W miniony poniedziałek 2 lutego br. gdańszczanin Bogusław Seń wybrał się na ryby do Lnisk nad rzekę Radunię. W okolicach Żukowa zostawił swój samochód i poszedł łowić. Zaniepokojona jego nieobecnością rodzina powiadomiła policję.
Mężczyzna wyszedł z domu 2 lutego br. i udał sie na ryby do miejscowości Lniska nad rzekę Radunię. Bogusław Seń mieszka w Gdańsku, ma 57 lat, gdy wychodził z domu ubrany był w zieloną bluzę polarową, granatowe spodnie narciarskie i kurtkę typu moro, koloru khaki.
Kiedy długo nie wracał do domu, jego rodzina próbowała się z nim skontaktować, ale bezskutecznie. Miał przy sobie dwa telefony komórkowe, niestety żaden z nich nie odpowiadał. Znaleźli tylko jego samochód.
Zaniepokojeni bliscy zgłosili sprawę policji, która mimo procedur 48 godzin od zaginięcia, wcześniej rozpoczęła poszukiwania ze względu na chorobę zaginionego, którą jest cukrzyca.
Kartuscy policjanci przy brzegu Raduni w okolicach Żukowa znaleźli termos, który należał do wędkarza.
Dzisiaj o godzinie 10 płetwonurkowie wznowili poszukiwania mężczyzny, który prawdopodobnie mógł wpaść do wody. Ponadto dwie ekipy policji i straży będą przeszukiwać nabrzeże Raduni. Jedna grupa od strony Kolbud, a druga od Żukowa.
Wioleta Ciegert

