Reklama

Powiat. W których zawodach o pracę najłatwiej, a których najtrudniej?

W dobie wysokiego bezrobocia, szczególnie duże znaczenia mają posiadane kwalifikacje oraz fakt, czy na danym terenie występuje zapotrzebowanie na fach, który mamy w rękach. Na podstawie przeprowadzonego przez Powiatowy Urząd Pracy w Kartuzach monitoringu rynku pracy udało się wytypować zawody, przy których o zatrudnienie najłatwiej i te, które brakiem etatu zagrożone są na naszym terenie najbardziej.

Analizując listę bezrobotnych pod względem wykonywanych zawodów, okaże się, że powiat kartuski to skupisko sprzedawców bez pracy. Tylko w ubiegłym roku w lokalnym pośredniaku zarejestrowało się ich aż 649. Co więcej, zdecydowaną większość z tych 649 sprzedawców stanowią kobiety, a przeszło 30 procent z nich bez pracy pozostaje już od co najmniej 12 miesięcy. Dla porównania drugie miejsce w tej klasyfikacji zajmują ekonomiści, ale urząd pracy odwiedziło ich aż pięciokrotnie mniej (131). Kolejne pozycje zajmują stolarze (124), robotnicy gospodarczy (120), kucharze (106), ślusarze (98), fryzjerzy (96) oraz mechanicy (90).

Przedstawiciele tych zawodów pokrywają się zresztą w dużej mierze z zestawieniem osób najczęściej zasilających rzeszę nowych bezrobotnych oraz tych, którym o pracę na tle bardzo licznej konkurencji na rynku najtrudniej.

Nie brak jednak i profesji, w których występuje deficyt, a liczba dostępnych ofert pracy przekracza liczbę osób gotowych ją podjąć. Największe zapotrzebowanie jest na monterów kadłubów okrętowych. Na jednego przedstawiciela tego zawodu czekało średnio ponad 6 ofert pracy. Podobne "braki" występują wśród pracowników kancelaryjnych. Nieco mniejsze (w granicach 5 ofert na 1 osobę) w przypadku: operatorów maszyn do obróbki skrawaniem i jeliciarzy. Wśród pracowników, o których najtrudniej w naszym powiecie są także: kierowcy autobusów, szlifierzy materiałów drzewnych, monterzy konstrukcji stalowych, monterzy rurociągów okrętowych, sprzedawcy w branży przemysłowej oraz bibliotekarze.

W sumie zawodów deficytowych w powiecie jest aż 29. Może więc być to swego rodzaju wskazówka, w którą stronę ukierunkować swoją edukację lub na jakie kursy i szkolenia zawodowe warto się decydować, by o stały etat było łatwiej.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    chestero - niezalogowany 2013-05-21 23:08:18

    @kaszub.sc: za takich cała gmina "dziekuje" :lol::lol::lol::lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaszub.sc - niezalogowany 2013-05-21 21:31:27

    Deficyt:monter kadłubów okrętowych, operator maszyn do obróbki skrawaniem, jeliciarz, kierowca autobusów, szlifierz materiałów drzewnych, monter konstrukcji stalowych, monter rurociągów okrętowych, sprzedawca w branży przemysłowej. Ok. Wszystko pięknie, ale to i tak przewaga tzw. męskich zawodów i raczej są to prace wyjazdowe (Trójmiasto) lub kontrakty zagraniczne. W dobie, kiedy to kobiety stanowią większy odsetek bezrobotnych, mogłyby się wykazać raczej w deficytowym zawodzie pracowników kancelaryjnych oraz bibliotekarza, ale tu jest potrzebne wykształcenie wyższe, co w "męskiej" liście tak oczywiste nie było. Ot i nasza Polska.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    batman007122 - niezalogowany 2013-05-21 16:37:48

    A co to za zawód JELICIARZ ? A to do jelita cienkiego czy grubego zakończonego odbytem ? :lol::lol::lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości