Zadymiarka - to nazwa urządzenia, które od czwartku wspomaga Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Sierakowicach w ujawnianiu nielegalnych i nieszczelnych przyłączy do sieci sanitarnej i deszczowej. Kontrole rozpoczęły się od ul. Kopernika i sukcesywnie kontynuowane będą na całym terenie podległym spółce.
Szefujący sierakowickiemu PKiW Tomasz Zdanowicz wielokrotnie już zaznaczał, że nielegalne przyłącza to poważny problem dla spółki, w znaczący sposób zwiększający koszty jej funkcjonowania, a tym samym i oddziaływający w sposób negatywny na ceny, jakie finalnie za usługę wodno-kanalizacyjną muszą zapłacić klienci.
Teraz ma się to zmienić, a niezawodną bronią w walce z nieuczciwymi, ale i często nieświadomymi nieprawidłowości mieszkańcami ma być tzw. zadymiarka.
W czwartek maszyna ruszyła w teren z pracownikami Przedsiębiorstwa oraz Referatu Ochrony Środowiska Urzędu Gminy w Sierakowicach. Tak rozpoczęła się akcja "zadymiania" gminnej sieci kanalizacji deszczowej i kolektorów kanalizacji sanitarnej.
- Pozwala to na szybką lokalizację zakrytych w terenie studni rewizyjnych, podłączonych rur, rynien, kratek oraz na określenie co jest podłączone do badanej sieci kanalizacyjnej. Ma to na celu sprawdzenia szczelności sieci i likwidację nielegalnych przyłączy. W ten sposób ujawniane są nielegalne podłączenia ścieków do kanalizacji burzowej. Poza tym, zadymienie kanalizacji sanitarnej pokazuje miejsca, gdzie dostaje się do niej deszczówka - wyjaśnia działanie systemu Mariusz Laska, kierownik referatu ochrony środowiska w sierakowickim urzędzie.
Akcja polega na wdmuchiwaniu do sieci, szamb i wystających z ziemi podejrzanych rur dużych ilości nieszkodliwego dla zdrowia dymu. Przekonać o tym mogli się na własne oczy mieszkańcy ul. Kopernika w Sierakowicach, którzy kontroli poddani zostali jako pierwsi. W kolejnych dniach zadymiarka pojawi się także na pozostałych ulicach i miejscowościach podległych Przedsiębiorstwu.
- Właściciele, u których nielegalne podłączenia wyjdą na jaw będą zmuszeni przemontować rynny, szamba, przyłącza kanalizacyjne oraz zostaną ukarani mandatami - przestrzega Mariusz Laska, zachęcając by już teraz zabrać się do samodzielnego sprawdzenia dokąd trafia deszczówka z naszych posesji.
Bartek Gruba
Info: UG Sierakowice
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze