Kartuzy. Porozumienie Samorządowe zaprezentowało swój program i kandydatów

środa, 15 października 2014 r., 19:31
fot. BK

Komitet wyborczy Porozumienie Samorządowe dla Kaszub, którego kandydatem na burmistrza Kartuz jest Andrzej Pryczkowski, zaprezentował swoich kandydatów do rady gminy i rady powiatu. Współpraca, doświadczenie i szacunek dla człowieka to jego ogólne założenia programowe.

Od prezentacji kandydatów do rady powiatu rozpoczął środowe spotkanie z dziennikarzami Andrzej Pryczkowski. Podkreślił, że dla gminy Kartuzy istotna jest w wielu miejscach współpraca ze starostwem, więc konieczne jest posiadanie własnych przedstawicieli w radzie powiatu. Z kolei jeśli chodzi o radę gminy, to potrzebni są fachowcy. W gronie osób znajdujących się wśród kandydatów na radnych znaleźli się specjaliści od komunikacji i dróg, nauczyciele, lekarz, biznesmeni, absolwent europeistyki, kapitan holownika, dyrektor szkoły i prezes klubu sportowego. Wielu z nich ma doświadczenie w samorządzie.

- Są to ludzie zaangażowani, nie tylko w życie zawodowe, ale działają także szeroko społecznie - mówił lider komitetu.

Po prezentacji kandydatów przeszedł do programu wyborczego, który podsumował w trzech sformułowaniach obecnych w haśle wyborczym: współpraca, doświadczenie i szacunek dla człowieka.

- Współpraca to największa wartość samorządu. Powinien on współpracować z różnymi organizacjami. Niewątpliwie trzeba zakończyć sprawę podziału wieś-miasto. Kartuzy są położone w takim miejscu, że nie da się dużo zrobić w kwestii rozwojowej jeśli chodzi o miasto. Jedyną możliwością ekspansji są miejscowości dookoła - Kosy, Łapalice, Prokowo, Grzybno, Smętowo. To jest miejsce na rozwój dla Kartuz. To jest miejsce także na rozwój tych miejscowości. Tam się pojawią ludzie, którzy będą budować, będą nakręcać koniunkturę i świadczyć usługi - mówił Andrzej Pryczkowski.

- Następnym podziałem, który będzie trzeba zniwelować, to nieumiejętność rozmowy pomiędzy powiatem a gminą. Jako członek rady powiatu mogę stwierdzić, że straciliśmy dużo nie nawiązując właściwych relacji z gminą Kartuzy - kontynuował. - Niewątpliwie kolej, obwodnica i kanalizacja to są rzeczy, które są poza naszym zasięgiem finansowym.

Jego zdaniem gmina powinna współpracować finansowo z powiatem i ościennymi gminami w zakresie rozbudowy infrastruktury komunikacyjnej takiej jak kolej i obwodnica. Jest rzeczą niedopuszczalną, że gmina w której jest siedziba powiatu nie korzysta z jego pomocy finansowej.

- Nie może być takiej sytuacji, że dzielimy gminę na gminę A i gminę B, gdzie w jednej jest kanalizacja a w drugiej nie ma. Powinniśmy wyznaczyć mapę drogową tej inwestycji, żeby było wiadomo co i kiedy będzie wykonane. Powinniśmy dojść do punktu, gdy za 5-6 lat gmina Kartuzy będzie w całości skanalizowana.

Zdaniem Andrzeja Pryczkowskiego oprócz dużych inwestycji powinny być wykonywane również małe. Dla przykładu podał to, że przez ostatnie osiem lat nikt nie odciął ścieków, które wpływają do
kartuskich jezior.

Odniósł się także krótko do kolejnych dwóch punktów programu:

- Wszyscy ludzie, którzy tu są, to są ludzie, którzy są zaangażowani, mają sporą wiedzę i doświadczenie. Myślę, że to jest największy dodany kapitał do tego co możemy zrobić.

- Naiwnością byłoby obiecywać. Widzimy masę obietnic, masę szybkich ruchów, wydawanie pieniędzy. To brak szacunku dla ludzi. To jest celowanie na to, że się ich łatwo kupi. Ludziom trzeba mówić jak to wygląda. Jaka jest rzeczywistość. Mamy gminę, która ma spory dług - ponad 52 miliony zł - podsumował.

Na zakończenie prezentacji programu odniósł się także do tematu pozyskania środków unijnych.

- Byłoby to szaleństwem, gdybyśmy z nich nie korzystali. To są pieniądze, których w dużej mierze nie będzie trzeba oddawać.

Następnie kandydaci odpowiadali na pytania dziennikarzy. Padło pytanie - dlaczego jest aż tylu kandydatów i o czym to świadczy?

- To, że jest tylu kandydatów na burmistrza w gminie Kartuzy świadczy o niezadowoleniu z władzy, która była do tej pory. Dziękujemy społeczeństwu za to, że się zaktywizowało i chce objąć część obowiązków w gminie - odpowiedział Jerzy Pobłocki

Padło także pytanie o to z kim będzie współpracować Porozumienie Samorządowe po wygranych wyborach?

- Z każdym kto będzie w tej radzie. Może być całkowicie nowy układ. Może być tak, że wejdą ludzie z całkowicie różnych opcji. Nie chcemy powtórki z obecnej rady, która przez dwie godziny uchwala program sesji - mówił Andrzej Pryczkowski.

Swoimi spostrzeżeniami na temat współpracy gminy z powiatem podzielił się w obrazowy sposób Zdzisław Sokół mówiąc o parze koni ciągnących wóz w różne strony.

- Ręce opadają. Tak to wygląda dzisiaj. Ta kadencja musi się zakończyć i musi przyjść nowe rozdanie.

Jerzy Pobłocki wskazał także na fakt, że w powiecie kartuskim od 2011 roku spada bezrobocie. A w gminie Kartuzy rośnie.

- Dlaczego? Odpowiedzcie sobie Państwo sami. Dla przykładu: gmina Kartuzy ma o 56% wyższy podatek od środków transportowych. Powoduje to, że firmy się wyrejestrowują i powoduje to nie tylko spadek dochodów gminy, ale także wzrost bezrobocia. Gmina Kartuzy nie jest atrakcyjna dla przedsiębiorców. Co z tego, że mamy wspaniałą młodzież i szczycimy się jej osiągnięciami, jak nie potrafimy jej zagwarantować przyszłości w naszej gminie i odpowiednich miejsc pracy. Chcemy tą tendencję radykalnie odwrócić.

Podał też przepis na zmianę tego stanu.

- Są tereny, które są poza miastem Kartuzy. Firmy będą się lokować tam gdzie są sprzyjające warunki. Rada gminy powinna przyjmować takie uchwały, które stwarzają takie warunki. Jeżeli wiemy, że jest duże bezrobocie, to nie możemy szaleć z podatkami od nieruchomości i od środków transportu. Możemy zwalniać nowe firmy produkcyjne z podatku od nieruchomości. Możemy zmieniać plan zagospodarowania przestrzennego i tworzyć tereny pod działalność gospodarczą.

- Na obniżenie bezrobocia może również wpłynąć dogodny dojazd do Gdańska. Mamy dużo lepsze warunki niż Kościerzyna. Musimy być jednak dobrze skomunikowani z Trójmiastem. W przyszłym roku na 90% ruszy budowa obwodnicy Kartuz, ale ograniczy się tylko do ulicy Węglowej i odcinka do Grzybna. Nie rozwiąże to korków w samych Kartuzach. Chcielibyśmy jak najszybciej uruchomić budowę odcinka przez Prokowo. Dodatkowo stworzy to atrakcyjne tereny inwestycyjne w tej części gminy, która będzie mogła się szybko rozwijać, jak w ostatnich latach rozwija się Kiełpino - wyjaśnił Jerzy Pobłocki.

Skrytykowano także nieracjonalne działania obecnego burmistrza w zakresie budowy amfiteatru na Złotej Górze, planów rewitalizacji rynku, budowy targowiska, czy schodów i siłowni przy promenadzie.

Na zakończenie zadaliśmy pytanie dotyczące planowanej polityki kredytowej i deficytu budżetowego.

- Nie jestem przeciwnikiem brania kredytów na inwestycje, które są potrzebne społeczeństwu. Jednak jestem absolutnie przeciwny braniu kredytów na inwestycje, które służą wąskiej grupie ludzi albo wcale i są drogie w utrzymaniu - odpowiedział Jerzy Pobłocki.

Bartosz Kitowski

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.