Reklama

"Niebezpieczny podrywacz" postrachem mieszkanek Kartuz

Na naszym forum internetowym "kafo.pl" w błyskawicznym tempie przybywa relacji kobiet, które padły ofiarą niebezpiecznego ich zdaniem podrywacza. Mężczyzna zaczepia przypadkowo napotkane dziewczęta, następnie śledzi je, prześladuje sms-ami, a nawet grozi. - On jest niebezpieczny, nosi przy sobie nóż. Nagłośnijcie to i ostrzeżcie jak najwięcej osób, nim dojdzie do tragedii - powiadomił nas jeden z czytelników.

Pierwsze doniesienia na temat młodego mężczyzny wałęsającego się po mieście i zaczepiającego samotnie zwykle idące kobiety pojawiły się w ubiegłym tygodniu. Tylko w ciągu kilku kolejnych dni wątek ten doczekał się na forum przeszło 100 postów, głównie autorstwa pań, które miały bezpośredni kontakt z "podrywaczem".

Jak dowiadujemy się z ich relacji, mężczyznę zwykle można spotkać w okolicach dworca autobusowego, ale widziano go także w ośrodku zdrowia przy ul. Dworcowej oraz kilku innych miejscach w mieście. Za każdym razem zachowuje się jednak w podobny sposób. Wypatruje samotnych kobiet, po czym zaczepia je prosząc o ogień bądź możliwość skorzystania z telefonu. Dość szybko pojawiają się z jego strony niemoralne propozycje, ale wyraźna odmowa ze strony kobiet wcale go nie zniechęca. Bywa, że śledzi swoje ofiary, wyczekuje pod miejscem ich zamieszkania, zasypuje smsami. W kilku przypadkach dopuścić miał się nawet gróźb przy użyciu noża, a także kontaktu fizycznego.

- Sama zostałam poszkodowana przez tego typa, i od tej pory boję się sama chodzić wieczorami po mieście - pisze m.in. internautka o nicku "kartuzjanka".

- Całe dnie spędza na obserwowaniu, więc warto ostrzec jak największą liczbę dziewczyn przed Nim. Na początku zawsze jest miły, kulturalny, nie dajcie się zwieść.. Nigdy nie wiadomo jak daleko może posunąć się chory człowiek - dodaje "www.www".

- Byłam wieczorem na dworcu czekając na autobus, coś koło 19.30. Było ciemno i poszłam do pobliskiego parku, koło Gryfa siedziałam na ławce (a było dość ciemno, bo była pora zimowa). Paliłam fajkę i nagle, nie wiadomo skąd zjawił się on! Najpierw udawałam go ze nie znam po czym poprosił fajkę, co mu nie dałam i usiadł koło mnie, przy czym dobierając się do mnie dosyć gwałtownie! Wypłoszyłam się trochę go i strzeliłam mu w pysk! Stanęłam w obronie swojej, po czym uderzyłam go po raz drugi i nadal nie chciał szarpał mnie i mocno ściskał mi ręce. Na szczęście szła jakaś grupa młodych chłopaków i widząc co on robił od razu przybiegli - wtóruje im "wiolka21".

Podobnych relacji uzbierało się na forum już kilkadziesiąt. "Podrywacz" wskazywany jest też z imienia, ksywy, pada też jego adres zamieszkania. Jednocześnie ofiary prześladowcy nie widzą sensu w zgłaszanie swoich przypadków organom ścigania, twierdząc że i tak nic z nich nie wyniknie, gdyż na poparcie swoich "przygód" nie mają żadnych dowodów. Niemniej, mężczyzna znany jest coraz szerszym kręgom mieszkanek miasta i okolic, siejąc strach i obawę.

Co na to policja?

- To, co pojawiło się na forum niestety mija się z prawdą. Same wpisy internautów nie mogą być dla nas podstawą do podjęcia działań, tym bardziej że bardzo często są one nieco "podkoloryzowane". Musimy mieć osobę pokrzywdzoną, a tymczasem trafiło do nas tylko jedno zgłoszenie, w związku z którym wszczęte zostało postępowanie w sprawie gróźb karalnych. Nie można więc mówić, że policja nic nie robi. Nie mogę też potwierdzić, że chodzi o tego samego młodego mężczyznę, o którym piszą forumowicze - wyjaśnia Jarosława Krefta, oficer prasowy KPP Kartuzy. - Jeśli sytuacje, o których tam mowa rzeczywiście miały miejsce, to dziwię się, że te osoby nie zgłosiły nam tego. Zapewniam też, że nie wymagamy przy tym dostarczenia dowodów. To jest już nasze zadanie - dodaje.

Gdzie leży prawda? Jak zwykle, pewnie gdzieś po środku. O dokonaniach "podrywacza" z Kartuz piszą bowiem nie tylko internautki. Potwierdziło nam to także kilka innych osób, przyznając że mężczyzna ten swoim zachowaniem wzbudził w nich przerażenie i sprawił wrażenie nieobliczalnego. Żadna z nich nie zgłosiła jednak swojego przypadku na policję. Trudno więc w tej sytuacji wymagać, by stróże prawa przyprowadzili do porządku nieudolnego amanta, opierając się tylko i wyłącznie na anonimowych postach z forum internetowego. Warto więc chyba w tej sytuacji wybrać się jednak na Komendę i opowiedzieć swoją historię.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Drab - niezalogowany 2014-01-15 13:07:28

    Masz rację natasza , on jest chory ale nie jest groźny. Najlepiej go zignorować.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    natasza - niezalogowany 2014-01-15 10:11:29

    Znam go troche. Chłopak jest poprostu chory. Najlepiej go olać. Nie jest niebezpieczny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    brojak - niezalogowany 2014-01-14 22:24:07

    Facet już od końca wakacji swobodnie kursuje po kartuzach , za każdym razem gdy jestem w kartuzach to go widzę , ostatnio o dziwo w towarzystwie małolat wiec nie jest chyba taki zły

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości