Powiat. Wraca krztusiec i szkarlatyna

Chorujemy coraz więcej i częściej

czwartek, 4 lipca 2013 r., 15:38
fot. BG

Ubiegły rok okazał się rekordowy pod względem zdiagnozowania tak rzadkich w ostatnich już latach chorób jak krztusiec czy szkarlatyna. Powiat kartuski jest pod tym względem liderem w całym województwie pomorskim, a liczba zachorowań była w 2012 roku najwyższa od... 40 lat! Wyraźnie wzrosła również liczba przypadków ospy wietrznej oraz grypy.

Informacje o wzmożonej zachorowalności na naszym terenie przekazała w czasie niedawnej sesji Rady Powiatu Krystyna Wereszczyńska, szefowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kartuzach. Choć nie ma jeszcze powodów do niepokoju, na uwagę zasługuje bez wątpienia wyraźny wzrost zdiagnozowanych zachorowań na krztusiec czy szkarlatynę, a więc dziś rzadkich już chorób, niegdyś siejących jednak ogromny strach i częstokroć kończących się nawet śmiercią.

W roku 2011 na krztusiec zachorowały w naszym powiecie zaledwie dwie osoby. W roku 2012 już 21, co było najwyższym wynikiem w całym województwie pomorskim. Miniony rok okazał się zresztą pod tym względem rekordowy nie tylko dla okręgu kartuskiego, ale i całego kraju.

- W Polsce stwierdzono aż 4684 zachorowania, z czego 1497 osób wymagało hospitalizacji. To najwyższa liczba od 40 lat. Nie tylko u nas zresztą zaobserwowano to zjawisko. Podobnie było poza granicami naszego kraju, w Europie i Stanach Zjednoczonych. Były nawet przypadki śmiertelne - potwierdza Krystyna Wereszczyńska.

Krztusiec to jednak tylko jeden z przykładów. Drastycznie wzrosła także liczba przypadków szkarlatyny. Przed rokiem stwierdzono 236 takich zachorowań, podczas gdy jeszcze w roku 2011 było ich zaledwie 73. Tu powiat kartuski także znalazł się w ścisłej wojewódzkiej czołówce. Statystki poszybowały w górę również przy tabelach związanych z ospą wietrzną (wzrost z 609 do 1507 zachorowań w powiecie), co stanowi z kolei wynik najwyższy od 10 lat, a także najwyższy na całym Pomorzu.

W najbardziej drastyczny sposób wzrosła jednak liczba przypadków grypy i zachorowań grypopochodnych. W roku 2011 odnotowano ich 1730. Przed rokiem dziesięciokrotnie (!) więcej, a mianowicie 17.314. Dyrektor sanepidu uspokaja jednak, że ma to po części związek ze zdecydowaną poprawą zgłaszalności tego typu sytuacji.

Jest też i czynnik, który jej zdaniem przyczynia się do takich statystyk w sposób negatywny.

- Z roku na rok spada liczba osób, które poddają się szczepieniom przeciw grypie. Przed rokiem zdecydowało się na to zaledwie 931 mieszkańców naszego powiatu, a więc zaledwie 0,7 proc. ogółu populacji. Trudno, by mówić w tej sytuacji o jakichkolwiek efektach - podsumowuje Wereszczyńska.

Bartek Gruba


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.