Około 50 zgłoszeń o podtopieniach, zalanych ulicach i posesjach przyjęli w czasie popołudniowej burzy strażacy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach. Najbardziej ucierpiały Sierakowice, Kartuzy, a także rejon Staniszewa i Kolonia. Część jednostek wciąż pracuje i odpompowuje wodę.
Burza z intensywnymi, ulewnymi opadami deszczu, jakie przeszła przez powiat kartuski późnym popołudniem sprawiła, że w wielu miejscach studzienki kanalizacyjne, ale sama ziemia nie nadążały z odprowadzaniem ogromnej ilości wody. Jeszcze w czasie trwania nawałnicy w komendzie straży pożarnej rozdzwoniły się telefony z prośbą o pomoc.
- Zalane zostały drogi, piwnice i posesje. W Sierakowicach na jednej z ulic stało pół metra wody. Sporo zgłoszeń było też z gminy Kartuzy. Teraz jest o tyle spokojniej, że nowych zgłoszeń nie przybywa, ale w niektórych miejscach cały czas trwa odpompowywanie wody - relacjonował kilkanaście minut po godzinie 20 dyżurny KP PSP Kartuzy.
Padać może jednak jeszcze przez kilka, a nawet kilkanaście godzin. Niewykluczone więc, że ostateczny bilans strażackich wyjazdów będzie do wtorku jeszcze okazalszy.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze