Reklama

Nowe psie prawa

26/01/2012 09:41
Stosunkowo często spotkać można się z informacjami na temat wyjątkowo okrutnego traktowania zwierząt. Z drugiej strony pojawiają się wiadomości dotyczące ludzi, którzy poświęcają im całe swoje serce i majątek. Stosunek prawa do zwierząt wciąż jest elementem dyskusji, a poszczególne regulacje prawne zmieniają się - na szczęście - na korzyść zwierząt.

Początki prawnego uregulowania praw zwierząt (w zasadzie zakazu ich nieodpowiedniego traktowania) miały miejsce w Wielkiej Brytanii na początku XIX wieku. Nie było to bynajmniej łatwe. W tamtych czasach zajmowanie się prawami zwierząt uznano za błahe w obliczu innych wydarzeń politycznych.

Dzięki swemu uporowi, twórca projektu ustawy, Richard Martin doprowadził do jej uchwalenia w 1822 roku. Wniósł on również pierwsze oskarżenie o znęcanie się nad zwierzęciem - osłem. Zasłynął m. in. tym, że widząc brak zainteresowania sędziów sprawą, przyprowadził na salę rozpraw osła i pokazał jego obrażenia. Właściciela zwierzęcia skazano na karę grzywny, a obraz ukazujący osła stojącego w gmachu sądu do dzisiejszego dnia wisi w głównej kwaterze Królewskiego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt w Londynie.

Paradoksem jest to, że jednej z pierwszych prób kompleksowego uregulowania praw zwierząt dokonały osoby, które później zasłynęły z niewyobrażalnego wręcz okrucieństwa wobec ludzi. W 1933 roku partia nazistowska wprowadziła ustawę o ochronie zwierząt, w której zakazała okrucieństwa wobec nich. Niemal całkowicie zakazano doświadczeń na żywych zwierzętach. W 1934 roku zakazano polowań, w 1935 wprowadzono ustawę o ochronie środowiska. W 1937 wprowadzono regulacje dotyczące transportu samochodowego zwierząt, a rok później ich transportu kolejowego.

Podejście do ochrony praw zwierząt odzwierciedlało jednak skrajnie antysemicką filozofię hitlerowskich Niemiec. Porzucono tradycyjny podział na ludzi i zwierzęta. Na szczycie hierarchii postawiono rasę aryjską, poniżej wilki i orły. Najmniejsze prawa miała rasa semicka i szczury. Między innymi dlatego późniejszych eksperymentów na ludziach, przeprowadzanych w niemieckich obozach koncentracyjnych, nie traktowano jako naruszenia prawa - ich pozycja była niższa niż zwierząt domowych.

W Polsce pierwsza ustawa kompleksowo regulująca prawa zwierząt, powstała w 1997 roku. Już w pierwszym artykule podkreśla, że "zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę". Była ona przełomem nie tylko w odniesieniu do ochrony praw zwierząt. Uzewnętrzniła również polityczną wolę do uregulowania i skodyfikowania tych praw, stanowiła asumpt dla dalszych dyskusji na temat zakresu opieki nad zwierzętami. Z tego powodu ustawę o ochronie praw zwierząt z pewnością ocenić należy bardzo pozytywnie. Przyczyniła się do wzrostu świadomości o losie zwierząt i uwrażliwiła na potrzebę zapewnienia im ochrony godnej cywilizowanego społeczeństwa.

Najbliższym człowiekowi zwierzęciem z pewnością jest pies, którego wierność stała się wręcz przysłowiowa. Spowodowało to, że jego ochrona stała się niedawno przedmiotem kolejnych prac parlamentarnych, czego efektem są zmiany ustawy o ochronie praw zwierząt, które weszły w życie w styczniu tego roku. Rozszerzyły one ochronę zwierząt domowych, zaostrzyły również kary za okrucieństwo wobec nich. Zakazano trzymania psa na łańcuchu przez okres przekraczający 12 godzin dziennie. Niezależnie od tego, uwięź nie może powodować uszkodzeń ciała lub cierpień, powinna tez gwarantować możliwość poruszania się - nie może być krótsza niż 3 metry. Psy powinny posiadać oznaczenie na obroży, identyfikujące ich właściciela. Każdy, kto spotka zabłąkanego psa, zobowiązany jest powiadomić o tym najbliższe schronisko, straż miejską lub policję.

Rozwiano część wątpliwości dotyczących tego, czym jest znęcanie się nad zwierzęciem. Wyjaśniono, że jest nim również złośliwe straszenie zwierząt, głodzenie czy wystawianie na działanie warunków atmosferycznych zagrażających ich zdrowiu lub życiu. Zakazano sprzedaży zwierząt domowych na targowiskach - obecnie mogą być one sprzedawane jedynie w miejscach ich hodowli. Zwiększono kary - za znęcanie się nad zwierzęciem obecnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd może orzec również nawiązkę w wysokości do 100.000 złotych, jak również zakaz posiadania zwierząt na okres od roku do 10 lat.

Powyższe zmiany należy ocenić jako niewątpliwie pozytywne. Zwierzęta domowe, w szczególności psy, coraz częściej trzymane są jedynie dla przyjemności człowieka. Coraz rzadziej służyć mają innym celom, np. ochronie majątku czy gospodarstwa. Skoro więc ktoś decyduje się na posiadanie psa, powinien zapewnić mu odpowiednie warunki egzystencji. Być może zapobiegnie to nagminnemu wręcz wyrzucaniu psów z domów po świętach Bożego Narodzenia lub przed wakacjami, kiedy pies staje się niepotrzebnym ciężarem. Zgodnie ze słowami Antoine de Saint-Exupéry, "stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś". Zmiany ustawy o ochronie praw zwierząt wprowadzają ramy prawne tej odpowiedzialności.

Damian Cyman
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości