W nocy z sobotę na niedzielę w Kartuzach doszło do rozboju. Żeby było ciekawiej, poszkodowany został zaatakowany przez napastnika we własnym domu. Z urazem głowy i złamaną ręką trafił do szpitala, ale napastnik uciekł pozostawiając łupy na miejscu.
Złodziej wszedł do jednego z domów przy ul. Prokowskiej około godziny 2 rano, najprawdopodobniej przez garaż. Gdy plądrował pomieszczenia w poszukiwaniu jedzenia, natknął się na właściciela. Doszło do szarpaniny, w wyniku której gospodarz został poturbowany. Doznał urazu głowy i złamania ręki, ale wystraszył napastnika na tyle skutecznie, że ten porzucił wypełniony już częściowo "łupami" plecak i uciekł.
Gospodarz trafił do szpitala, zaś kartuska policja szuka sprawcy.
Bartek Gruba
bo tak to juz jest w Polsce. Jak chcą Cie okraść to zezwól bo może dla Ciebie skończyć sie to właśnie w szpitalu. A jak ktoś prawie Cię przejechał na pasach koło szkoły na ul. Piłsudzkiego a droga hamowania samochodu przekracza 20 metrów to daj się przejechać a nie uciekaj bo policja i tak sprawcy nie znajdzie. a jak na własną reke znajdziesz samochód który o mało nie pozbawił Cię zdrowia a może i nawet życia to załatw sobie tydzień wolnego w pracy bo na komisariacie sobie troche posiedzisz aby [...]
zobacz wszystkie opinie»
60
31
23
3
5
9
1
11
23
1
9
3
3
23
115
9
209
23
5
290