Awaria samochodu ciężarowego, do jakiej doszło na rondzie Kartuzów sprawiła, że w centrum miasta utworzył się gigantycznych rozmiarów korek. Najdłuższa kolejka aut ciągnęła się na drodze w kierunku Gdańska. Ruch puszczany był wahadłowo, a początkowo nie kierowała nim policja, straż miejska czy pożarna, a ...sami kierowcy.
Do zdarzenia doszło około godziny 13 w samym centrum miasta, na drodze wojewódzkiej nr 211. Wjeżdżająca na Rondo Kartuzów ciężarówka przewożąca butle gazowe uległa nagle awarii, przechylając się nieco na prawy bok.
Jak się okazało, problem dotyczył jednego z kół, ale o dalszej jeździe nie mogło być mowy. W krótkim czasie za ciężarówką ustawiła się długa nitka zablokowanych aut. Nim na miejscu pojawiły się jakiekolwiek służby za kierowanie ruchem wzięli się cywile. Kilka chwil później korek był już na każdej drodze dojazdowej do ronda, choć najdłużej musieli stać kierowcy wjeżdżający do miasta od strony Gdańska.
Butle z ciężarówki przeładowano na inny samochód. Na miejscu pojawiła się też pomoc drogowa.
Bartek Gruba
Współpraca: Natalia Bobrowska, Justyna Marszk
Też sobie o tym pomyślałem. Nie chciałbym wiedzieć co by było, gdyby sytuacja ta wydarzyła się np. przy 90-100km/h. :/
Szczęście że stało się to przy niewielkiej prędkości. Szkoda że nasze lokalne łapiduchy nie pokierowali ruchu przez węglową. Cóż może to da do myślenie że szkoda kasy na straż miejską.
nie no jazda na całego Chyba .Policija Przyjedzie i pokieruje i będzie git
zobacz wszystkie opinie»
60
31
23
3
5
9
1
11
23
1
9
3
3
23
115
9
209
23
5
290