rektorem UG i z Wojewodą Pomorskim. Następnie Indianie udadzą się na pielgrzymkę do Lichenia, Jasnej Góry i Katowic, gdzie wezmą udział w obchodach XXX-lecia Ruchu Polskich Przyjaciół Indian.
Grupa Indian Nisqually jest ściśle związana z Frank's Landing Indian Commmunity. Inicjatorami ich przyjazdu są Allison Gottfriedson (Nisqually) przewodnicząca w Frank's Landing Indian Community i Leon Rattler (Blackfeet) pracujący obecnie dla Frank's Landing Indian Community w charakterze attache kulturalnego i doradcy w programach przywracania Tradycji. Do Polski Indianie przyjeżdżają na zaproszenie Pomorskiego Stowarzyszenia Wspólna Europa.
Przybywająca grupa Nisqually liczy 15 osób, w skład której wchodzą pieśniarze, tancerze, bębniarze i członkowie Native American Church. Oprócz Indian Nisqually przyjeżdżają 3 osoby z Plemienia Blackfeet z Montany, czyli w sumie grupa liczy 18 osób.
Członkowie Plemienia Blackfeet to Leon Rattler, który jest jednym z liderów Stowarzyszenia Brave Dogs jak również jednym z liderów Tańców Słońca w Rezerwacie Blackfeet w Montanie. Jako aktywny członek AIM w latach 70-tych był m.in. zaangażowany w sprawie walki o łowiska łososi w Rezerwacie Nisqually w stanie Washington. Oprócz Leona przyjeżdża jego wnuczka Thanisha Rattler oraz jeden z członków grupy pow wow Black Lodge Singers.
Ich występ będzie jedyną i niepowtarzalną okazją, aby zobaczyć rdzennych Amerykanów tańczących w tradycyjnych strojach. Podczas spotkania kaszubską tradycję i kulturę będzie prezentować Zespół Kaszubski z Zespołu Szkół w Szymbarku.
Bartosz Kitowski
Beznadziejny występ. Jeżeli ktoś nie był nie ma czego żałować. Pojechałem z dziećmi spodziewając się pięknych Indjańskich strojów , żywiołowych tańców a tu totalna klapa . Słowa uznania dla zespołu Kaszubskiego ze Stężycy , który pokazał Indianom jak należy promować kulturę regionu - myślę że byli pod wrażeniem .
Ciężka praca ? czy to jest wogule praca ? jeżeli ty uwarzasz że to jest ciężka praca to chyba nigdy ciężkosię nie napracowałeś .Swoją drogą,chciałbym miec taką pensyjkę chociarz terz się uczyłem
Hehe a ja tam zajadę z dziećmi ;)
byś był tak trochę bardziej tolerancyjny. Facet, żeby zostać biskupem musi się dużo uczyć. To ciężka praca, za którą powinniśmy ich szanować.
a morze by tak nasi biskupi wyjechali do rezerwatu ? Było by tutaj ich trochę mniej
zobacz wszystkie opinie»