Prawie dwustu seniorów z Żukowa i okolicy przybyło na zaproszenie burmistrza, aby wziąć udział w specjalnie dla nich przygotowanym programie muzyczno - tanecznym. Ponadto przy słodkim poczęstunku mogli powspominać i odświeżyć stare znajomości.
Przybyłych gości wierszem Wisławy Szymborskiej "Jak ja się czuję" przywitała Justyna Beyer - Rosener, kierowniczka żukowskiego GOPS-u. Życząc im zdrowia, energii, witalności i optymizmu, zaprosiła do wspólnego biesiadowania. Małgorzata Mazur recytowała wiersz specjalnie adresowany do seniorów, a Ewa Belgrau zaśpiewała piosenkę "Lubny gòescű". Dziewczęta reprezentowały żukowski Caritas.
- Jestem bardzo rad z tego, że przybyliście na dzisiejsze spotkanie - powiedział burmistrz Jerzy Żurawicz. - Na pięćset zaproszeń przybyło około dwustu osób. Słyszę takie głosy, aby obniżyć limit wiekowy, bo na sali jest przewaga pań. Myślę, że to rozważymy i w przyszłym roku postaramy się o to, aby przybyło więcej mężczyzn.
Życzenia złożyli też proboszczowie obu żukowskich parafii - Ireneusz Bradtke i Czesław Las. Ostatni z wymienionych księży powiedział: - Gdy się spotykają starsi, to zawsze mają bardzo dużo do powiedzenia, bo najwięcej lat przeżyli - stwierdził proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Żukowie. - Najlepszą instytucją w każdym domu jest babcia i dziadek. I to oni są największą radością dla wnuka i wnuczki. Dlatego wszystkim zebranym seniorom życzę dużo zdrowia, aby w swoich domach byli szczęściem dla swoich wnucząt.
Po części oficjalnej przyszedł czas zabawy przy starych znanych przebojach w wykonaniu zespołu Hotline. Solistka Jadwiga Kuczka - Stopa zaprezentowała seniorom piosenki na tyle znane, że biesiadujący nie tylko tańczyli, ale wspólnie je śpiewali. Pierwszą parą, która wyszła na parkiet i zachęciła pozostałych do tańca, był ksiądz Ireneusz Bradtke i Teresa Kamińska. Po nich pojawili się bardzo szybko kolejni chętni do zabawy.
- Bardzo podoba mi się atmosfera, jest wesoło, miło i świetna muzyka, więc czego chcieć więcej - stwierdziła Stanisława Frąckowiak. - Warto było przyjść, bo my seniorzy nie mamy aż tak dużo rozrywek, zwłaszcza w naszym mieście. Dlatego każda forma imprezy jest przydatna. Okazuje się, że ma się sporo znajomości, tylko na co dzień rzadko się widujemy. Dzisiejsze spotkanie jest dobrą okazją, aby je odświeżyć.
Teresa Marchewicz doceniała pracę włożoną w przygotowania, łącznie z niespodzianką na talerzach, na których znajdowały się kwiaty z przeróżnymi sentencjami. Na jej kartce była taka myśl: "Nie żałujesz tylko tych słów, których nie powiedziałaś".
- Przygotowania trwały solidne dwa miesiące - oznajmiła Gabriela Noetzel, prezes zespołu Caritas parafii pw. WNMP . - Główną bolączką nas jako organizatorów jest to, że możemy zaprosić tak mało seniorów, ale nie ma odpowiednio dużego miejsca.
- Być może w przyszłym roku uda się nam zorganizować biesiadę w żukowskim gimnazjum - dodała Justyna Beyer - Rosener.
Organizatorami, którzy również sfinansowali spotkanie, byli - GOPS, GOK i Parafialny Zespół Caritasu parafii pw. WNMP w Żukowie.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze