Kartuzy. Proces ws. remontu ul. Dworcowej - była burmistrz Kartuz nie stawiła się w sądzie

piątek, 3 lipca 2015 r., 14:07
fot. archiwum

Chociaż na ostatniej rozprawie zapowiadało się na to, że proces Andrzeja S., byłego urzędnika, który odpowiada przed sądem za naruszenie przepisów prawa budowlanego przy remoncie na ul. Dworcowej zakończy się na czwartkowej rozprawie, to wciąż do tego nie doszło. Jednym z tego powodów było to, że na przesłuchaniu nie stawiła się była burmistrz Kartuz, mająca zeznawać w charakterze świadka. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na koniec września.

W czwartek odbyła się kolejna rozprawa dotycząca Andrzeja S., byłego urzędnika kartuskiego magistratu, który odpowiada przed sądem za naruszenie przepisów prawa budowlanego przy remoncie ul. Dworcowej.

Sędzia odczytała na rozprawie informację od burmistrza Kartuz z której wynikało, że Andrzej S., były naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Zamówień Publicznych nie dysponował wówczas pełnomocnictwem, bądź też upoważnieniem do występowania w imieniu burmistrza Kartuz do Wydziału Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kartuzach w zakresie zgłaszania robót budowlanych, bądź uzyskania pozwolenia na nie.

Przesłuchano dwóch świadków - konserwatora zabytków oraz pracownika Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Kartuzach.

- Udałam się na ulicę Dworcową, zobaczyłam, że prowadzone są tam prace drogowe, a także zdjęta jest masa asfaltowa. Odkryto też kostkę granitową, odkrycie nastąpiło na powierzchni około 70% remontowanej drogi. Ja wykonałam dokumentację zdjęciową, nie dokonałam czynności oględzin, gdyż uznałam, że kostka brukowa nie została zniszczona. Co prawda na niektórych jej fragmentach widoczne były niewielkie ślady frezowania, ale na pewno nie miały one wpływu na trwałe zniszczenie tej kostki. Położenie masy asfaltowej jest procesem odwracalnym w wyniku, którego nie doszło do zniszczenia kostki. W mojej ocenie jej położenie doprowadziło do tymczasowego zabezpieczenia tej kostki, gdyż masa ta zapobiega niszczeniu kostki - zeznawał powiatowy konserwator zabytków.

Natomiast trzeci świadek - Mirosława L., była burmistrz Kartuz nie została przesłuchana, ponieważ nie stawiła się na rozprawie z uwagi na wyjazd służbowy.

Pomimo tego, że sąd wnioskował do Wydziału Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kartuzach o udostępnienie danych dotyczących tego, jakie w okresie od 1 stycznia 2009 do 1 lipca 2013 Urząd Miejski w Kartuzach zgłaszał roboty budowlane, a także kto w imieniu burmistrza Kartuz zgłaszał roboty budowlane, lub występował o pozwolenie na nie, to informacji takiej nie otrzymał. Stało się tak, ponieważ Wydział Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kartuzach nie mógł załatwić sprawy w terminie dwóch tygodni, ze względu na dużą ilość czasu, niezbędną do zgromadzenia wymaganych informacji. Dane te ma udostępnić w przeciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku.

Na następnej rozprawie, której termin wyznaczono na koniec września w charakterze świadka przesłuchana ma być była burmistrz Kartuz. Równocześnie sąd oczekuje na informacje, które mają wpłynąć z Wydziału Budownictwa Starostwa Powiatowego.

Przypomnijmy, że sprawa jest pokłosiem modernizacji krótkiego odcinka ul. Dworcowej na odcinku od skrzyżowania z ul. Kolejową do Rynku, która miała miejsce we wrześniu 2013 roku. Wówczas wielu radnych było oburzonych faktem, że władze gminy nie powiadomiły radnych o planowanym remoncie jednej z głównych ulic w Kartuzach. Dodatkowo, prace zostały dokończone w tak ekspresowym tempie, że "zapomniano" je zgłosić wydziałowi budownictwa. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego musiał więc powiadomić prokuraturę o samowoli budowlanej.

Początkowo sprawą zajęli się kartuscy śledczy, później sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Malborku, która postawiła zarzuty pracownikowi miejskiego magistratu odpowiedzialnemu za remont ulicy Dworcowej. Pracownik Urzędu Miejskiego w Kartuzach usłyszał wówczas zarzut naruszenia prawa budowlanego poprzez niedotrzymanie terminu zgłoszenia robót budowlanych. Oskarżony złożył dość obszerne wyjaśnienia, których wynika, że miał z trudności z rozróżnieniem prac bieżących od inwestycji.

W lipcu ubiegłego roku Prokuratura Rejonowa w Malborku skierowała do kartuskiego Sądu Rejonowego wniosek o warunkowe umorzenie sprawy. Ten jednak nie przychylił się do niego i zadecydował o przeprowadzeniu normalnej rozprawy. Proces miał się rozpocząć w marcu bieżącego roku jednak do tego nie doszło, gdyż prokurator z Prokuratury Rejonowej w Malborku nie stawił się na miejscu, a rozprawę przesunięto do maja.

Na początku maja otwarto przewód sądowy. Odczytano akt oskarżenia oraz przesłuchano Andrzeja S. Ten nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Tłumaczył, że jako pracownik Urzędu Miejskiego nie posiadał pełnomocnictwa do składania wniosków o pozwolenie na budowę do Wydziału Budownictwa w starostwie powiatowym w Kartuzach.

Do sprawy wrócimy.

MSz

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.