Co najmniej jedna z piłkarskich drużyn powiatu kartuskiego zagra w półfinale Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. Na etapie ćwierćfinały mamy bowiem aż trzech reprezentantów, z czego dwa kluby stoczą ze sobą już w najbliższą środę bratobójczy pojedynek.
Tegoroczne rozgrywki Pucharu Polski są dla "naszych" zespołów wyjątkowo udane. W gronie ośmiu drużyn pozostających w rywalizacji, której stawką jest prawo gry w rundzie wstępnej Pucharu Polski na poziomie ogólnokrajowym, mamy aż trzy zespoły: III-ligową Cartusię 1923 Kartuzy, IV-ligowe GKS Przodkowo oraz grającego w "okręgówce" Amatora Kiełpino.
Pierwszy i ostatni klub stworzyły zresztą jedną z par ćwierćfinałowych. Murowanym faworytem wydaje się być grająca o dwie klasy rozgrywkowe wyżej Cartusia. Amator pokazał już jednak w tej edycji Pucharu, że nie straszni mu są wyżej notowani rywale. Właśnie w starciu z kopaczami z Kiełpina odpadli m.in. Olimpia Osowa, Wietcisa Skarszewy, a także Rodło Kwidzyn, a ostatnio inny solidny III-ligowiec - Arka II Gdynia. Co więcej, zespół Amatora właśnie zapewnił sobie awans do IV ligi. Środowe starcie Amatora z Cartusią, która formą w ostatnim czasie nie zachwyca zapowiada się więc wyjątkowo ciekawie.
Szanse na półfinał ma także GKS Przodkowo - jeden z czołowych w tym sezonie IV-ligowców. Na drodze naszych piłkarzy stanie wicelider gr. II V ligi, Olimpia Sztum, który jednak przez ostatnie dwie rundy rozgrywek przeszedł bez walki, zwyciężając walkowerem po rezygnacji rywali z gry.
Oba spotkania w środę o godz. 18.00. Pierwsze w Kiełpinie, natomiast drugie w Sztumie. Pozostałe dwie pary stworzyły: Pomorze Potęgowo i Bytovia II Bytów, a także Orlęta Reda i Kaszubia Kościerzyna. Te zespoły zmierzą się jednak dopiero za tydzień, 29 maja. Wtedy też poznamy pełen zestaw par półfinałowych pucharowych zmagań na Pomorzu.
Komentarze