Proces ws. remontu ul. Dworcowej - przesłuchano byłą burmistrz Kartuz

poniedziałek, 28 września 2015 r., 12:44
fot. archiwum

W poniedziałek w kartuskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa ws. remontu ulicy Dworcowej w Kartuzach. Tym razem w charakterze świadka przesłuchano byłą burmistrz Kartuz. Wciąż jednak nie ustalono, kto podczas feralnego remontu powinien zgłosić roboty budowlane do starostwa. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na koniec października.

W poniedziałek odbyła się kolejna rozprawa dotycząca Andrzeja S., byłego urzędnika kartuskiego magistratu, który odpowiada przed sądem za naruszenie przepisów prawa budowlanego przy remoncie ul. Dworcowej.

Przed rozprawą sąd zwrócił się do kartuskiego Urzędu Miejskiego o udostępnienie informacji, dotyczącej tego, czy od lipca do sierpnia 2013 roku, Andrzej S. dysponował upoważnieniem umożliwiającym występowanie w imieniu Urzędu Miejskiego w sprawie zgłaszania robót budowlanych lub dokonywania zgłoszeń w Wydziale Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kartuzach.

Jak jednak wynika z otrzymanej korespondencji, Andrzej S. upoważnienia takiego nie posiadał. Zdaniem sądu ta informacja może mieć kluczowe znaczenie dla całej sprawy. Sędzia poinformowała także, że w tamtym okresie zgłoszenia takiego mógł dokonywać ówczesny burmistrz Kartuz.

Ta została przesłuchana w charakterze świadka. Stwierdziła, że za opracowanie dokumentacji dotyczących remontów dróg odpowiadał zespół do spraw dróg. Jednak jego ówczesny koordynator nie pracuje już w Urzędzie Miejskim i przebywa za granicą. Sąd uznał to za dodatkową, nierozpatrywaną wcześniej okoliczność i postanowił ponownie zwrócić się do Urzędu Miejskiego z pytaniem, dotyczącym wydanych upoważnień do zgłaszania robót budowlanych, w okresie poprzedzającym remont ulicy Dworcowej.

Była burmistrz tłumaczyła także, że Andrzej S. z pewnością umyślnie nie przekroczyłby swoich uprawnień.

- Andrzej S. był bardzo dobrym, uczciwym i rzetelnym pracownikiem, odpowiadał za bardzo duży projekt kanalizacyjny, którego wykonanie zostało bardzo wysoko ocenione przez instytucje unijne - tłumaczy była szefowa kartuskiego magistratu.

- Jeśli miałby jakiekolwiek wątpliwości związane z remontem ulicy Dworcowej, to z pewnością powziąłby odpowiednie kroki - dodaje.

Kolejna rozprawa odbędzie się pod koniec października.

Przypomnijmy, że sprawa jest pokłosiem modernizacji krótkiego odcinka ul. Dworcowej na odcinku od skrzyżowania z ul. Kolejową do Rynku, która miała miejsce we wrześniu 2013 roku. Wówczas wielu radnych było oburzonych faktem, że władze gminy nie powiadomiły radnych o planowanym remoncie jednej z głównych ulic w Kartuzach. Dodatkowo, prace zostały dokończone w tak ekspresowym tempie, że "zapomniano" je zgłosić wydziałowi budownictwa. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego musiał więc powiadomić prokuraturę o samowoli budowlanej.

Początkowo sprawą zajęli się kartuscy śledczy, później sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Malborku, która postawiła zarzuty pracownikowi miejskiego magistratu odpowiedzialnemu za remont ulicy Dworcowej. Pracownik Urzędu Miejskiego w Kartuzach usłyszał wówczas zarzut naruszenia prawa budowlanego poprzez niedotrzymanie terminu zgłoszenia robót budowlanych. Oskarżony złożył dość obszerne wyjaśnienia, których wynika, że miał z trudności z rozróżnieniem prac bieżących od inwestycji.

W lipcu ubiegłego roku Prokuratura Rejonowa w Malborku skierowała do kartuskiego Sądu Rejonowego wniosek o warunkowe umorzenie sprawy. Ten jednak nie przychylił się do niego i zadecydował o przeprowadzeniu normalnej rozprawy. Proces miał się rozpocząć w marcu bieżącego roku jednak do tego nie doszło, gdyż prokurator z Prokuratury Rejonowej w Malborku nie stawił się na miejscu, a rozprawę przesunięto do maja.

Na początku maja otwarto przewód sądowy. Odczytano akt oskarżenia oraz przesłuchano Andrzeja S. Ten nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Tłumaczył, że jako pracownik Urzędu Miejskiego nie posiadał pełnomocnictwa do składania wniosków o pozwolenie na budowę do Wydziału Budownictwa w starostwie powiatowym w Kartuzach.

Następna rozprawa odbyła się w lipcu, wszystko wówczas wskazywało na to, że proces Andrzeja S., zakończy się na niej. Do tego jednak nie doszło, jednym z powodów było to, że na przesłuchaniu nie stawiła się była burmistrz Kartuz, mająca zeznawać w charakterze świadka.

Do sprawy wrócimy.

MSz

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.