Somonino

Somonino

(dodatkowa nazwa w j. kaszub. Somonino) – duża wieś w gminie Somonino nad Radunią i przy drodze wojewódzkiej nr 224. Miejscowość jest siedzibą gminy Somonino i placówką Ochotniczej Straży Pożarnej.

Południowo-wschodnim krańcem wsi przebiega turystyczny Szlak Wzgórz Szymbarskich. Przez miejscowość prowadzi trasa magistrali węglowej (Maksymilianowo – Kościerzyna – Gdynia) i zlokalizowana jest w niej stacja kolejowa Somonino. Przed wstrzymaniem ruchu na linii do Kartuz stacja Somonino posiadała status stacji węzłowej. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa gdańskiego.

Nazwa

Teoretycznie podchodząc do nazwy miejscowości zakończonych przyrostkiem –ino, można powiedzieć, że są one albo topograficzne, a więc nawiązują do charakterystycznego ukształtowania terenu, do występujących na tym terenie roślin, lub żyjących zwierząt, albo dzierżawcze, a więc pochodzą od imion założycieli bądź właścicieli tych miejscowości. Taka zresztą jest funkcja tego przyrostka także w wyrazach pospolitych. Rzeczownikowy przyrostek –ina tworzył np. nazwy zagajników, lasów, jak dębina, buczyna, a przymiotnikowy przyrostek- ino spotykamy np. w nazwach Banino od bania „zagłębienie w terenie”, Smolino od smoła, Kępino od kępa, Kościerzyna od staropolskiego rzeczownika kościerz „nazwa chwastu kostrzewa”. Przyrostek –in, –ina, –ino pełnił jednak przede wszystkim funkcję dzierżawczą w przymiotnikach.

Po tym wstępie nie powinno nas dziwić, że nazwa Somonino bywa też objaśniana przez językoznawców albo jako topograficzna od rzeczownika sum (tak prof. S. Rospond z Uniwersytetu Wrocławskiego) ze względu na położenie nad Radunią, albo jako dzierżawcza od imienia Siemian (tak prof. H. Górnowicz z Uniwersytetu Gdańskiego.

Przypatrzmy się wybranym zapisom tej nazwy. Pierwszy zapis pojawia się w roku 1242 w postaci Semagino lub Semanino w dokumencie Sambora II, mocą którego to dokument przekazuje tenże książę pomorski Goręczyno i 13 innych miejscowości, wśród nich też Somonino z parafii Goręczyno biskupowi kujawskiemu Michałowi. Ten zapis daje się odczytać właśnie jako Siemianino i sprowadzić do imienia Siemian. Imię to jest wariantem imienia hebrajskiego Szymon. Imię Szymon jako często używane w dawnej Polsce miało różne warianty, jak właśnie Siemian, Simian, Szymon, Szyman, Szymun, Simon i wiele innych. Dziś te warianty są nazwiskami polskimi i kaszubskimi. Za taką interpretacją przemawiałby też wariant niemiecki nazwy Semlin. Potem wieś stała się własnością zakonników kartuzów i zapisywana była Samonin w roku 1525, Szamonino w roku 1570, Somanino w roku 1599, Somonin koniec XIX.

Prof. Rospond, opierając się na tych późniejszych zapisach próbował całą nazwę sprowadzić do wyjściowej postaci Somino od rzeczownika sum, dawniej som „nazwa ryby”. Od rzeczownika sum, dawniej som mamy na Pomorzu kilka wsi i jezior, z których najbardziej może znane są Sominy w Bytowskiem.

Z tego co wynika, prof. Edward Breza opowiada się za interpretacją dzierżawczą nazwy Somonino, w XIII w. Siemianino. Dalsze zapisy w nazwie już niezrozumiałej odzwierciedlają procesy fonetyczne, które zachodziły w sąsiedztwie spółgłosek nosowych m i n i nawiązanie do zaimka sam. W skutek przekształceń fonetycznych z etymologicznego Siemianina powstało Somonino.

Historia

Pierwszy dokument, który wymienia nazwę wsi: Semanino, Semagino, pochodzi z 1241 roku Książę Sambor zastawił wówczas kasztelanię goręczyńską biskupowi kujawskiemu Michałowi, za dziesięciny snopowe z całego księstwa. Dziesięciny biskupie składano w postaci snopów ze zboża ozimego. W 1330 roku Krzyżacy zamienili snopowe na opłatę pieniężną. Zastawa kasztelanii trwał do 1282 roku, kiedy książę Mściwój II cofnął układ i przywrócił biskupowi dawne dziesięciny. W wymienionym dokumencie kasztelania goręczyńska obejmowała 18 wsi: Borcz, Borzechowo, Darganice, Dzierżążno, Goręczyno, Karlikowo, Kiełpino, Leśno, Ostrzyce, Rajnikowo, Rąty, Sadobrady, Somonin, Wasino, Więckowo, Wyczechowo, Zakonnice (pow. kartuski), Sławkowo (pow. kościerski). Część z tych wsi wymarła bądź są nieznane.

Do opanowania Pomorza przez zakon krzyżacki w 1308 roku wg nowego podziału administracyjnego, Somonino należało do wójtostwa tczewskiego, a w nim do okręgu kościerskiego.

Następna potwierdzona wiadomość pochodzi z 1380 roku. Wielki mistrz Winrych von Kniprode nadał cały Somonin i pół Goręczyna (Somonin liczył 60 włók powierzchni – włóka chełmińska równała się ok. 18 ha) braciom Nitschin (Mikołaj) i Barczelow (Bartłomiej), rycerzom. Mieli obowiązek służby rycerskiej. Mistrz przyznał im także sądy „als das ande ritter und knechte un dem lande zu Pomeren haben”. Jednocześnie uwolnił ich od ciężarów (podatków i służb), do których inne dobra na polskim prawie osadzone, były zobowiązane. Na prawo niemieckie Somonino przeszło dopiero w 1462, roku, kiedy rycerz Maciej sprzedał połowę Somonina i Goręczyna kartuzom. Pozostałe części tych wsi sprzedał w 1474 roku.

W 1382 roku Jan z Różęcina sprowadził na Pomorze zakon kartuzów i darował im 3 wsie: Kiełpino, Czaple i Gdynię.

W 1462 roku szlachcic Maciej sprzedał połowę Somonina i połowę Goręczyna kartuzom. Obie te wsie znajdowały się wówczas w jednym ręku. Transakcji tej dokonano za zgodą matki Macieja Elżbiety i jego brata Jana. Cztery lata później król Kazimierz Jagiellończyk dokonał potwierdzenia tej sprzedaży i równocześnie przeniósł tę posiadłość z prawa polskiego na prawo chełmińskie. Uwolnił je także od wszelkich ciężarów i służebności.

12 lat po tej transakcji Elżbieta i Jan oddali kartuzom drugie połowy tych wsi za 350 grzywien. pieniądze podzielili między siebie i członków rodziny. W 1476 roku król przeniósł również te ziemie na prawo chełmińskie w ten sposób obie wioski znalazły się pod zarządem klasztoru.

Od tej pory dzieje Somonina można podzielić na dwa okresy: I okres do 1500 roku była to wieś czynszowa, II okres klasztornego folwarku. Na folwarku osadzono zagrodników zwanych chałupnikami. Wyrugowanie włościan i sołtysa (prawa sołeckie uzyskało Somonino w 1482) było wówczas posunięciem niespotykanym. Zamiana taka zdarza się jedynie w przypadku epidemii lub innej siły wyższej. Przy urządzaniu folwarku wzorowano się na już istniejącym, przyklasztornym. Obydwa znalazły się w bezpośrednim i wspólnym zarządzie. Wspólną tę gospodarkę zarzucono dopiero w 1693 roku.

Najważniejszą inwestycją kartuzów było przeniesienie młyna z Goręczyna (do dzisiaj przy rzece Raduni znajdują się pozostałości po istniejącym młynie, a upamiętnieniem tego obiektu jest nazwa ulicy: do Młyna, na przełomie XIX i XX wieku ta część miejscowości nazywała się Somoniński Młyn lub Somonino Młyn). W latach 1562-1565 administrował nim prokurator klasztorny, od którego najęty młynarz pobierał swoją daninę. W 1570 roku młyn znajdował się w rękach dzierżawcy, który tytułem czynszu dawał 2 łaszty żyta, a od 1591 roku trzecią miarkę – miarka stanowiła 16-tą część korca.

Pod sam koniec XVI wieku zbudowano na Raduni tartak tzw. piłę. Spaliła się ona jednak w 1619 roku, lecz 2 lata później już go odbudowano. Z zapisków wynika, że był czynny w latach 1645, 1662 i 1670. (Tartak ten istnieje do dzisiaj, lecz mieści się na terenie przygranicznym Somonina w miejscowości Sławki.)

W 1603 roku wydzierżawiono folwark somoniński na 3 lata Hansowi Albrechtowi Krachtowi wraz z wsiami czynszowymi: Goręczyno, Ostrzyce, Gołubie i opustoszałe Patuły. Dzierżawa wynosiła 800 zł. Kracht mógł używać drzewo, zwłaszcza dębinę, karczować rocznie 800 morgów lasu, otrzymał koncepcję na warzenie piwa dla swoich potrzeb, połowu ryb, miał obowiązek tarcia w tartaku drzewa klasztornego, dawania proboszczowi po 1 korcu żyta, jęczmienia i owsa z każdej włóki, opłacania kontrybucji królewskiej, nieobciążania podwładnych pańszczyzną ponad zwykłą miarę, ani też karczmarzy, młynarzy, sołtysów ponad zwyczaj, utrzymania budynków w porządku, odnawiania podupadłych gospodarstw. Inwentarz żywy i martwy miał pozostać po upływie dzierżawy w tej samej ilości. Młyn miał pozostać w rękach kartuzów.

Inwentarz z 1603 roku wylicza 60 mieszkańców, 27 koni, 20 wołów, 23 krowy, 7 jałówek, 20 kóz, 24 ciemne kozy, 1 kozła, 30 świń, 9 uli oraz gęsi i kury. Wymienia też młyn zbożowy i tartak.

Arendarz zmarł niebawem. Jego spuściznę i długi przejął brat: Hans Ernest Kracht, dzierżawca Czapel. Lecz i on nie radził sobie. Po trzech latach zalegał klasztorowi z sumą 3000 zł. W 1613 roku powstały wapienniki w Somoninie i Goręczynie. Istniały jeszcze w 1733 roku. W 1615 roku powstała cegielnia (działała ona do lat 90 XX wieku jej pozostałości (zabudowania, hale produkcyjne) znajdują się w Somoninie do dzisiaj przy ul. Kasztelańskiej co prawda w stanie opłakanym).

Nowy dzierżawca Stanisław Hoppa-Pawłowski pojawił się w 1622 roku. Płacił 333 zł rocznie. Toczył spory sądowe z kartuzami. Wreszcie zakonnicy przejęli gospodarkę somonińską w swoje ręce.

W 1623 roku wydzierżawiono młyn i węgornię w Somoninie za 2,5 łaszta żyta i 8 kop węgorzy. Trzy lata później młynarz Bartłomiej, zarazem stolarz, wydzierżawił od klasztoru miejscową stolarnię folwarczną za 210 zł i 10 beczek do piwa. Czynsz za młyn wynosił wówczas 2 łaszty żyta rocznie.

Kartuzi wprowadzili szereg ulepszeń. Powstał masywny dwór, pobudowali stodoły i stajnie, podnieśli dochodowość folwarku. W 1630 roku powstała owczarnia w Lesznie, 15 lat później w Borczu. Chowało się w nich od 500 do 600 owiec. Wydajność owczarni lesznieńskiej ceniono bardziej od folwarku przyklasztornego. Owce pasły się na moczarach nad Radunią.

Następny inwentarz pochodzi z 1645 roku. Wymienia młyn zbożowy i tartak. Na folwarku znajdowało się 12 chat, które zamieszkiwali karczmarze, rzemieślnicy, rataje i robotnicy do robót ręcznych. Z wymienionych chat pięć jest nowych, tak jak i większość stodół i stajni. Owczarnie w Lesznie i Borczu miały po 600 owiec.

Inwentarz z 1662 roku wymienia tartak i młyn. Młynarz płacił 1 łaszt żyta czynszu. Na folwarku znajdowało się 27 koni i źrebiąt, 30 wołów, 17 krów, 16 jałówek, 13 cieląt i 14 kóz. Inwentarz z 1670 roku podaje, że młynarz płacił już 1,5 łaszta żyta.

W sumie w XVII wieku na folwarku somonińskim istniał młyn, tartak, stolarnia, cegielnia, wapiennik, karczma. Rozwinięto hodowlę koni, wołów, krów, kóz, świń. Do folwarku należały dwie dochodowe owczarnie (Leszno i Borcz).

W 1724 roku zmarł tenutariusz somoniński Michał Janowski, który przez 36 lat był wójtem klasztornym. Janowski posiadał również pewne ziemie w Sławkach.

Na początku XVII wieku w Kiełpinie i w Kartuzach panowała dżuma, nie ominęła ona zapewne i Somonina. Przez te ziemie przechodziły wojska szwedzkie, saskie, polskie i rosyjskie w związku z wojną północną, podwójna elekcją Stanisława Leszczyńskiego i Augusta III Sasa, oblężeniem Gdańska w 1734 roku, czy konfederacją barską w 1769 roku. Cierpiały na tym ludność, ziemia i gospodarka. W 1772 roku dobra klasztorne przeszły pod kamery pruskie, po I rozbiorze Polski, gdy te ziemie znalazły się na terenie Królestwa Pruskiego.

W 1772 Pomorze Gdańskie znalazło się pod zaborem pruskim. Większość dóbr szlacheckich była wówczas w rękach Polaków. Somonino zostało przemianowane na niemieckie Semlin. Ziemie te weszły do nowej prowincji Prusy Zachodnie (Westpreussen), do Kamery Wojny i Domen (Kriegs-und Domänenkammer) w Kwidzynie, zwanej też Rejencją Zachodniopruską. Od 1815 roku, gdy utworzono nową Rejencję w Gdańsku, do tej ostatniej. W wyniku nowego podziału administracyjnego Prus Zachodnich od 01.07.1818 zaczął funkcjonować powiat kartuski, dotychczas władza powiatowa znajdowała się w Mirachowie. Pierwszym landratem kartuskim został radca Michał Groddeck z Małego Kacka (Kartuzy były małą wioską w tym czasie dlatego osiadł on w pobliskim Wyczechowie gdzie w jego posiadłościach znajdowały się władze powiatowe).

Wprowadzenie obowiązku szkolnego przez zaborcę w 1825 na obszarze Pomorza, sprawiło iż w 1864 roku w Somoninie wybudowano szkołę, która funkcjonuje do dzisiaj przy ulicy Wolności 44. Uczęszczały do niej dzieci polskie i niemieckie. Dysponowała przydziałem 1 ha ziemi ornej. Budynki wraz z Ogrodem zajmowały 1 ha ziemi. Zaznaczyć trzeba, iż była to szkoła ewangelicka, która liczyła w 1887 roku 94 dzieci.

Dane z roku 1885 mówią, iż powierzchnia wsi obejmowała 531 ha, w tym 400 ha ziemi ornej. Stały w niej 53 domostwa. Liczyła 423 mieszkańców, z których 178 było katolikami, a 245- ewangelikami (pozostałości cmentarza ewangelickiego znajdują się do dzisiaj w Somoninie przy ulicy Witosławy). Na wybudowaniu Klein Semlin żyło 167 mieszkańców, w Somonińskim Młynie 70, na Ober Semlin przypadało 96 mieszkańców, a na wybudowanie Wilhelmshof 2 domostwa i 11 mieszkańców (Wilhelmshof, czyli Dwór Wilhelma najprawdopodobniej na cześć cesarza pruskiego). Ponad połowa Somonina, bo aż 287 ha stanowiła większą posiadłość. Prócz tego gburzy mieli 33 posiadłości, a chałupnicy 9.

W 1901 roku do Somonina dotarła kolej przy okazji budowy linii Kościerzyna-Kartuzy właśnie przez Somonino o długości 32,7 km., jednak została ona rozebrana a na jej strzępach powstała nowa linia łącząca bezpośrednio Somonino z Kartuzami (linia istniejąca do 2002 roku) i Gdynią Główną. Inwestycja ta miała wielkie znaczenie w rozwoju wsi, gdyż podniosło to w znacznym stopniu walory gospodarcze miejscowości, co miało wpływ na jej szybszy rozwój.

W 1910 w Rutkach, koło Żukowa uruchomiono elektrownię wodną na Raduni w tym roku elektryczność dotarła także do Kartuz a w następnych miesiącach do Somonina i okolicznych miejscowości.

W 1919 podpisano traktat wersalski na mocy, którego cały powiat kartuski wraz z Somoninem znalazł się w granicach II Rzeczypospolitej.

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.