Reklama

Kartuzy. Zmiana koncepcji ws. Rynku. Parkingu podziemnego nie będzie

Nie parking podziemny z funkcją usługową na powierzchni, a wyłączony z ruchu plac rekreacyjny, z ławkami, elementami zieleni i małą architekturą - to nowy pomysł władz Kartuz na zagospodarowanie miejskiego Rynku. Koncepcję tą poparli już radni. Wkrótce powinny też ruszyć prace projektowe.

Jeszcze kilka miesięcy temu najbardziej prawdopodobną opcją na nowy wizerunek kartuskiego Rynku zdawała się być budowa podziemnego parkingu i przejazdu pod płytą główną placu. Po tym jak okazało się, że samorząd nie będzie jednak w stanie skorzystać z programu Jessica, na którym początkowo planowano oprzeć finansowe podstawy inwestycji, konieczne stało się rozważenie także innych, tańszych rozwiązań.

Z tego też względu w ostatnich tygodniach wykonano analizę ekonomiczno-przestrzenną funkcjonowania centrum miasta w niedalekiej przyszłości.

- Staraliśmy się znaleźć jak najlepszą propozycję pod względem turystycznym, ekonomicznym, estetycznym, ale także funkcjonalnym i uwzględniającym kwestie bezpieczeństwa - wyjaśniała zastępca burmistrza Kartuz, Anna Bajerska.

Jak dodała, przeprowadzona analiza jest niejako, kolejnym po opracowaniu przez studentów Politechniki Gdańskiej kilku wariantów zagospodarowania Rynku, krokiem w kierunku zmiany oblicza tego zapomnianego póki co i mało atrakcyjnego obrębu miasta. Jej wynikiem są cztery nowe warianty przyszłego wizerunku Rynku.

Pierwszy z nich zakłada budowę jednopoziomowego parkingu podziemnego na 80 miejsc i przejazdu przez Rynek pod głównym placem. Na jego powierzchni powstać miałoby zaś miejsce rekreacyjno-wypoczynkowe, stanowiące spójną całość z deptakiem. Plusem tej koncepcji jest niewątpliwie uwolnienie Rynku z ruchu kołowego oraz zwiększenie miejsc parkingowych w centrum miasta. Wśród minusów wymienia się jednak rozkopanie całego obrębu na około rok, zawężenie swobody pieszych przy wjazdach pod powierzchnię i mało estetyczny wygląd takiego rozwiązania, a do tego stworzenie zagrożenia dla XIX-wiecznych kamienic stojących przy rondzie. Zachęcająca nie jest też cena, szacowana w tym wypadku aż na 14 mln złotych.

Wariant nr 2 jest bardzo zbliżony do pierwszego. Jedyna różnica polega na ograniczeniu liczby podziemnych miejsce parkingowych do zaledwie 30, poprzez osunięcie wykopu od wspomnianych kamienic. Tu szacunkowy koszt sięga 9,5 mln złotych.

Najwięcej pozytywnych ocen wśród radnych zebrał wariant trzeci, nie eliminujący co prawda ruchu kołowego w tej strefie miasta, ale w znaczący sposób go ograniczający. Sam Rynek miałby według tych założeń zostać zarezerwowany wyłącznie dla ruchu pieszego. Z jej powierzchni zniknął by asfalt, krawężniki, a całość zrównana zostałaby do poziomu deptaku. Na płycie znalazłaby się ławeczki, zieleń, mała architektura, być może fontanny. Prace rewitalizacyjne objęły by zresztą nie tylko Rynek, ale także uliczki do niego doprowadzające, włączając w to cały deptak od ul. Hallera, ale także ul. Dworcową oraz ul. Kościuszki krótką i długą. Na dwóch ostatnich ruch byłby dopuszczalny tylko częściowo, w celu skorzystania z miejsce parkingowych lub zawrócenia. Jezdnia kończyłaby się jednak w pewnej odległości od Rynku. Przejazd możliwy byłby jedynie ulicą Kolejową, Dworcową i dalej Bielińskiego. Koszt to 6,2 mln zł.

- To jest opcja nie tylko korzystniejsza pod względem finansowym, ale i estetycznym. Co więcej, obejmuje nie tylko sam Rynek, ale całe śródmieście, a na tym nam najbardziej zależało. To daje szanse na to, że Rynek w Kartuzach wreszcie zyska swój klimat i niepowtarzalny charakter, sprawi, że turysta czy mieszkaniec chętnie się tam uda, a lokalne punkty gastronomiczne chętniej wyjdą na zewnątrz. W tym kierunku chcielibyśmy pójść i prowadzić dalsze prace projektowe - dodała Anna Bajerska.

Za tym wariantem opowiedzieli się też radni, którzy z nowymi propozycjami dla Rynku mieli okazję zaznajomić się w poniedziałek. Z możliwości tej skorzystała jednak tylko połowa z nich. Czwartego, ostatniego i najtańszego wariantu, nie zdecydowano się nawet szczegółowo omawiać. Zakłada on zachowanie przejazdu przez Rynek od strony kościoła i wyłączenia z ruchu pozostałej części placu oraz zagospodarowaniu go na podobnych zasadach co we wcześniejszych wariantach.

Kiedy można spodziewać się zmian w centrum Kartuz? To zależy od wielu czynników, ale zdaniem burmistrz Mirosławy Lehman, jest szansa na to, być zadanie zrealizowano już w ciągu najbliższych trzech lat.

- Projekty Unii Europejskiej idą w kierunku rewitalizacji miast i dlatego chcemy dać sobie na to szansę. Żeby tak się stało, musimy być gotowi pod względem dokumentacyjnym i projektowym. Jeśli się nie uda, niestety będzie to najprawdopodobniej trzeba etapować. Myślę jednak, że realny termin to lata 2014-2015. Teraz będziemy się zastanawiać nad szczegółami - potwierdza burmistrz Lehman.

Warto dodać, że Rynek to nie jedyny obszar działalności gminy Kartuzy, związanej z rewitalizacją miasta. Samorząd przygotowuje się już do budowy promenady spacerowej wokół Jeziora Karczemnego, przymierza się także do przebudowy dworca kolejowego, który przejęty został już od PKP, a także budowy parkingu przy kolegiacie.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kris - niezalogowany 2012-01-26 20:22:46

    Następny bardzo przemyslany projekt. Ręce opadają jak rozchodzą się pieniądze z naszych podatków. Ciekawe kiedy ktoś rozliczy Panią burmistrz za bardzo udany projekt rynku zwierzęcego. Ktoś powinien to zgłosić do odpowiednich władz. Może przy następnym nieprzemyslanym pomysle zastanowiono się. Nie wykorzystywany rynek zwierzecy, Złota Góra która obsługuje tylko TRUSKAWKOBRANIE to niewiarygodnie bezsensownie wydane pieniądze. Dlaczego nikt nic nie robi z Domem Kultury który od czasów komuny nie widział remontu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2012-01-25 20:17:27

    Ąleluja !!!!! Pani Burmistrz znalazła kontakt z rozumem??? czy może Złota Góra i marina nad stawem wydoiła kasę??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    DIC CARS - niezalogowany 2012-01-24 23:10:07

    Nie ma kasy to nie robić byle czego. Sądzę że są pilniejsze tematy / sprawy ot chociażby wspomniane chodniki w Łapalicach i Grzybnie !!! Czy musi ktoś zginąć żeby zabrać się za temat.... Dodane wto 24 sty 2012 23:13:32 CET : Ważniejsze duże tematy to obwodnica czy kolej do Kartuz i zw. z nia ew. remont dworca.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości