Borzestowo

Borzestowo

Nazwa wsi Borzestowo pochodzi od imienia Borzest i utworzona została za pomocą przyrostka -owo. Imię Borzest jest skrótem pełnego imienia z pierwszym członem borzy- o znaczeniu "walczyć, bojować".

Historyczne nazwy wsi przedstawione zostały jako "Borzestowo", "Borzystowo" i "Borystowo".

Notowana w źródłach od końca XIV wieku. Była wsią szlachecką. W 1570 roku wymienieni tu zostali trzej Borzestowscy: Wawrzyniec, Wojciech i Grzegorz.

Borzestowo jest to wieś położona na zachód od miasta Kartuzy, jest jedną z 13 miejscowości, która należy do gminy Chmielno.

Wieś jest położona nad Jeziorem Długim u podnóża góry Garecznica, niedaleko której bierze swój początek rzeka Łeba. Kształt góry od lat działał na wyobraźnię nie tylko mieszkańców okolicznych wsi, archeologów, ale i pisarzy kaszubskich. Obok baśni o zaklętej królewiance i zapadłym zamku istnieje legenda o śpiącym wojsku, o rycerzach spod książęcych stanic, którzy śpią w głębi góry Garecznica, czekając, aż moment dziejowy wezwie ich znowu do czynu. Śpiące wojsko zrodziła w fantazji ludu kaszubskiego wielowiekowa niewola. W opowieściach szukano pociechy i nadziei. W pamięci mieszkańców Borzestowa śpiące wojsko ma się zbudzić, kiedy będzie zagrożona "mowa ich ojców".

Istnienie wsi odnotowane jest w dokumentach już w pierwszej połowie XIV wieku. Nazwa pochodzi od nazwiska Borzestowskich, którzy ją założyli. Ród Borzestowskich zalicza się do szlachty kaszubskiej. Najstarsze wiadomości o tym rodzie pochodzą z pierwszej połowy XV wieku. W wielkiej księdze czynszów zakonu krzyżackiego pod datą 1437 wymienione jest Borzestowo jako pomorskie dobro pańskie. Jednak jako protoplastę dębu Borzestowskich uznaje się Mathiasa, który żył w latach 1510 - 1576. Ród utracił swoją posiadłość za życia Marcelego Borzestowskiego. Ich murowany dwór, niestety już nie istniejący, był umiejscowiony na borzestowskich pustkach Stary Dwór kilometr od samego Borzestowa.

Dziś Borzestowo jest prawdziwą perełką Szwajcarii Kaszubskiej, która wabi nie tylko cudownymi krajobrazami, ale przede wszystkim żywymi wciąż obyczajami, śpiewem, tańcami i, rozlegającym się z każdego zakątka, językiem kaszubskim.

Tradycja wszczepiana jest tu od małego, dzieci uczą się kaszubszczyzny w domu oraz w Szkole Podstawowej im. F. Tredera. Są tam prowadzone zajęcia z językiem kaszubskim, od dwunastu lat istnieje w szkole zespół regionalny "Garecznica" prowadzony przez tamtejszych nauczycieli, a w 2003 roku otwarto w szkole Izbę Pamięci Regionalnej, której zbiory są wynikiem pracy mieszkańców i Muzeum Kaszubskiego.

Niewątpliwą chlubą Borzestowian jest Ochotnicza Straż Pożarna, która w 2004 roku obchodziła 100-lecie swego istnienia.

W Borzestowie działa także "Remusowy Krąg" - organizacja skupiająca prawie 50 osób, mająca na celu integracje wsi, zarówno młodych i osób starszych jak i rolników z np. nauczycielami. Na comiesięcznych spotkaniach, na które może przyjść każdy, odczytywane są fragmenty książki A. Majkowskiego "Życie i przygody Remusa" oraz odbywają się spotykania z ciekawymi ludźmi (gośćmi Kręgu byli już m.in. dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach Norbert Maczulis, senator prof. Edmund Wittbrodt, aktor Zbigniew Jankowski, poeta Stanisław Janke).

Integralną częścią kultury Kaszubów jest religia kalolicka. Współpraca z Koścołem, parafią w Wygodzie jest tego wiernym przykładem. Jej owocem jest fakt, iż dzieci od 1979 roku przystępują do I Komunii Świętej w strojach kaszubskich. Ten piękny zwyczaj został zapoczątkowany przez ks. Stanisława Gackowskiego, a kontynuowany przez obecnego proboszcza ks. Bogdana Drozdowskiego.

Innym obyczajem , który rok rocznie jest powtarzany w noc Świętojańską to Ścinanie Kani, niby ptaka, przynoszącego choroby, nieszczęścia i nieurodzaj. Ścięcie głowy ptaka jest symbolem nastania lata, czyli czasu urodzaju, pokoju i słońca.

Wieś ta nosi także miano Zagłębia truskawkowego, ponieważ właśnie w Borzestowie posadzono pierwszą sadzonkę truskawki na Kaszubach, a możliwe że nawet w Polsce. Tą niepozorną roślinę, która jednak daje niezmierne korzyści rolnikom, do Borzestowa sprowadził, aż z Ameryki, ks. Sadowski, ówczesny proboszcz parafii Wygoda. Dziś rolnicy wiążą z uprawą truskawek duże nadzieje, bo wciąż są one dużym źródłem dochodów.

Opracowały:
Martyna Leyk i Weronika Leyk