Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Masz rację natasza , on jest chory ale nie jest groźny. Najlepiej go zignorować.
Znam go troche. Chłopak jest poprostu chory. Najlepiej go olać. Nie jest niebezpieczny.
Facet już od końca wakacji swobodnie kursuje po kartuzach , za każdym razem gdy jestem w kartuzach to go widzę , ostatnio o dziwo w towarzystwie małolat wiec nie jest chyba taki zły
on jest takiś psychiczny , mnie zaczepił w przychodni i widziałam jak od jednej dziewczyny wyciągnął numer , i później chciał ode mnie a później od mojej mamy porażka jakaś o.o
to pewnie on :lol::lol: http:// www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&frm=1&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CDAQFjAA&url=http%3A%2F%2Ffotokristall.narod.ru%2Fmov0001.swf&ei=jyviULibE6iQ0QXzooCgBQ&usg=AFQjCNEcrfJjNj_KZzHBGjXHCZ9PIWmmWQ&sig2=-fRCXcx08qvtnvMGQDlL-w&bvm=bv.1355534169,d.d2k
znam go ,nie ma co sie go obawiac .nie było go widac po tym artykule bo sie bał bo wydzwaniali do niego i siedział caly czas w domu:-) a teraz znowu łazi :lol:
Podglądać też lubi!!! Zbiera się biedakowi.
Ja go widzę codziennie upodobał sobie teraz plac brunona ( ze względu na szkoły) ps. dziewczyny nie bójcie się i go olewajcie :P
Niestety ja też byłam śledzona i zagadywana przez tego osobnika :/ w tym tygodniu.
@Weronka: Dla niego wiek nie ma znaczenia pierwszą lepszą jaką zobaczy idzie za nią przez pół miasta a jak po drodze spotka następną to i za nią idzie ale cóż zrobić:P
Ja ostatnio szłam do hurtowni kosmetycznej na ul.jeziornej. Na rogu na schodach koło wejscia do podwórka gdzie jest MIR stal chłopaczek i DZIEN DOBRY KRZYCZAŁ do mnie. Odpowiedziałam i poszłam do hurtowni.Wychodzac widzialam ze stoi.Zorientowalam sie kto to i ZROBIŁAM grozna mine i ten dał spokoj. :) a moze gustuje w mlodszych :)
@brojak: Nie tylko ty sam widziałem jak szedł za jedną w kierunku Ziegerta weszła do obuwniczego a on schował się za samochodem a gdy wyszła dalej za nią poszedł ;p Pewnie myślał że jeśli przeczeka to ludzie zapomną ;p
facet znikną na wakacje , lecz już wrócił widziałem go w poniedziałek wieczorem na dworcu jak pewną dziewczynę zaczepiał
Mnie też zaczepił, kiedy wyszłam z auta zaparkowanego przy domu handlowym Stencla i chciał skorzystać z telefonu, a ja myślałam, że chce mi go po prostu ukraść więc mu nie dałam. Szedł ze mną, aż do kościoła na rondzie, potem widziałam jak zaczepiał jakieś dziewczyny, które stały przed kościołem i chciał od nich numery telefonu. Kiedy wyszłam z kościoła to znowu mnie zaczepił i coś gadał, że się chce umówić, a ja mu na to, że jestem mężatką i ma się odczepić a on coś tam, że nie szkodzi. Szedł jeszcze za mną kawałek, ale ja go nawet nie słuchałam i wsiadłam do auta i odjechałam. JEŚLI POLICJA USTALI DATĘ I GODZINĘ KIEDY MAJĄ PRZYJŚĆ DZIEWCZYNY KTÓRE ZACZEPIAŁ, TO OWSZEM JA PRZYJDĘ I POWTÓRZĘ TO CO TU NAPISAŁAM, ALE SAMA NIE PÓJDĘ BO NIE DOSZŁO DO ŻADNEGO WYKROCZENIA ANI PRZESTĘPSTWA TYM BARDZIEJ. Przecież wiadomo, że żadna dziewczyna nie będzie się ośmieszać i nie pójdzie zrobić zgłoszenia na Policję póki nic takiego się nie stało. Policja powinna ustalić taki dzień kiedy będą mogły przyjść osoby, które zetknęły się w jakiś sposób z natręctwem tego typka i przesłuchać je w charakterze świadków (bo za poszkodowaną to ja np. się nie uważam). Wtedy będą podstawy by skierować go do zakładu psychiatrycznego na przymusowe leczenie, bo moim zdaniem on jest chory psychicznie i faktycznie, kiedyś taki psychopata może zaatakować. Niestety w Polsce Policja działa dopiero jak już dojdzie do jakiejś tragedii czyli jak zwykle POLAK MĄDRY PO SZKODZIE.....
facet ma ze sobą problem. mnie tez zaczepił i moja znajoma takze. jak się go spławi to idzie w druga stronę. po prostu nie dawajcie mu swoich numerów i nie mówcie gdzie mieszkacie jest szansa ze nie mając punktu zaczepienia się odwali. nie chce mi się wieżyc ze biega z nożem ale jest dziwny także nie mowie ze nie. wydaje mi się ze jakby osoby nękane to zgłosiły a policja nim by się zajęła może byłby spokój bo to co robi to już plaga.
Boże ja w tym mieście mieszkałam ponad 20 lat - i to blisko niego ( o ile podane dane są prawidłowe ) , od ponad 10 w okolicy i pierwsze słyszę o tym Dawidzie. Moje Panie zgłaszajcie takie sprawy od razu na policję, skoro jak część pisze że policja wie o kogo chodzi, to aby zadziałać musi mieć dowody, czyli wasze zeznania, więc skoro nadal "działa" to się zgłaszajcie, a nie czekajcie aż komuś stanie się krzywda, bo wtenczas jak zwykle będzie 1000 głosów ja wiedziałam (-em) że tak to się skończy... Być może jest nie groźny, ale tak czy tak tego typu aspołeczne zachowania, muszą być wykluczane. Wszystko w Waszych rękach drogie Panie.
Niektórzy nie powinni się w tym temacie wypowiadać. Ten człowiek po prostu potrzebuje opieki. Jak ktoś przed tem napisał, że winni są Jego bracia, którzy w ogóle się Nim nie kierują, to niech sprawą zainteresuje się jakaś inna placówka. Tutaj pomoże tylko oddział zamknięty na jakiś czas i fachowa opieka medyczna. Widuje Go też po kilka razy dziennie, zaczepiał także moją siostrę, ale wystarczyło, że podeszłe i powiedziałem żeby sobie odpuścił, bo następnym razem pogadamy inaczej (chodziło o policje, broń Boże żadna przemoc) i pomogło. Tak ja pisałem wcześnie, zgłaszać, a nie potem się żalić "Jakie to my biedne" na forach.
@Drab: Obywatelu Moderatorze - Obywatel zainstaluje sobie jakieś urządzenie do poprawiania błędów, bo w tym wypadku Obywatel powinien napisać "paniom" a nie "panią". A poza tym to Obywatel paniom w oczy nie zagląda bo małżonka się może zirytować :lol:
@Drab: No to wcale nie jest taki groźny jeśli w źrenice mu zajrzałaś :)[/quote] To nie problem spojrzeć komuś w oczy, jeśli się stoi blisko ;) . Jeśli on stoi na chodniku przy swoim domu, a ja akurat tamtędy przechodzę, zostanę zaczepiona, to siłą rzeczy spoglądam na człowieka. Znaczy.... wtedy spojrzałam bo nie byłam świadoma, teraz raczej ignoruję. Wolę nie zwracać na siebie uwagi.
Napiszę tak.. Kilka mies temu kolo 16 wskoczyła dosłownie do mnie do sklepu kobieta przerażona prosząc o pomoc. Spytałam co się stało, na to ona że nie wyjdzie ze sklepu póki jej nie pomogę i nie zadzwonię na policję. Była roztrzęsiona, myślałam że zaraz zemdleje ze strachu bo uginały jej się nogi. Powiedziałam jej, że ma się uspokoić, po czym opowiedziała co się stało. Mianowicie chłopak o którym piszecie chodził za nią od rana, wchodziła kolejno do sklepu prosząc o pomoc a on za każdym razem znikał. Zadzwoniłam na policję, mówiąc że wpadła do mnie do sklepu kobieta prosząc dosłownie ze łzami w oczach, że ktoś ją śledzi i że chłopak stoi przed sklepem. Tak się złożyło że policjant był obok w sklepie sportowym i poprosiłam go do siebie.(Zostałam poinformowana przez dyżurującego policjanta) Opowiedziałyśmy całą sytuację i odprowadził ją chyba do samochodu, bo miała kluczyki w ręce. Znam tego chłopaka i jego rodzinę . Znam jego siostrę. Ten chłopak zaczepia dziewczyny na pks-e już od lat i nikt nic z tym nie robi. Takie jest nasze polskie prawo, iż najpierw musi stać się krzywda, aby coś zaczęło się w tej sprawie dziać. Raz wychodząc z budynku przychodni, widziałam jak idzie za kobietą (blondynką) nawet nie zauważyła, że ją śledzi, przystanęłam patrzyłam. Niestety zwolniłam się na chwilę z pracy, więc musiałam szybko wracać. Napiszę że, dziewczyny które dają swoje nr osobom których nie znają, same są sobie winne, ale współczuję też kobietom, które nic nie zrobiły, a mimo to musiały nasłuchiwać i zwalczać natręta za plecami cały dzień. Opowiem także o sytuacji kiedy to przyszedł ten chłopak do Lidla zaczepił koleżankę tam pracującą, mówiąc .. "Daj mi nr tel!" powiedziała że nie da , po czym zaczął ją wyzywać od K.. Ten chłopak musi się leczyć, jest chory. Policja nie powinna czekać, powinna działać. Dziwne że po moim telefonie nie zostałam wezwana na komendę. Rozmowy są nagrywane, poświadczę dzwoniłam, rozmawiałam z policjantem który był na oględzinach w sprawie zbicia szyby w sklepie sportowym.
@violka1: No to wcale nie jest taki groźny jeśli w źrenice mu zajrzałaś :) aczkolwiek także lubię zaglądać panią w oczy ;)
Ale jedno to Policja mogła przy takiej wypowiedzi powiedzieć, że zwrócą większą czujność przy patrolowaniu ulic na dziwnie zachowującego się faceta, i wówczas wystarczy już go tylko obserwować i złapać na gorącym uczynku. BO jak jakaś kobieta będzie się bronić, zrobi mu krzywdę to będzie miała sprawę o to, czy nie przekroczyła obrony koniecznej. I się pytam czy musi dojść do tragedii, żeby Policja coś robiła? Nikt nie żąda żebyście wszystko rzucili i tylko jego łapali, tylko WZMOŻONA CZUJNOŚĆ. To, że ludzie nie mają ochoty zgłaszać Wam tych spraw to niestety na takie opinie sobie zapracowaliście. a może i należy podziękować Sądom, za to, że Wy złapiecie takiego, do Sądu doprowadzicie, Sąd go zwolni, i ludzie nawet nie mają świadomości, że Wy go złapaliście, Morał z tego taki, że nie opłaca się iść na Komendę, bo tylko parę ładnych godzin tak się posiedzi, popisze, podpisze, później Wy parę ładnych kartek też popiszecie i tyle z tego. Więcej papierologii, niż efektu.
Mam tylko nadzieję, że nigdy nie zaczepi mojej córki :( . Myślę, że ode mnie już nie będzie nic chciał, bo prawdo podobnie widział mnie nie jeden raz z mężem. Może sie boi.... . Nie chcę go obrzucać błotem, bo też miałam w rodzinie chorą psychicznie osobę, nie chciała brać leków. Była niebezpieczna dla siebie i otoczenia, cała rodzina się go bała. A żona nie chciała go ubezwłasnowolnić i zamknąć do szpitala psychiatrycznego. A czasem to jest jedyne wyjście.... :( .
@mario25: Widuję tego człowieka niemal każdego dnia bo mieszkam niedaleko w.w. . Raz mnie zaczepił, coś tam zapytał dosyć raptownie, wręcz napastliwie. Od tamtej pory przygląda mi się, gdy mnie widzi. Osobiście czuje niepokój i lęk, może niczym nieuzasadniony bo w zasadzie nic nie zrobił, ale jego przeszywający wzrok ..... brrrr. Czasem widuję go koło Domu Samopomocy, na rogu Gdańskiej. Moim zdaniem nie jest zdrowy psychicznie. Raz miałam wrażenie, że jest naćpany lub na silnych lekach psychotropowych.... coś było nie tak z jego źrenicami... nie pamiętam już czy były poszerzone czy zmniejszone, bo było to wiele m-cy temu, a nie chce zmyślać. Tylko mi utkwiło, że źrenice nie były "normalnie" wyglądające. Ja akurat nie mogę stwierdzić jednoznacznie czy mnie śledzi, bo mieszkam niedaleko i siłą rzeczy widuję go często. Nawet już nie zwracam na niego uwagi, choć ten przeszywający wzrok.... niestety.... zawsze budzi we mnie niepokój.
@Karolka: Policja nic z nim nie zrobi bo ma żółte papiery (zresztą już było wcześniej o tym na forum)
Mnie też koleś bajerował- na tzw. herbatkę zapraszał...Ale nie skorzystałam z tego zaproszenia- długo jeszcze truł. ale wystarczy opowiedzieć jakąś historyjkę typu-> mam chłopaka policjanta, albo bardzo zazdrosnego boksera...Mi uwierzył i się odczepił. PS. Ale moim zdaniem Policja z tym coś powinna zrobić.
@asiara73: Ja absolutnie nie wykluczam, że należy mu pomóc. Zaznaczam tylko, że nie wolno bagatelizować tego co robi i podciągać wszystkich jego działań pod chorobę psychiczną i uważam, że dobrze się stało, że sprawa się nagłośniła. Dzięki temu wszystkie dziewczyny/kobiety, które wcześniej o nim nie słyszały dowiedzą się czego mogą się spodziewać, a opieka społeczna i inne organy zostaną zmobilizowane do poszerzenia swej pieczy nad nim, bo wyraźnie istnieje taka potrzeba.
@prezes: naprawdę bardzo inteligentny przekaz, brawo!!!! I co to jest Twoja propozycja pomocy choremu??? To mógł napisać tylko bardzo ograniczony człowiek. wsółczuje
Zgadzam się z Asiarą73 w 100%
Shiney czesciowo masz racje. A słowa które kierowała nie sa kierowane bezposrednio do tego. Atakuje tych którzy sa za niego CZESCIOWO odpowiedzialni czyli RODZINE. Co do linczu akurat TY NIE PISAŁAŚ. Ale LINCZ to jest niezbyt mile rozwiazanie. Swoje wiadomosci posiadam nie z urzedow bo tego nie uzyskasz :) ale kazda osoba ktora pojdzie poinformowac ze TAKOWY czlowiek jak dawid chodzi i straszy to KAZDTY bedzie wysluchany i MOZE TEZ zrobia cos w tym kierunku. Moze za ostro potraktowalam dziewczyny coniektore ale prawda jest taka ze sa takie co sie BOJA a sa takie ktore teraz wypisuja KOLORYZACJE. Tego sie TUTAJ nie udowodni bo pisac mozna sporo. Warto jednak pomyswlec czy jest JAKAKOLWIEK mozliwosc aby dawida zamknac w jakims osrodku bo widac ze SAM sobie nie radzi .
Z Tym trzeba cos zrobić . Tez byłam jego ofiarą do nachodzenia i obrzucania smsami sprosnymi. Takii czlowiek nie moze chodzic normalnie po ulicy . Do szpitala z nim . I niech policja sie nim zajmnie bo potem moze być na póżno jak zgwałcii i zabije jakas niewinna i bezbronna dziewczyne...
Ja jestem za tym, bo nim ktos się zajał, bo kto wie czy nie będzie zaczepił dzieci. Powiedzmy sobie szczerze zdrowy to on nie jest i od tego sobie osoby, które skończyły jakieś tam szkolenia i, kursy, szkoły, studia i sa na odpowiednich stanowiskach i niech wezmą się do roboty a puszczac bąki i grzać stołki. Niech opieka idzie z asystą policjanta, dzielnicowego itp. W którym wieku jestesmy by się bać. MOże chlop leków nie bierze. kwesta opieki no nie wiem. Trzeba się skrzyknąć moje drogie panie i panienki i iść złozyć zeznania. Policjantka z psychologiem przesłuchują kobiety a nie faceci. Takie są procedury, byśmy my kobiety czuły się jak najbardziej komfortowo. To trwa chwilę a nie cały dzień. Dodane sob, 26 maj 2012, 00:04:59 : Kurcze w emocjach pisałam i na klawiturę musze wbijac mocno klawisze, bo mi literki nie wyskakuja, więc sorry za literówki.
@asiara73: Nie mam pojęcia co miało oznaczać Twoje jakże barwne porównanie owej sytuacji do ew. przypadku choroby mojego taty, ale przyniosło jeden skutek, wiem, że nie jesteś dla mnie towarzyszem do dyskusji. Nigdy i nigdzie nie poparłam jak to nazwałaś wcześniej "publicznego linczu", ani żadnych propozycji "wymierzenia kary na własną rękę". Wyraziłam tylko swoją dezaprobatę co do wypowiedzi osób podobnych Tobie, które podnoszą argumenty na temat jego choroby psychicznej jako usprawiedliwienie wszystkiego co robi i stawiają zaczepiane przez niego kobiety w świetle prowodyrek albo mitomanek. I proszę, nie mierz wszystkich własną miarą. To, że Ty byłabyś - jak to ujęłaś - w siódmym niebie gdyby ktoś Ciebie "bajerował" naprawdę nie oznacza, że wszystkie kobiety mają ochotę ażeby nękał je i zaczepiał obcy, nachalny człowiek. Skoro sama nie miałaś podobnej sytuacji i/albo nie znasz tego mężczyzny z tej strony nie wypowiadaj się na ten temat, bo obnażasz swoje braki w edukacji i niestety - kulturze.
@asiara73: Posłuchaj, naprawdę nie jest mi potrzebna edukacja na temat chorób psychicznych, ani od Ciebie, ani w ogóle. Poza tym nie powiedziałam, że jest zdrowy. Powiedziałam jedynie, że to, czy ma problemy psychiczne nie należy do oceny osób, które tutaj o tym piszą, ani w żaden sposób nie sprawia, że to co on robi jest "ok". Poza tym nie wydaje mi się to ani etyczne ani legalne, ażeby PPP lub GOPS udzielały informacji na temat stanu zdrowia psychicznego kogokolwiek, w tym Dawida, osobom spoza najbliższej rodziny. Jeśli weszłaś w posiadanie swojej obszernej wiedzy nt. tego chłopaka w PPS albo innej placówce, to radzę się tym nie chwalić, bo mogą mieć poważne problemy, za ujawnianie takich informacji osobom postronnym.
@asiara73: Po pierwsze: jak już było wcześniej gdzieś napisane: policja miała więcej zgłoszeń, a nie tak jak twierdzi - tylko jedno. Ponadto sama przyznała, że jest im dobrze znany i że jest NIEGROŹNY. Ciekawe to, naprawdę. Po drugie: kolejna mądra głowa pisząca, że dziewczyny koloryzują. Mam nadzieję, że go osobiście poznasz i sama zaczniesz "koloryzować". Bronisz chłopaka bo niby taki biedny, zostawiony sam sobie. A dziewczyny to co? Same sobie winne co? Same się proszą, a teraz wypisują brednie. Nie wiesz co mówisz, niestety. Mam nadzieję, że uda mi się namówić dziewczyny do zeznań, bo widzę, że liga obrońców Dawida się niemiłosiernie powiększa, co stawia dziewczyny niestety w roli prowodyra. I to tylko dlatego bo chciały ostrzec inne, nieświadome dziewuchy przed rozdawaniem numerów. Ale to przecież przestepstwo powiedzieć na forum co się dzieje. Lepiej siedzieć cicho i pozwolić podejrzanym typom robić swoje. Może w takim razie pozwólmy sobie na to, żeby każdy facet, który chce rzekomo poderwać dziewczynę, wyzywał ją, groził i dawał niemoralne propozycje. Bo przecież to niegroźne. Albo zaczniemy walczyć o naszą nietykalność, albo takie rzeczy będą się stale powtarzać Jestem kobietą i chcę, spokojnie wyjść na ulice. Nie chce słuchać od jakiegoś typa, że coś by mi zrobił, tylko dlatego, że jest chory, że go rodzina zostawiła. To, że ktoś ma problemy go nie usprawiedliwia w ŻADNYM wypadku.
SHINEY a tu tylko czesc opisu,wejdz w neta i poczytaj sobie Schizofrenia to grupa zaburzeń psychicznych klasyfikowana jako jedna z psychoz endogennych, a więc takich, które powstają wewnątrz organizmu. Samo znaczenia słowa „schizofrenia” to z języka greckiego „rozszczepienie umysłu”. Oznacza to brak powiązania pomiędzy myślami, emocjami, a innymi zachowaniami pacjenta A jeszcze wejdz i poczytaj co oznacza BRAK POWIAZANIA MYSLI Z EMOCJAMI!!!!!Jak tego nie zrozumiesz to udaj sie do Poradni Psychologiczno Pedagogicznej I zapytaj co to jest. No i tam tez uzyskasz info na temat dawida.
Jaki dowód? Idz do GOPSU i zapytaj o NIEGO. Za zycia matki byli pod ich opieka i powiedza co i jak. Co do PRAWA wypowiedzi to OK=masz prawo. Ale NIKT nie ma prawa LINCZOWAC. jesli nawet POLICJA nic nie moze zrobic z chorym człowiekiem to WINIC POLICJE trzeba. Co do rozgłosu to ROZUMIEM.Ale jak czytam jakies GLUPIE MAŁOLACKIE teksty typu ZATLUC,zaciupac,ZAJ...ć go.To mnie aż korci aby znalęśc IP kompa tych osob.Takie rzeczy to GROZBY KARALNE które podlegaja paragrafom:PWiesz Dawid ma waskie horyzonty z wiadomych nam powodów ALE TOBIE to sie dziwie:D:D:P:lol: WINIC mozna RODZINE która zostawiła tego goscia w takim stanie samego. I nie pisze tu o niezyjacej matce tylko o rodzenstwie ktore dla swietego spokoju POZOSTAWIŁO GO. SHINEY vczy jak twój tata nagle zachoruje i DZIWNIE BEDZIE MNIE ZACZEPAC to tez mam mu walnąc młotkiem w głowe? Dodane pią, 25 maj 2012, 22:44:48 : I bzdura jest ze POLICJA jest bezkarna.Skoro dziewczyny zaczepiane WSTYDZILY sie to zgłosic na POLICJE to tylko swiadczy o ich niedojrzałosci oraz tym ze DUZO GADAJA a "G" robia.Taka prawda. Na tyle wpisow postów o nekaniu TYLKO JEDNA poszla na POLICJE.Skoro tylko jedna poszla to reszta albo KOLORYZUJE albo teraz wypisuje ze była przerazona a tak naprawde byla w 7 niebie ze ja jakis chlopaczek BAJERUJE :):P Sójrzmy prawdzie w oczy. i Badzmy dorosli.
Nie rozumiem osób, które wypowiadają się tutaj jako obrońcy "uciśnionego", który niczemu nie zawinił, muchy by nie skrzywdził i jest "chory" co jak wiemy usprawiedliwia wszystko - nawet zachowania zakrawające o nękanie i dręczenie. Mówicie, że nikt nie ma na to dowodów.. a jaki macie dowód na jego rzekomą schizofrenię czy inną chorobę psychiczną o jakich się tak swawolnie wypowiadacie? Faktem jest, że codziennie zaczepia kolejną, niekoniecznie świadomą jego obsesyjnych zachowań dziewczynę/kobietę i powoduje, że boją się same wyjść z domu, czy oglądają się przez ramię w obawie, że znowu -jak ktoś trafnie ujął- wyrośnie spod ziemi i znajdzie się tuż za nimi. Wiem o czym mówię, bo do mnie też kilkakrotnie podchodził, składał niemoralne propozycje a po wyraźnej odmowie, zwyzywał i zjawiał się w miejscach, w których byłam - podejrzanie często. Pytanie dlaczego nikt nie decyduje się zgłosić tego na policję? Otóż z prostej przyczyny ułomności polskiego prawa, nieudolności instytucji jaką jest policja i brakiem paragrafów. Bo niestety na "zupełnie przypadkowe" przebywanie w tym samym miejscu czy składanie niemoralnych propozycji a nawet obelżywe wyzwiska rzucane bez obecności świadków paragrafu w KK nie ma. Tak czy inaczej dobrze się stało, że sprawa została nagłośniona, bo dzięki temu każda rozsądna kobieta będzie omijała tego człowieka szerokim łukiem i zaoszczędzi sobie nerwów, strachu i nieprzyjemnych sytuacji. Nikt nie powinien się czuć osaczany, dręczony czy nękany w jakichkolwiek okolicznościach i choroby tego mężczyzny nie mają tutaj najmniejszego znaczenia. Mamy prawo wypowiadać się w tym temacie w równie bezpośredni sposób, w jaki on ma w zwyczaju nagabywać nas. I nie zamierzam brać pod uwagę jego uczuć, bo on absolutnie nie przejmuję się uczuciami osób, którym nie daje spokoju i, które zastrasza albo co gorsza napastuje. Śmieszne są dla mnie podnoszone argumenty na temat tego jakbyśmy się teraz czuli, gdyby z powodu całej tej sprawy popełnił samobójstwo. Ktokolwiek to napisał ma równie wąskie horyzonty co rzeczony Dawid. Mam nadzieję, że ktoś się zainteresuje tą sprawą, a jeśli nie, tak jak wspomniałam i tak dobrze się stało, że kobiety wiedzą jaki to typ człowieka i do jakich posunięć jest zdolny.
@asiara73: No właśnie gdzie jego bracia?? Popieram twoje zdanie GOPS powinien natychmiast zająć się tą sprawą....
Sory ale LINCZOWAC to powinno sie jego braci!!!! Ja na miejscu GOPS i CIK bym złozyła pozew w Sądzie ze rodzina sie nim nie zajmuje. Jest osoba chora a RODZINA do czegos zobowiazuje.Nie sztuka po smierci matki OLAĆ chore rodzeństwo!!! Wrzucic grzywne na rodzine,zobowiazac do czegos.\ Czy ktokolwiek wie na JAKA chorobe choruje,czym sie objawia,jakie leki POWINIEN brac??? NO WARTO POMYSŁEC. Ktos powinien BEKNĄĆ za to ze on nie ma odpowiedniej OPIEKI a nie linczowac.
nikomu nic nie zrobił, uderzy kogoś , macie na to dowód ? zagadywał kobiety a co miał chłopaków zagadać ? podrywał dziewczyny, podobały się to sobie chodził i co skrzywdził ? raczej nie bo o tyle lat tylko 1 zgłoszenie na policję było tylko dla tego że sobie koło sklepu stał. po kartuzach chodzą nachalni bezdomni wieczorami chodzą wandale ale ich się nikt nie czepia , najlepiej to się na samotnym bezbronnym wyżyć
Ty Nikola!!!! Jak nie miałaś z nim do czynienia to się tu za wiele nie udzielaj... Gdyby nie był taki groźny to by go na Info kartuzy nie dali!!!!!!!!!!!.... Udzielają się ci co nie wiedzą jak to było...ci tu najbardziej udają że wiedzą wszystko ,najwyraźniej nie znasz za dobrze człowieka...żałosne z waszych stron.... Niby po co miało by to być wymyślone??...yyy.... ZASTANÓW SIĘ.......!!
Ludzie opamiętajcie się , znam tego chłopaka osobiście i to co piszecie to bzdury. Nigdy by nie zrobił nikomu krzywdy jest w porządku kolegą, na którego zawsze można liczyć. Zastanówcie się lepiej mocno, zanim coś napiszecie bo niewinna osoba może na tym ucierpieć.
czemu nie nagłaśniać? dostanie po mordzie to mu się odechce. powaleniec jeden.
przepraszam ale niektórzy tutaj na forum przesadzaja chyba .... czemu wypisujecie to na forum???? czemu te niby dziewczyny co miały z nim do czynienia nie poszły na policje ... teraz nagle wszyscy sie obudzili ... fakt tez moze bym sie bała spotkajac go np , na ulicy wieczorem no ale to nie powod by to az tak nagłasniac ...jeju ludzie postawcie sie na jego miejscu w tej sytuacji...
Ja również go poznałam pewnej soboty w masce był strasznie nachalny chciał numer telefonu a gdy wyszłam na dwór on wyszedł za mną mówił mi że mam iść do niego bo mieszka obok wyśmiałam się z niego i wróciłam do środka. Chłopak potrzebuje pomocy i to psychiatrycznej bo widać że ma spore problemy ale z racji tego że mieszkamy w Polsce gdzie aby coś się zmieniło musi stać się tragedia to pozostaje tylko ostrzegać przed tym panem który chyba na siłę szuka kobiety. Pozdrawiam
Dobry wieczór ...niebezpieczny podrywacz..to prawda..zdjęcie jak najbardziej ..to on..David...zamieszkały Kartuzy xxxxxxxxxxxxxxxxxxx bywa w okolicach dworcowego parku Gryf,parku przy szpitalu,okolice przedszkola Muchomorek,czytelni,Ostoji... Śledzi ....straszy sms.... pojawia sie za plecami ...dosłownie wyrasta z pod ziemi..grozi..popamiętasz..jak Cie dopadnę...osacza swoje ofiary ..np dzwoni..i mówi..wiem gdzie teraz jesteś ...zaraz tam bede..i jest za chwile......podobno to chory człowiek...schizofremik..jednak czy daje mu to prawo do takich zachowań???nie sądzę :(..... Moim zdaniem stanowi realne zagrożenie,powinien być hospitalizowany na oddziale psychiatrycznym(PRZYMUSOWO)Sądze też ze w pewnym momencie może ...mu nie wystarczyć śledzenie...i posunie sie o krok dalej,wówczas rzeczywiście może dojść do tragedii..... moderowane
chory to on jest i głupi jak pęk słomy. wpierdziel się należy porządny a jak nie pomoże to jeszcze raz... do skutku. musi w końcu zrozumieć.
Iwoneczko " CO JA CI K***A ZROBIŁEM" jest to doskonały przykład tego jak pokazała mu że sie go nie boi , tak właśnie powinny zachowywać się dziewczyny - Ona na niego spojrzała dość agresywnie i to on zaczoł się jej bać.. uciekł.
No cóż... kilka razy też mnie zaczepił czy to w drodze do miasta, czy na przystanku PKS. Mimo, że nie ukrywałam niechęci do jakiejkolwiek rozmowy nie dawał za wygraną, na szczęście nie był to wieczór i niedaleko stało kilka osób. Próbuje go omijać szerokim łukiem i myślę, że to wystarczy, a co do podróży po zmroku...no cóż myślę, że w najciekawszych czasach nie żyjemy i warto poprosić męża/kolegę/koleżankę/brata/itp.itd. żeby nas odprowadził...
Użytkownik slider otrzymuje ostrzeżenie za wypowiedź naruszającą pkt. 9 Regulaminu Forum
Moi Drodzy, rozumiem Wasze emocje i zdenerwowanie, ale przestańcie używać wulgaryzmów!
@strażniktexasu: hehe dobre gosciu :) ja nikogo nie zastraszam tylko mowie jak bedzie a sadem to on se moze mnie straszyc ha ha podejde strzala dostanie i tyle na ten temat...
niby tyle osób poszkodowanych a tylko 1 zgłoszenie na policję, i dajcie ze mu spokój , jest bez pośredni ok może z przesadą ale dużo kobiet na tym forum twierdzi że jak się go normalnie spławi powie coś o policji to odpuszcza i daje spokój a to że grozi ? drogie panie on tak chodzi po tych kartuzach z 8 -10 lat i zaczepia i pewnie nie jednej kobiecie groził i co pobił kogoś ?
@sFiLmOwAnA: JA RÓWNIEŻ CHCIAŁABYM JEGO NUMER A CO Tam...
zgadza się nikt nie ma żadnych dowodów by go straszyć nikt mu nic nie udowodnił, na policję było tylko jedno zgłoszenie na niego więc jest czysty a on może oskarżyć począwszy od kartuzy.info po każdego forowicza z osobna,
na miejscu tych, którzy teraz go straszą to bym sie modlił żeby on okazał się na tyle łaskawy i nie podał was do sądu o zastraszanie typu "Drazik ma w pizde"... a przede wszystkim autor powinien się zastanowić... bo może mu oddać kilka wypłat za tego "newsa"...
Nie tylko ja byłam napastowana przez niego, dużo moich przyjaciółek ... A policja czeka aż komuś stanie się krzywda to wtedy zadziałają.. byłam to zgłosić dwa i pół miesiące temu i nic.. żadne pisemko do mnie nie dotarło co w tej sprawie zrobią.. Ciekawe jak to długo będzie się toczyło ..... A potem policja dziwi się że takich spraw nie zgłaszają skoro nic z tym nie robią !!!! .... Nie dziwie się że chłopacy chcą mu wpierdolić... skoro nikt inny (Policja) nie po trafi nic z tym zrobić.... Przecież tak to dłużej nie może być!!!!!!!!!!!!!...
Może i jest chory ale to nie znaczy ,że może się dobierać do dziewczyn i je napastować!! Czym my jesteśmy winne , to że jest chory to nie nasza wina choć jego też nie ...!! Ale My też mamy uczucia i Zastanów się ANKA ! Jak my dziewczyny czujemy się gdy on w ten sposób traktuje Nas !!!!!.... Ja codziennie jetem w kartuzach bo muszę chodzić do pracy.. co dziennie modląc się o to aby nie spotkać go po drodze !!!... Na początku nie zwracałam na niego uwagi.. myślałam że przestanie..że zrozumie i da w końcu spokój.. Ale nie ,z dnia na dzień coraz gorzej więc nie zwlekałam i postanowiłam coś z tym zrobić.. nie mogłam żyć w ciągłym strachu... Mam nadzieje że POLICJA w końcu coś zdziała w tej sprawie puki nikomu nie stała się jeszcze krzywda !!! ON MUSI W KOŃCU ZROZUMIEĆ ,ŻE ROBI ŹLE !! :|
Spotkałam go już nie raz w Kartuzach (to znaczy on mnie upolował), moją siostę i koleżanki też prześladował. Chciał skorzystać z mojego telefonu ale podejrzewam że poprostu zadzwonił by do siebie i przez to zdobył muj mumer. ale nie dałam się ;p . potem poszedł za mna do przychodni i na korytarzu przed gabinetem zaczoł się do mnie przystawiać no legalnie złapał mnie za dupę . odepchnełam go .. ale on nic sobie z tego nie robił .. wręcz przeciwnie chyba go to zachęciło . strzeliłam mu liścia a on nic. ale na szczęście ktoś akurat otworzył drzwi do gabinetu . wyszła młoda kobieta .. obczaił ją i poszedł za nią a mi powiedział żę jestem bardzo spięta -.- . od tamtej pory staram się nie jeździć sama do kartuz . zawsze biorę jakąś koleżankę ;D . ale słyszałam żę on ma żółte papiery nic nie można mu zrobić . ..
Drazik **************** moderowane
Ostatnio widziałam jak od jednego chłopaka dostał "w czambo"
czyli muszę mu współczuć ...ankak, biedny chłopak ..tylko się zastanów że wszystkie zaczepiane dziewczyny mają podobne przeżycia po spotkaniu z tym podrywaczem i na pewno nie kłamią i to one są pokrzywdzone . A jak chłopak poczyta sobie co o nim ludzie sądzą to może coś do niego zacznie docierać no i zacznie leki brać
Ja go znam osobiscie. Jest chory rodziców nie ma> A policja zainteresuje sie dopiero jak on komus krzywde zrobi wtedy dopiero zrozumieja ze jest niebezpieczny ................:cool:
welcome. Z tego co mi wiadomo, chłopak ma żółte papiery, więc policja nie wiele może mu zrobić. Sądzę, że ze względu na to, że przecież można powiedzieć, że jest "chory" i nie wie co robi, prawda? Bo wiem, że ktoś zadzwonił po mniemanej "napaści" i policjant powiedział, że nie mogą nic zrobić, ze względu właśnie jego na stan psychiczny i na to, że świadków tak czy inaczej żadnych nie ma. Po za tym przecież "nikomu krzywda się nie dzieję" Powiedzcie mi dlaczego tak jest, że, aby ktoś jakoś zareagował musi się najpierw coś stać? Mnie też ten chłopak zaczepił, ale w sposób opanowany i grzeczny odmówiłam mu podania nr telefonu,więc chwile pościemniał, pokręcił się i poszedł. Ale wcześniej trochę o nim słyszałam, więc się zdenerwowałam, nie ukrywam. Ale nie był jakiś chamski, niegrzeczny, natarczywy. Myślę, że chłopak wybrał w pewnym momencie złą drogę, nie ma więc teraz co robić, to zaczął się szwendać i szukać jakiś ekscytacji. Przez co jemu może frajdę sprawia, że może sobie "popodrywać" dziewczyny. Jednak dla dziewcząt to nie podryw tylko nękanie i tego chyba on nie rozumie. Dlatego proponuje wszystkim spacerować po Kartuzach z osobą towarzyszącą, wtedy nie mamy się czego obawiać, PODRYWACZ nie podejdzie. aha, i jeśli domniemany osobnik czyta komentarze, to mam taki skromny apel do niego: nie siej postrachu, zajmij się sobą, bo jak tak dalej pójdzie, wywiozą Cię gdzieś i Ci porządnie wpierdolą. Bo tak najczęściej to działa. Jak Policja jest bezradna, to za niektóre sprawy zabierają się zwykli ludzie. Dlatego refleksją do tego, może być ten schemat : BRAK NĘKANIA - BRAK ZLINCZOWANIA. pozdro:D
@ankak: To olśnij nas i powiedz ile jest takich w Kart. którzy zaczepiają młode i zazwyczaj bezbronne dziewczyny ... :cool: I zaczynają Je prześladować itp ;)
Nie zapominajcie, o tym, że ten chłopak jest chory! Czy kiedykolwiek komukolwiek przyszło do głowy jak on się czuję czytając to wszystko? Tak naprawdę wszystko to być może jest wyolbrzymiane! A nawet gdyby nie to są organy ścigania od takich spraw, a nie internet! Przez takie posty nic nie zmienicie! Bardzo łatwo jest wejść na internet i oczernić kogoś, nie myśląc nawet jakie mogą być tego konsekwencje! CIEKAWA JESTEM JAK SIĘ POCZUJECIE - WY WSZYSCY , KTÓRZY TAK O NIM PISZECIE, NIE ZOSTAWIAJĄC NA NIM SUCHEJ NITKI - JEŚLI TEN CHŁOPAK POPEŁNIŁBY SAMOBÓJSTWO!???? Nie myślicie o konsekwencjach! ZASTANÓWCIE SIĘ! PROSZĘ! On już kiedyś prawdopodobnie próbował popełnić samobójstwo! LUDZIE!!! On jest po prostu chory! Tak trudno to zrozumieć! Ile takich chorych jest w Kartuzach!?? A nikt o nich nie pisze! Tylko akurat do Niego się uczepiliście!
@sFiLmOwAnA: Lepiej uważaj co piszesz, bo jeszcze policja zacznie Cię ścigać, za groźby karalne i nękanie niewinnego obywatela.;)
@sFiLmOwAnA: Nie najlepszy pomysł, bo raczej by się ucieszył :D
KOBITY zacznijmy go zaczepiać tak jak on nas zaczepia :) Ciekawe komu szybciej się znudzi . Kobieta jak się uprze to już koniec, na pewno potrafi być bardziej natrętna niż on :D Toć chłopak w takim ciężkim szoku byłby że nie wiedziałby w ogóle o co chodzi :) dajcie no mi do niego numer to sobie popisze :D:D:D:D:D:D:D:D
Ten koleś ma na imię Dawid? Mnie i koleżance przedstawił się jako Paweł. Strasznie natarczywy, nie podałam mu swojego nr, ale ni stąd ni zowąd przyszedł sms od niego, potem nastepny i jeszcze kilkadziesiąt, pamietam nawet ze mi grozil, ze mnie znajdzie i takie tam... Ze go popamietam, myslalam ze robi sobie jaja, ale sledzil mnie jak tylko spotkal mnie na miescie. Masakra.
to naprawde jest psychol! jakiś czas temu jechałam na mecz piłki noznej! a ten typ śledził mnie przez całą drogę aż do miejsca zbiórki kibiców. jak zobaczył taka grupę ludzi to od razu sie cofnął! innym razem gdy juz po raz któryś mnie zaczepł a ja go zmierzyłam surowym wzrokiem to wrzasnął " CO JA CI K***A ZROBIŁEM" Wariat!
@dj: Nie strasz go, jo? :D[/quote] Oj tam on już się chowie po krzakach i śmietnikach:D Myśli że sprawa przycichnie grubo się myli ;p
@sFiLmOwAnA: Nie strasz go, jo? :D
brawo szanowne kobietki :D w końcu jakieś rozsądne głosy :P czytając to można by sądzić że dziewczyna w XXI wieku jest bezsilna przy spotkaniu z jednym chłopaczkiem ;)
Niech no mnie spotka na swojej drodze :D:D:D:D Chyba muszę pokręcić się po mieście i wejść z szanownym panem w konwersację :D Ciekawe kto szybciej odpuści i ucieknie :D
Dwie znajome moje miały z nim kontakt. Ja jak byłam młodsza wołałam do niego zboczeniec od tej pory unika mnie. gdy go widzę zawsze go obserwuje, gdyż zazwyczaj obserwuje co się wokół mnie dzieje. Moje zachowanie jest nietypowe gdyż ktokolwiek mnie zaczepia nie reaguje z "ogromnym uśmiechem na twarzy" , a większość dziewczyn tak właśnie robi. Wracając do moich znajomych byłam zarówno przy jednej jak i przy drugiej jak je zaczepiał. Obie były blondynkami ( jedna farbowana druga miała naturalne włosy ) Powiem wam że te dwie dziewczyny były różne to się tyczy zarówno sylwetki jak i urody, wiek też był różny. Obydwie go nie znały, nie kojarzyły. Jedna z nich dała mu swój numer i była bardzo zadowolona z siebie( mężczyzna ten jest w końcu niczego sobie, po jego stroju też można wywnioskować że zadbany) trudno się dziwić dziewczynie która go wcześniej nie widziała .... , kolejna moja koleżanka nie dała mu swojego numeru telefonu, on zaś zaczął za nami iść i prosić o numer potem się odczepił od nas ( jej postawa była na początku zadowolona, po chwili ją to zaczęło irytować i nerwowo powiedziała mu że ma się od niej odczepić ( odpuścił sobie ). Z tego wszystkiego wywnioskowałam że dokładne przygląda się swojej ofierze być może też jej zachowaniu, osoba która jest pewna że nic jej nie grozi jest w jego oczach łakomym kąskiem. Dziewczyna która go widzi powinna mu się patrzeć w oczy na jego ruchy ( ale nie za długo, tak tylko mu pokazać że jest świadoma że na nią patrzy ) i być przygotowana na to co mu odpowiedzieć, również nie powinna się go bać tylko pokazywać mu że nie obchodzi ją gdzie on stoi ( postawa i tak przejdę obok niego). Zazwyczaj atakuje blondynki, wiek nie ma znaczenia,ani budowa ciała czy też twarz. Teraz załóżmy że wasz prześladowca idzie za wami z tyłu ( jesteście same co robicie ) 1. Uciekacie i wołacie pomocy ? To by było zbyt paniczne.(od razu byście pokazały swój strach może za pierwszym razem prześladowca by nie zaatakował ale przy drugim już tak) Gdziekolwiek idziecie możecie zobaczyć odbicie zarówno swoje jak i prześladowcy w ten sposób możecie ocenić jak blisko jest od nas, kolejną rzeczą jest szukanie miejsca oświetlonego gdzie najlepiej są inni ludzie, bądź wchodzicie w nieznaną wam klatkę, zostaje jeszcze trzecie wyjście odwracacie się w jego stronę i idziecie prosto ( choć nie jestem pewna czy to rozwiązanie jest słuszne ale myślę teoretycznie on nie wpadnie na to by iść dalej za wami gdyż to już nie było po jego myśli.
Witam. Takze bylam ofiara tego chorego czlowieka bo inaczej nie mozna go nazwac. Stalam na dworcu czekajac na autobud do Gdanska sama gdyz byla to pozna godzina ook 22. Podszedl do mnie, zapytal sie o ktorej jest autobus i gdzie jade. odpowiedzialam ze to nie jego sprawa a autobus jedzie weglug rozkladu. Nastepnie zapytal sie o papierosa powiedzialam ze nie mam. Zaczal sie przyblizac mowiac jaka to nie jestem piekna i ze ma wolne mieszkanie ale mieszka z bratem ktorego teraz nie mam i mozemy pojsc do niego. Odpowiedzialam ze jest nienormalny i ze ma odejsc zaczal sie zblizac lapiac mnie za reke zaczelam sie szarpac a on coraz mocniej sciskal, w koncu kopnelam go w krocze zwinal sie i powiedzial ze jeszcze sie spotkamy. i faktycznie tak bylo nie minelo pare dni a spotkalam go w Zigercie powiedzial czesc ja nic po czym szedl za mna, na szczescie spotlalam znajomych i sie sploszyl. Dawid bo tak sie przedstawil jest osoba niepelnosprytna umyslowa ktora trzeba zamknac w zakladzie dla chorych umyslowo.
niech tylko spotka kobietę która w tym czasie będzie miała te TRUDNE DNI:)
Gdzie jest jego rodzina? Dopóki zyla jego matka to pilnowała aby bral leki.matka zmarła i kto jego pilnuje? Powinna rodzina lub słozba państwowa dać pozew do Sądu aby go ubezwlasnowolnic dla jego bezpieczenstwa i naszego spokoju .Taka prawda. Im wiecej wniosków na policji tym szybciej to sie rozwiąze a dopóki osoby pokrzywdzone TYLKO pisza na forum to nic z tego dobrego nie wyjdzie. Do wiadomosci powiem ze osoby chore umyslowo,psychicznie musza brac pewne leki od psychiatry na zastopowanie popedu płciowego,bo nie panuja nad tym!!!!! GDZIE JEST RODZIN A JEGO???
Tez znam go z widzenia i powiem Wam , ze on naprawdę jest jakiś dziwny , nie raz go widuje jak rozmawia z rożnymi dziewczynami , przysiada się do Nich na ławkach w parku na dworcu autobusowym bądź w Centrum Handlowym w Kartuzach . Choć one nie wykazują Nim zainteresowania on nie daje za wygrana ,gdy dziewczyna po prostu sobie idzie znudzona bądź zaniepokojona Jego zachowaniem to on rusza w drogę za Nia i dalej próbuje nawiązać jakiś kontakt . Kiedyś w podobny sposób próbował tak zagadać moja dziewczynę , ona poszła sobie i powiedziała mu , ze ma dać Jej spokój , a on za nia , złapał ja za rękę i powiedział czy mu da swój nr tel , jak ma na imie itp , wyrwała się i poszła dalej. Oczywiscie powiedziała mi o całym zajściu , dorwałem raz kolesia na mieście , ale uciekł mi do jednego z pobliskich banków i przez dłuższy czas z niego nie wychodził - teraz omija mnie wielkim lukiem gdy mnie gdzieś zauważy .
drazik rulles :P:cool:
@mario25: Dokładnie. Policja wie o jednym przypadku? Dziwne, naprawdę... "To, co pojawiło się na forum niestety mija się z prawdą." wyjaśnia Jarosława Krefta, oficer prasowy KPP Kartuzy. A ta pani skąd wie, że to wszystko mija się z prawdą, skoro twierdzi, że tylko jeden przypadek był zgłaszany? Mija się z prawdą... ha...a jaka jest prawda według pani oficer? Proszę nam ją wyjawić w takim razie.
Znam chłopaka z widzenia, często go mijam, bo mieszkam w Kartuzach. Chłopak tylko często "bije się na wzrok" albo upierdliwie patrzy, lecz ani razu nie zaczepiał nawet o późnej porze, nie podchodził, ewentualnie czasem mówi cześć. W dzisiejszych czasach dużo mężczyzn / chłopaków zaczepia dziewczyny, nie raz spotkałam się z głupimi odzywkami i zaczepianiem nawet jakiś dzieciaków z Gim czy Liceum, nie wiem z czego to wynika, chyba nie mają innych zajęć.
@alabala: Tylko, że różnica polegałaby na tym, że to byłaby Twoja jedyna opinia, a tu na temat tego chłopaka są ich dziesiątki. Dziesiątki przerażonych dziewczyn pisze, że boi się Jego zachowania, policja ma to gdzieś, a Ty chcesz nam wmówić, że przesadzamy???? W imię tolerancji, źle pojętej wolności jednostki cała reszta społeczeństwa musi się bać i siedzieć cicho, bo przecież każdy zwyrodnialec, zboczeniec i menel ma swoje prawa!!!!! Kiedyś obok moich znajomych mieszkał chory chłopak, który chodził, zaczepiał małe dziewczynki i onanizował się przy nich. Znajomi mieli kilkuletnią córkę. Nie da się opisać co przeżyli przez te kilka lat. Cały czas w strachu, dziewczynka nie miała chwili swobodnej zabawy, cały czas musiała bawić się pod opieką rodziców, lub dziadków, jak oni nie mieli czasu to musiała siedzieć w domu, chociaż była ładna pogoda. Ale przecież ten chłopak był taki biedny i chory, też miał prawo do swobody, wolności, nie ważne, że zatruwał wszystkim na około życie, powinni go znosić w imię tolerancji i równości..... Sami sobie utrudniamy życie.....ciekawe tylko ile wytrzymamy, ciekawe kiedy wyhodujemy następnego Brejvika....
Rozumiem że większość ludzi wypowiadająca się neutralnie na temat tego człowieka nie miała z Nim styczności lub jedynie zamieniła z Nim kilka słów, nie możecie więc wiedzieć jak czują się dziewczyny/kobiety które nie przebywają na codzień w Kartuzach, nie wiedzą o istnieniu "lokalnego podrywacza" i najzwyczajniej w świecie - dają się zwieść. Miałam 16 lat gdy pierwszy raz zaczepił mnie ten człowiek. Młode, niwne i zazwyczaj samotne dziewczyny faktycznie często dzieliły się z Nim własnymi numerami telefonów, jednak nie ja. Stałam na dworcu czekającc na autobus wraz z koleżanką. Zwracałyśmy się do siebie po imieniu, nie było więc dla Niego kłopotem zapamiętać jak się nazywam. Podszedł, grzecznie zapytał jak mija dzień, czy może się przyłączyć do rozmowy, nie odmówiłam, nie miałam ku temu powodów. Następnie pożegnaliśmy się i każdy ruszył w swoją stronę. Następnego dnia gdy przyjechałam w godzinach porannych do szkoły, znów się na Niego natknęłam. Odprowadził mnie pod budynek LO, zapytał o której kończę. Oczywiście, grzecznie go uświadomilam, że nie mam ochoty się z Nim więcej widywać, wtedy odpuścił. Kolejnego dnia i jeszcze przez kilka dni czekał na mnie zawsze, gdy rozpoczynałam i kończyłam lekcje. Nie bałam się, nie sądziłam by mógł mi coś zrobić. Było to jednak niezbyt przyjemne, czułam się osaczona. Po tygodniu już go nie widziałam, wtedy jednak z nieznanych mi źródeł zdobył mój numer telefonu. Wypisywał wiadomości hurtowo, najpierw - czy nie mam ochoty sięspotkać, później jednak przeszedł do bardziej konkretnych sms-ów typu "masz ochotę na ostry seks?". Zmieniłam numer telefonu, lecz i ten jakimś cudem zdobył.. historia się powtórzyła. Trwało to jeszcze jakiś czas, w końcu się uspokoił, gdyż nie dawałam żadnego znaku życia i nie pojawiałam się w Kartuzach. Nie zgłaszałam sprawy na policję z jednej prostej przyczyny - setki dziewczyn było tak nękanych i żadna interwencja nie zmieniłaby tego, co już było. Ostatecznie nic się nikomu nie stało, ale moim zdaniem im sprawa będzie bardziej nagłośniona, tym ostrożność kobiet będzie większa. Mieszkanki Kartuz, pamiętajcie że w Waszym mieście przebywają kobiety nie tylko z Waszych okolic. Są tam również te, które nie mają pojęcia o Dawidzie. Być może dzięki publicznej informacji nie dadzą się zwieść temu Chłopakowi.
Ja również wyszłam tylko zapalić, było coś ok. 22, usiadłam sobie na stole do ping-ponga przy ulicy Piłsudskiego i jadłam sobie "Grześka", nagle zjawił się on, dobrze wiedziałam co to za typ bo nie raz mnie śledził, ale siedziałam udając, że go nie znam. Zadawał głupie pytania, np. Czy palę, widząc doskonale, że trzymam w ręku papierosa, zapytał się o numer, kategorycznie mu odmówiłam, pytał czy się spotkamy, powiedziałam, że chyba właśnie to robimy, potem zaczął łapać mnie za kolana i mówić, że jestem ładna i takie denne teksty, chciałam już uciekać widząc to, ale kiedy wstałam i krzyknęłam NIE, on złapał mnie, tam gdzie nie powinien absolutnie tego robić i musiałam siłą się wyrywać, jego uścisk zmniejszył się kiedy zobaczył mojego kolegę idącego w naszą stronę, natychmiast uciekłam z płaczem i pobiegłam do domu, który był minutę od tego miejsca bo tylko na przeciwnej stronie ulicy.. Od tamtej pory nie chodzę sama późnymi godzinami. A sytuacja jest świeża i to bardzo. W sumie nie wiem, dlaczego nie zgłosiłam tego incydentu na policję, myślałam, że już nie raz na posterunek dochodziły skargi na jego temat, a tu okazuje się, że każda poszkodowana myślała tak jak ja i teraz wypowiada się tylko na forum.
Dobrze znam z widzenia tego gościa i to co piszecie jest prawdą, gdyż nie raz obserwowałam jak zaczepia różne dziewczyny. Zawsze uważałam, że jest dziwny i może być niebezpieczny. Nie wiem z czego utrzymuje się ten pan gdyż ciągle łazi po mieście.
Najbardziej denerwuje mnie wypowiedź policji. Jakiś czas temu Dawid obserwował mnie pod miejscem pracy. Klientki skarżyły mi się że krąży tutaj zboczeniec i żebyśmy coś zrobili. Zgłosiliśmy sprawę na policję. Przyjechali szybko. Od razu wiedzieli o kogo chodzi, choć ja sama nie wiedziałam, ze ma na imię Dawid ani nie znałam jego przezwiska kojarzyłam, ze mieszka koła Maski to tyle. Usłyszałam, ze możemy byś spokojne on jest bezpieczny i dokładnie wiedzieli, ze podrywa tak dziewczyny i wystarczy, że mu zwrócą uwagę i da spokój. Rzeczywiście pomogło odczepił się. Tyle, że Policja już miała sygnały o jego poczynaniach i niech się nie broni, że to plotki itp. Jeżeli uważają, ze taka ilość postów na forach to za mało dowodów proponuje małą prowokację- podstawić jakaś kobietę i na pewno Dawid się nie oprze.
Koleś znany w Kartuzach z samotnych chadzek, siedzący często na schodach od ośrodka TĘCZA koło miru przy skrzyżowaniu ul. jeziornej z gdańską, bądź przy kamienicy koło dyskoteki MASKA. Pewnego dnia kiedy wyszłam z mamą do sklepu podbiegł do mnie na pasach i spytał się mnie czy jestem dalej z tym samym chłopakiem( hmm pierwsza myśl obserwator Kartuski kto gdzie i z kim) Od tamtego dnia po dzisiejszy dzień mówi mi cześć, a kiedy wchodze od sklepu do sklepu to dziwnym trapem on za mną. Kiedy domyślił się, że go najwyraźniej wyczaiłam to czekał pod sklepem jak wyszłam zapytał się czy mam pożyczyć daną kwotę. Na moje oko chyba jest trochę chorowity na głowę za czym idzie niebezpieczeństwo bo nigdy nie wiemy co może takiemu wejść do głowy. Jest natarczywy i nie rozumie słowa NIE. Najważniejsze jest ostrzegać, przezorny zawsze ubezpieczony. P.S. nie wiedziałam, że tak szaleje na tle innych kobiet brzmi niebezpiecznie.
Niestety tez mialam stycznosc z Nim ... Ostrzegam przed Nim bo On jak sie uwezmie to nie da spokoju .! Potrafi zmieniac caly czas nr tel i podawac sie za kogos innego .. Dodane wto, 22 maj 2012, 17:49:56 : I tak dla jasnosci ja mu swojego nr nie dalam . Nie wiem skad go mial ..
ten facet jest dziwny ,moim zdaniem nie całkiem normalny ,zaczepiał mnie wieczorem było ciemno i naprawdę się wystraszyłam, potem przychodził do mojej pracy po kilka razy dziennie ,ignorowałam gościa i odpuścił ,bo w przeciwnym razie mój mąż by z nim POROZMAWIAŁ,Policja powinna zainteresować się podrywaczem bo nigdy nie wiadomo kiedy znudzi mu się podryw na siłę .....
@punciak: Chyba źle oceniasz te wszystkie dziewczyny, bo żadna raczej nie daje swojego numeru telefonu na lewo i prawo. Podchodzi do dziewczyny miły chłopach nie wyglądający na "bandytę" czy chorego psychicznie, który prosi o możliwość wykonania telefonu czy wysłania pilnego sms-a i już po sprawie, bo wykonuje podstępem połączenie na swój numer. Zaufanie to jedna z podstaw współżycia społecznego i u części dziewczyn to zaufanie zostało nadużyte podstępnie lub też nr telefonu został zdobyty przez niego w inny sposób - przeczytaj sobie na forum wszystkie wypowiedzi to może dojdzie to do Ciebie. Jakie Policja ma podstawy do interwencji i w jakim stopniu, bo na podstawie informacji Policji to "uznano go za niegroźnego" (o tym także jest na forum) - widać było to zgłaszane. P.S. Zaczepiał także w okolicach torów w rejonie ulicy Przy Torach.
@gambler nie mam siły na przepychanki z osobą piszącą takie rzeczy. nikt nie powiedział, że ktoś go prowokuje. nikt też nie mówi, żeby zostawić tę sprawę na pastwę losu. normalni ludzie właśnie mają coś do powiedzenia, i dlatego widzimy lejącą się pianę z pysków i oskarżenia. idąc tym tokiem myślenia, to mogę - oczywiście hipotetycznie - też oskarżyć Cię o atak z nożem i podesłać do któregoś z portali. w kartuzach łata nożownika chodziłaby za Tobą na zawsze. czy tak trudno to zrozumieć?
@alabala: Jesteś tyle naiwna czy tylko taką udajesz??? Policja zajmie się tą sprawą..... śmiech na sali Teraz oczywiście podniesie się krzyk obrońców "niewinnego, chorego człowieka", przecież on jest nieświadomy tego co robi i taki biedny i bezbronny i w ogóle... To tylko my, źli, nietolerancyjni, nieuświadomieni ludzie wysyłamy na miasto nasze dzieci, żony i kochanki, żeby go prowokowały do takich zachowań. To nas powinno się pozamykać, bo przecież w tym chorym kraju normalni ludzie nie mają nic do powiedzenia.....
kartuzy.info powinno zadbac o to, zeby policja sie tym zajela, a nie upubliczniac NIESPRAWDZONYCH informacji o nożu. kartuzy sa malym miastem, latwo kogos znalezc i takie teksty moga sprawic, ze ktos postanowi sam wydac na nim wyrok.
Myślę, że trochę przesadzacie! Możecie nie sprawiedliwie oczernić kogoś takimi tekstami a dziewczyny które dały mu swój numer same są sobie winne i niech teraz nie mają pretensji skoro rozdają swoje numery na lewo i prawo. Policja powinna się tym zająć a nie kartuzy.info
@Jamshed: to, że nie zrobił nikomu krzywdy (teoretycznie) nie znaczy, że nie możemy nagłośnić sprawy. Słyszy się masę przypadków o dobrze ułożonych, niegroźnych ludziach, którzy ni z tego ni z owego zmieniają się w ludzi nie do poznania. Lepiej ostrzec wszystkich, że coś się dzieje niż później pluć sobie w brodę, że nic nie zrobiono.
Ludzie dajcie spokój. Od lat podrywa dziewczyny i wszyscy to wiedzą, ale jakoś nigdy krzywdy fizycznej nikomu nie wyrządził z tego co wiadomo. Często dostaje łomot od innych za swoje zachowanie i myśle, że to wystarczająca kara. Nie róbcie z niego przestępcy, bo z tym nożem to totalna ściema, pierwsze słysze a mieszkam niedaleko.
tak to prawda Mnie też zaczepił 2 razy przy dworcu pks i raz przy bibiotece publicznej.ja tagrze zauważyłam ze mnie śledził ale udało mi się go zgubić
Masz rację natasza , on jest chory ale nie jest groźny. Najlepiej go zignorować.
Znam go troche. Chłopak jest poprostu chory. Najlepiej go olać. Nie jest niebezpieczny.
Facet już od końca wakacji swobodnie kursuje po kartuzach , za każdym razem gdy jestem w kartuzach to go widzę , ostatnio o dziwo w towarzystwie małolat wiec nie jest chyba taki zły