Reklama

Kartuzy. Krótki kompromis ws. taxi?

Kartuscy taksówkarze postawili na swoim i wywalczyli zgodę gminy na wyznaczenie dla nich postoju na ul. Dworcowej. Czeka też na nich cały czas zatoczka przy ul. Kolejowej. Ugoda może okazać się jednak krótkotrwała. Miasto zgodziło się bowiem na zaledwie trzy taryfy w centrum, tymczasem aut stoi dwa razy tyle. - Jeśli to się nie zmieni, interweniować będzie straż miejska - ostrzega burmistrz Mirosława Lehman.

Problem z postojem dla taxi zaczął się wraz z budową drugiego odcinka ul. Kolejowej. Rozkopy i ciężki sprzęt sprawiły, że taryfy nie mogły już korzystać z pasa naprzeciw dawnego przystanku "Gryfa". Miasto poszło jednak liczącej prawie 20 osób grupie taksówkarzy na rękę i zorganizowało tymczasowy postój przy ul. Dworcowej, przed Bankiem Spółdzielczym. Docelowo taryfy miały wrócić w dawne miejsce, tyle że po drugiej stronie wybudowanej już jezdni.

Gdy prace ostatecznie dobiegły końca, a inwestycję oddano do użytku, zaczęły się "schody". Na wrześniowej sesji Rady Miasta pojawił się Leon Słowiński, przedstawiciel kartuskich taksówkarzy, podnosząc, że przygotowany dla nich przez gminę nowy plac jest nie do przyjęcia. Argumentował to kwestiami bezpieczeństwa, odległością od centrum miasta i wreszcie niewystarczającą ilością miejsca. Miał też żal do władz gminy, że na etapie projektowania nie wzięto pod uwagę ich uwag.

Burmistrz Mirosława Lehman była innego zdania, zapewniając, że taksówkarze zostali zaproszeni do rozmów, ale nie spotkało to się z zainteresowaniem z ich strony. Dodała też, że gmina nie ma obowiązku zapewniać taksówkarzom dogodnej lokalizacji dla postoku, a jeśli oferowane miejsce przy ul. Kolejowej im nie odpowiada, jako prywatni przedsiębiorcy zawsze mogą wydzierżawić inne, bliższe ich oczekiwaniom.

Sprawa wydawała się patowa, ale pod naciskiem taksówkarzy samorząd wreszcie ustąpił i zgodził się na wyznaczenie na ul. Dworcowej trzech miejsc, stanowiących dodatkowy postój dla taxi. Główna ich baza miała znajdować się natomiast tak jak zakładano, przy ul. Kolejowej. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. Na Dworcowej stoi dwukrotnie więcej aut niż miało, zaś zatoczka na Kolejowej pozostaje cały czas pusta.

- Te trzy miejsca to maksimum tego, co mogliśmy zaoferować. Pozostałe dwa miejsca miały pozostać ogólnodostępne, dla mieszkańców czy klientów banku i znajdujących się tam sklepów. Co więcej, umawialiśmy się, że ich samochody będą stały zwrócone w stronę Rynku, a nie ul. Bielińskiego, przede wszystkim z uwagi na bezpieczeństwo pasażerów - mówi Mirosława Lehman. - Wydawało się, że osiągnęliśmy konsensus i taksówkarze dostosują się do tego. Niestety jest inaczej. Jeśli to się nie zmieni, w pierwszej kolejności wystosujemy do nich upomnienia, a jeśli i to nie pomoże, konsekwencje prawne zacznie wyciągać straż miejska - przestrzega burmistrz miasta.

Taksówkarze nie kwapią się jednak do opuszczenia Dworcowej i przeprowadzki w nowy punkt, co każe przypuszczać, że dojdzie jednak do ponownego zaostrzenia konfliktu. Wydaje się jednak, że taryfiarze są na straconej pozycji. Przekonali już co prawda władze do ustępstw, ale na kolejne nie mogą raczej liczyć.

- Postój na kolejowej cały czas na nich czeka. Ich wolą jest czy z tego skorzystają czy nie. W mieście brakuje miejsc parkingowych więc jeśli nie będzie z ich strony zainteresowania, na pewno nie będziemy mieli problemu z jego zagospodarowaniem. Nie możemy sobie pozwolić, by w nieskończoność stało puste - kończy burmistrz Lehman.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dj - niezalogowany 2011-10-30 21:58:09

    @kiko76: Nie, no bez przesady - to też ludzie. Tak jak wcześniej było napisane - podatek od nieruchomości za każdy plac i to każdemu z osobna! Pewnie nie jeden nie ma w miejscu wykonywania DG wpisane adresu zamieszkania, bo trzeba by większy od nieruchomości zapłacić, a zawsze mogą się tłumaczyć, że pracują (sprawy papierkowe) w samochodzie ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kiko76 - niezalogowany 2011-10-30 21:48:41

    skandal! to taka kartuska samoobrona - daj im palec, a wezmą całą rękę. won z burakami z centrum miasta. targ bydlęcy jest na sędzickiego! tam idźcie się targować!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dj - niezalogowany 2011-10-30 21:41:13

    @WK: Wiem co pisałeś (odszukałem tego posta) i wyjaśniałem słowa (synonimy) "na pewno" i "pewnie", ale OK - wyjaśniliśmy sobie i nie ma sprawy ;) (teraz Ty zacząłeś temat :) ) A czy ja go lubię? Dla mnie to on obojętny, bo sam mogę tam stawać, ale nie miałem okazji na dłużej, a specjalnie by mi się nie chciało. Poza tym widzę i słyszę osobiście jak "działa" na parkingu i postojach TAXI + trochę opowieści od ludzi mających z nim kontakt (kiedyś lub teraz) to opinia się wyrabia sama. Także czasem widzę ludzi, których te "problemy" samochodowe dotyczyły, a on gdzieś tam z boku komentował to komuś i to w jaki sposób :/ Ech, szkoda gadać!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości