Od godziny szóstej rano w całym kraju czynnych jest 25.505 obwodów wyborczych. O oblężeniu urn póki co mówić jednak nie można. Frekwencja na godz. 8.00 sięga według danych PKW 2,52 proc. Pomorze, jak i powiat kartuski wypadają na razie nieco poniżej tej średniej.
Przypominamy, że dziś wybieramy nowego prezydenta RP. Trwa druga, decydująca tura wyborów, w której o nasze głosy rywalizują Bronisław Komorowski z Platformy Obywatelskiej oraz Jarosław Kaczyński z Prawa i Sprawiedliwości. Pierwsza zakończyła się nieznacznym zwycięstwem kandydata PO. Przedwyborcze sondaże z ostatnich dni, jak i opinie ekspertów wskazują jednak wyraźnie, że wyniku dzisiejszego głosowania nie sposób jednak przewidzieć.
W powiecie kartuskim prawo głosu ma 83.760 obywateli. 20 czerwca z przywileju tego skorzystało 51.330, co daje frekwencję na przyzwoitym poziomie około 60 proc. Najwyższa była w gminach Żukowo, Sierakowice i Kartuzy. Najniższa w Somoninie.
Tym razem, choć dane te obejmują tylko pierwsze dwie godziny głosowania, proporcje te przedstawiają się nieco inaczej. Najchętniej we wczesnych godzinach porannych głosowano w gminach Sierakowice – 2,73 proc., Somonino – 2,31 proc. oraz Kartuzy – 2,25 proc. Nieznacznie poniżej średniej wojewódzkiej i krajowej są gminy: Sulęczyno – 1,93 proc., Żukowo – 1,87 proc. i Chmielno – 1,86 proc. Najsłabiej wypadają gminy: Stężyca – 1,59 proc. oraz Przodkowo – zaledwie 1,14 proc.
Lokale wyborcze są czynne do godziny 20. Zaraz potem podane zostaną pierwsze, nieoficjalne wyniki.
Bartek Gruba

