Piątek, 1 sierpnia 2014 r., imieniny: Piotra i Justyny
INFORMACJA O CIASTECZKACH
Strona http://kartuzy.info używa ciasteczek (cookies).
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki.
REKLAMA
Kartuzy.info
  Strona główna | Wiadomości | Video | Co? Gdzie? Kiedy? | Ogłoszenia | Katalog firm | Mapa | Forum | REKLAMA

Żukowo. Targowisko zwierzęce ma się dobrze

Nasze sprawy - Środa, 22 czerwca 2011 r. (godz.09:45)

Beniamin Kasprzak oferował dorodne króliki
fot. Longina Templin
AAA

Od otwarcia targowiska zwierzęcego na terenie geesowskiej bazy w Żukowie minęło ponad pięć lat. Sceptycy wróżyli mu krótki żywot. Tak się jednak nie stało. Targowisko rozkręcało się z miesiąca na miesiąc i dzisiaj ma się całkiem dobrze, o czym świadczy najlepiej plac pełen sprzedających. Klientów też tam nie brakuje.

REKLAMA

Rynek zwierzęcy czynny jest dwa razy w miesiącu. Odwiedzają go mieszkańcy niemal wszystkich sąsiadujących powiatów - starogardzkiego, kościerskiego, puckiego, wejherowskiego i tczewskiego. Wielkie targowanie rozpoczyna się o 5 rano, ale sporo osób zjawia się o wiele wcześniej. Nie mają problemu z zainstalowaniem się na placu, bo bramę otworzy dozorca w każdej chwili.

Moim przewodnikiem podczas wtorkowego targowiska jest Leon Regliński, wiceprezes Gminnej Spółdzielni GS "SCh" w Żukowie. Zaczynamy od tej części placu, gdzie stoją handlujący prosiakami, kozami i końmi. Ci ostatni tworzą specjalną grupę. Wystarczy, że zejdzie się ich kilku miłośników tych zwierząt i już tworzy się "klub dyskusyjny" bractwa koniarzy.

Najlepszym tego dowodem jest Adam Zdanowski, hodowca koni z Lisewca (gm. Kolbudy). - Dzisiaj nie przyjechałem z końmi, chociaż w domu mam 11 źrebnych klaczy - powiedział. - Chciałem się po prostu spotkać i porozmawiać z kolegami, bo taką okazję mamy tylko dwa razy w miesiącu. - Obok motocykli moją największą pasją są właśnie konie - dodał.

Tuż obok niego stoi Franiczek Gojtowski z Wyczechowa, który przyjechał do Żukowa z kucykiem Lalą i koniem polskim o nazwie Myszka. Ich hodowlą zajmuje się od ósmego roku życia. - To moja wielka miłość i hobby zarazem - wyznał.

Niedaleko obu panów zatrzymali się Maria i Mieczysław Stenzlowie z Banina. - Przyjeżdżamy na każdy jarmark. Dzisiaj kupiliśmy kilka kaczek i kur - powiedział pan Mieczysław. - Poza tym jestem miłośnikiem koni. - W domu mamy kucyka Kasię, która za miesiąc będzie miała źrebaczka - dodała pani Maria.

Z Pomieczyńskiej Huty przyjechali bracia Beniamin i Dawid Kasprzakowie. Ten ostatni opiekował się parą kóz górskich, a Beniamin handlował królikami, które - jak się okazuje - nie tak łatwo sprzedać. Bywało lepiej, oznajmił Beniamin.

Helena Bisewska z Rębiechowa oferowała tygodniowe brojlery, dziesięciotygodniowe kokoszki odmiany rossa i kury nioski. Jak stwierdziła, zainteresowanie kupujących jest mniejsze niż w poprzednia lata. Powód? Niższa cena jaj, ale za to droższa pasza…

Przerywamy rozmowę, gdyż wystarczyła chwila nieuwagi i kogut pani Heleny dał dyla pomiędzy samochodami. Na szczęście, mężczyźnie z sąsiadującego stoiska udało się uciekiniera złapać. Widać, że handlujący dobrze się znają i w razie potrzeby pomogą.

Przechodząc z wiceprezesem Leonem Reglińskim obok pozostałych stoisk, pytam o przyszłą konkurencję, jaką może się stać planowane targowisko w Kartuzach.

- Nie traktujemy tego w taki sposób - powiedział mój rozmówca. - Nasze przedsięwzięcie, zgodnie ze statutem, prowadzimy dla dobra rolników. - W grę nie wchodzi ekonomia, bo nie mamy z tego żadnego zysku. Sprzedający płacą tylko za wstęp, a młodzież, która sprzedaje małe zwierzątka (gołębie, króliki), wchodzi za darmo. Ponadto do biletu fiskalnego dołączamy bon z dwuprocentowym rabatem na towary geesowskie zakupione w tym dniu.

- Bierzemy też pod uwagę, że każde z targowisk może działać w różnych dniach. To klient wybierze sobie, z którego będzie korzystać, bo na przykład jest mu bliżej do Kartuz lub Żukowa. Analogicznie było z giełdą samochodową w Chwaszczynie. Takich punktów sprzedaży jest mnóstwo, ale jakoś nasza dobrze prosperuje już 20 lat.

Targowisko zwierzęce w Żukowie z biegiem lat rozszerzało oferowany asortyment. W tej chwili można nabyć artykuły przemysłowe, takie jak części do maszyn i samych maszyn. Ponadto pojawiła się odzież ochronna. Jest także stoisko tylko z uprzężą dla koni.

- Jeżeli ktoś chce coś przekąsić, to może kupić wyroby cukiernicze - powiedział Leon Regliński. - Specjalnie się nie naje, ale z głodu nie umrze - żartuje mój rozmówca. - Na targowisku można również nabyć wędzone ryby i odwiedzić stoiska kolekcjonerów z przeróżnymi starociami.

Longina Templin

REKLAMA
Opinie  0wyraź swoją opinię
Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.
REKLAMA
Skup Złomu w Żukowie
Gorąca linia
Chcesz, abyśmy zajęli się ważnym dla Ciebie tematem?

Napisz do nas na redakcja@kartuzy.info
lub zadzwoń pod numer 58 684-07-71.
REKLAMA
Polecamy, patronujemy
Wakacyjny Turniej Piłki Nożnej - Tuchom
2 - 3 sierpnia 2014 r.
Tuchom, ul. Długa - stadion
»więcej w kalendarzu »zgłoś imprezę
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej
w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
dla rozwoju innowacyjnej gospodarki