Reklama

Motocykliści opanowali Kościerzynę. II Pomorska Majówka Motocyklistów w Gołuniu

Prawie 700 stalowych rumaków zjechało w sobotę do Kościerzyny, której ulicami niósł się ryk potężnych silników, wprawiając w zachwyt nie tylko męską część widzów. Wielka parada była częścią organizowanego już po raz drugi majowego zjazdu motocyklistów w Gołuniu. Właściciele wielkich chopperów, mniejszych cruiserów, ścigaczy czy motocrossów przyjechali z całej Polski, by porozmawiać, wymienić się swoimi doświadczeniami, a przede wszystkim, by dobrze się bawić.

Na majówkę do Gołunia przyjechały jednoślady ze sławnej amerykańskiej stajni Harleya-Davidsona, włoskiej Moto Guzzi czy Ducati, japońskich Kawasaki, Yamahy, Suzuki i Hondy. Nie zabrakło też starych, ale równie pięknych motorów MZ, WS czy Jawy. Oczywiście nie sposób wymieniać tutaj wszystkich marek i typów, a było ich tyle, że nikt nie był w stanie się doliczyć.

Jedno jest pewne - w tym roku w kościerskiej paradzie udział wzięło grubo ponad 700 motocykli, czyli o ponad 100 więcej niż przed rokiem. Organizatorzy z sopockiego klubu Cruiseriders bardzo się cieszą, bo powoli udaje im się ściągnąć na Kaszuby coraz większą rzeszę miłośników jednośladów z całej Polski. Dotąd zarówno pod względem ilości maszyn, jak i klubów, a tym samym organizowanych przez nie imprez, prym wiodło południe kraju.

- Motocyklizm w Polsce dopiero od niedawna zaczął lepiej funkcjonować. Przybywa nas z roku na rok. Wcześniej mieliśmy dostęp tylko do MZ-tek czy Jawek, do tego na kartki. Te piękne maszyny, której tutaj stoją, były poza zasięgiem każdego przeciętnego Polaka. Dzisiaj nie ma już tylu ograniczeń, dlatego przybywa nas z roku na rok. Jest nas też więcej na północy kraju - mówił Jarosław Tworzowski, wiceprezydent klubu Cruiseriders Sopot.

Zapaleńcy, dla których motor to życiowa pasja, przyjechali do gołuńskiego lasu już w piątek, by bawić się przy rockowych rytmach Hectic Shadow, Fanx oraz White Room.

- Trudno spotkać się nam wszystkim w codziennym kieracie. Każdy pracuje, ma obowiązki. Takie chwile pozwalają nam na porozmawianie o tym, co daje nam wolność i wielką radość. Dlatego dziękujemy wszystkim, dzięki którym ten zlot mógł się odbyć, w szczególności władzom samorządowym - powiedział Jarosław Tworzowski.

Majówkę udało się zorganizować już drugi raz i wygląda na to, że impreza weszła już na stałe do powiatowego kalendarza kulturalnego. Władze miasta, gmin i powiatu zapewniają, że motocykliści zawsze mogą liczyć na ich przychylność, co zresztą nie powinno dziwić, skoro sam starosta Piotr Lizakowski pojawił się na paradzie, dosiadając swojego 50-letniego Simsona, którego otrzymał w spadku po dziadku.

W sobotę na scenie w Gołuniu zagrała Strzecha. Później dawkę ostrego czeskiego rocka dała Orchidea. Na koniec wystąpił The Herous i Bielizna.

Zlot zakończył się wspólnym śniadaniem z grilla w niedzielny poranek.

FP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ptomi - niezalogowany 2012-05-20 19:31:25

    :):):):) Fajna Impra :):):):):)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości