Na taki pomysł wpadli przynajmniej kościerscy samorządowcy, usiłujący za wszelką cenę odwieść Ministerstwo Sprawiedliwości od planów likwidacji Sądu Rejonowego w Kościerzynie i przekwalifikowania go w filię Sądu Rejonowego w Kartuzach. - Na tę chwilę takiego tematu nie ma - ucina wójt Tomasz Brzoskowski, ale jednocześnie przyznaje, że zapytania w tej sprawie rzeczywiście się pojawiły.
Pod koniec grudnia pisaliśmy już o reformie sądownictwa, z jaką nosi się minister Jarosław Gowin. Jeśli forsowane przez niego rozwiązania wejdą w życie, z mapy rodzimych sądów zniknie ponad setka najmniejszych placówek rejonowych. Nie przestaną co prawda funkcjonować zupełnie, a jedynie przejdą pod administracyjny zarząd większych sądów w charakterze filii.
Taki los miałby spotkać między innymi sąd w Kościerzynie, ale tamtejsi samorządowcy stanowczo protestują. Powiat wspólnie z lokalnymi gminami starają się przekonać resort sprawiedliwości do zmiany planów. Powstała nawet specjalna petycja do ministra, pod którą podpisują się niezadowoleni z szykowanych zmian mieszkańcy.
Jak się okazuje, determinacja naszych sąsiadów przed uniknięciem połączenia tamtejszej temidy z Kartuzami jest na tyle silna, że szukają wszelkich możliwych rozwiązań. Jednym z nich miałaby być zmiana obszaru właściwości kościerskiego sądu i poszerzenie jej m.in. o Stężycę.
Z wizytą do wójta Brzoskowskiego udała się w tej sprawie nawet delegacja kościerskich samorządowców ze starostą Piotrem Lizakowskim na czele. Argumentem dla przesunięcia Stężycy pod jurysdykcję Sądu Rejonowego w Kościerzynie miałaby być m.in. niewielka odległość dzieląca obie miejscowości oraz inne płaszczyzny współpracy między tymi gminami.
- Taki pomysł rzeczywiście się pojawił - przyznaje gospodarz Stężycy, Tomasz Brzoskowski. - Miało to jednak bardziej charakter luźno rzuconej koncepcji do przemyślenia, aniżeli oficjalnej propozycji. Żadne decyzje w tym temacie nie zapadły - wyjaśnia wójt, dodając że nie był to zresztą jedyny powód wizyty kościerskiego starosty, a poza kwestiami związanymi z sądownictwem, rozmowa dotyczyła także komunikacji, szkolnictwa ponadgimnazjalnego i nocnej opieki zdrowotnej.
W ostatnich dniach w Kościerzynie coraz więcej mówi się jednak na temat "stężyckiej" opcji ratowania tamtejszego sądu rejonowego, więc niewykluczone, że wkrótce charakter rozmów może ulec zmianie. Z drugiej strony wójt Brzoskowski wyraźnie studzi emocje.
- Przede wszystkim nie zamierzam podejmować takich decyzji jednoosobowo. W gminie mamy 9600 mieszkańców i to oni musieliby się na ten temat wypowiedzieć. Stężyca leży w powiecie kartuskim i na tę chwilę podlega pod Sąd Rejonowy w Kartuzach. Jak dla mnie tematu przeniesienia do Kościerzyny nie ma - podsumowuje Brzoskowski.
Bartek Gruba
za dużo formalności. niech zostanie jak jest.
to może lepszym wyjściem będzie przeniesienie Stężycy do wszystkich urzędów w Kościerzynie??!! przynajmniej bliżej i lepszy dojazd żeby załatwić swoje sprawy!
I bardzo dobrze, ze tematu nie ma dla wójta. bez sensu-sąd w Kościerzynie a reszta urzędów w Kartuzach.. pfff
zobacz wszystkie opinie»
60
31
23
3
5
9
1
11
23
1
9
3
3
23
115
9
209
23
5
290