Grzybno. "Idzie zima, a dach dziurawy"

wtorek, 20 września 2011 r., 13:38
Sołtys Grzybna prezentuje uszkodzenia dachu domu przy ul. Długiej Sołtys Grzybna prezentuje uszkodzenia dachu domu przy ul. Długiej fot. BG

Komplikuje się sytuacja jednej z mieszkanek Grzybna. 95-letnia kobieta mieszka sama w podupadającym domu przy ul. Długiej. - Niedowidzi, nie ma rodziny, a bez dochodzącej do niej opiekunki nie mogłaby nawet normalnie funkcjonować. Szukamy chętnych, którzy byliby w stanie jej pomóc. Tym bardziej, że bez remontu dachu nie wiem jak przetrwa zimę - apeluje Zenon Karcz, sołtys wsi.

Problem istnieje zresztą nie od dziś. Już przed dwoma laty budynek częściowo się zawalił. Wiek obiektu i brak jakichkolwiek prac renowacyjnych w ostatnich latach sprawił, że spróchniały dach w końcu nie wytrzymał i zapadł się. Co gorsza, nad częścią mieszkalną. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało, a dzięki zainteresowaniu sołtysa i kilku sponsorów, uszkodzenia zdołano naprawić.

- Nie będę tu nikogo wymieniać, by nie pominąć żadnego z dobroczyńców. Faktem jednak jest, że bez ich pomocy nigdy by to się nie udało. Wspólnymi siłami kupiliśmy nowe deski, papę i sprawiliśmy, że nadal można było tu mieszkać - opowiada Zenon Karcz.

Teraz sytuacja się powtórzyła. Tym razem zapadł się jednak dach w części gospodarczej budynku, oddzielony od mieszkalnej wyłącznie cienką, ceglaną ścianą. Póki temperatura jest dodatnia nie ma problemu, ale zimą dziurawy dach może już stanowić poważny kłopot, a wręcz niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia 95-latki.

- Obawiam się, że za kilka tygodni, kiedy spadnie deszcz ze śniegiem i przyjdzie mróz, ta kobieta zwyczajnie zamarźnie. To nie może tak zostać, dlatego staramy się szukać pomocy, gdzie tylko się da - dodaje sołtys Grzybna.

O wsparcie zgłosił się m.in. do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kartuzach, ale instytucja ta nie dysponuje środkami na tego typu działania. Szef ośrodka obiecał co prawda, że urzędnicy zainteresują się sytuacją wiekowej mieszkanki Grzybna, ale głównie pod kątem ewentualnej pomocy finansowej czy dowozu odzieży. Potrzebą najpilniejszą wydaje się być jednak w tej chwili właśnie remont dachu.

- Liczymy, że znajdą się ludzie dobrej woli, sponsorzy. Sądzę, że koszty nie będą duże. Podobnie jak przed dwoma laty, wystarczą chyba deski i papa. Jesteśmy otwarci na każdą formę pomocy - podsumowuje Zenon Karcz.

Ewentualnych chętnych prosimy o kontakt z redakcją, gdzie uzyskać można numer telefonu do nadzorującego całą akcję sołtysa Grzybna.

Z ostatniej chwili:

Jak poinformował nas telefonicznie Zenon Karcz, kartuski GOPS zdołał jednak wygospodarować z budżetu na rzecz naprawy dachu w domu kobiety kwotę 300 złotych.

Bartek Gruba

Jak podadzą konto na które można by było wpłacać pieniądze, to z chęcią pomogę tej starszej kobiecie...
Miroslava   środa, 21 września 2011 r., 12:36
To jest bardzo dobry pomysł ! Jeżeli sołtys jeszcze tego nie zrobił, powinien jak najszybciej zwrócić się do wszystkich kandydatów z naszego okręgu w tej sprawie. Przekonamy się ile warte są hasła z jakimi ci kandydaci startują ;)
netoperek   wtorek, 20 września 2011 r., 19:20
Może ktoś z plakatu wyborczego naprawi dach w ramach kampanii
senior   wtorek, 20 września 2011 r., 19:06
to daj od siebie chociaż 20
mgiełka   wtorek, 20 września 2011 r., 18:31
Czy oni są śmieszni??? 300 zl?? i co za to kupić???
Miroslava   wtorek, 20 września 2011 r., 16:01
300zł??? wow
Belial   wtorek, 20 września 2011 r., 13:50