Borcz. Festiwal z ponad 60 wystawcami i setkami uczestników

niedziela, 20 maja 2012 r., 00:11
Za darmo serwowano kaszubski żurek na borowikach Za darmo serwowano kaszubski żurek na borowikach fot. Longina Templin

Twórcy ludowi, rzemieślnicy, artyści i wystawcy zjechali w sobotę do Borcza, by wziąć udział w I Festiwalu Rzemiosł Kaszubskich. Prezentowano m. in. smakowite jadło, rzeźby, obrazy, haft i biżuterię. Miłośnicy koni mogli podziwiać pokaz westernowy oraz wyścig wokół tyczek. Wszystkim uczestnikom czas umilały występy zespołów regionalnych i szkolnych.

Impreza rozpoczęła się w samo południe. Na terenie dziedzińca przy Hotelu Spichrz oraz w parku okalającym pałacyk w Borczu zaroiło się od kolorowych stoisk, które oferowały przeróżne produkty. Ci, którzy przybyli na imprezę, twierdzili zgodnie, że było tam coś dla ducha i dla ciała.

- Chcielibyśmy promować kulturę kaszubską, a dodatkowo naszą restaurację, która serwuje głównie dania kuchni kaszubskiej - powiedziała Sylwia Motyka, dyrektorka hotelu i restauracji Spichrz w Borczu. - Stąd pomysł połączenia tych dwóch elementów. Dzisiaj gości u nas około 60 wystawców, rzemieślników i osób zajmujących się drobną wytwórczością. Poza tym jest kilka firm gastronomicznych oraz rozprowadzających wina i inne alkohole. Zakładamy, że dzisiaj do godziny 22 może nas odwiedzić około 1000 osób.

- Cieszymy się z zaproszenia organizatorów, ponieważ niewiele jest imprez, które promują kulturę kaszubską - uznała Krystyna Potrykus z GOK-u w Luzinie. - Jeżeli nie będziemy jej kultywować, to nikt za nas tego nie zrobi.

Maria Wittstock, przewodnicząca luzińskiego KGW wyznała, że wyjątkowo przypadło im do gustu samo miejsce festiwalu. Poza tym była okazja porozmawiać i nawiązać kontakty z wystawcami. Zainteresowało ją również stoisko z haftem kociewskim.

Agnieszka Mundra z Łęga prezentowała rękodzieło artystyczne. Szyje ona torebki, kosmetyczki, podkładki pod kubki, etui na komórkę z filcu. Wyrabia też biżuterię - korale i kolczyki. Przyznała, że w trakcie imprezy udało jej się nawet co nieco sprzedać.

Wiesława Windorbska z Bydgoszczy wraz z siostrą Magdaleną Szatkowską z Torunia przyznały, że bardzo lubią zwiedzać Kaszuby. Przyjechały w odwiedziny do rodziny mieszkającej w Gdyni. Do Borcza już niedaleko, więc postanowiły skorzystać z okazji i przyjechały na festiwal. Ich uwagę szczególnie przykuły historyczne zabudowania. Obie panie wyraziły opinie, iż warto rozpropagować tę interesującą imprezę.

Przez cały czas trwania festiwalu jadła i napojów było pod dostatkiem. Nie zabrakło też oferty specjalnej. Kucharz restauracji Spichrz Tomasz Szydzikowski przygotował dla wszystkich żurek kaszubski na borowikach. Degustacja była darmowa.

Pod patronatem Hotelu Spichrz w Borczu, organizatora festiwalu,odbył się specjalnie na tę okazję rozpisany konkurs plastyczny dla dzieci pod nazwą "Kaszuby okiem dziecka". W trakcie imprezy w pałacu można było obejrzeć wystawę uczniowskich prac.

Longina Templin

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.