Sierakowice. "Hałas i ryk silników. I tak co noc." Mieszkańcy mają dość pirackich rajdów

piątek, 5 lutego 2016 r., 07:50
fot. AL

Piractwo drogowe, rajdy po parkingu, przeklinająca i rzucająca petardy młodzież, miejsca, w których notorycznie dochodzi do kolizji i wypadków drogowych - między innymi takie zagrożenia mieszkańcy zgłaszali miejscowym stróżom prawa podczas debaty o bezpieczeństwie w gminie Sierakowice.

Trwa tworzenie powiatowej mapy zagrożeń, która jednocześnie ma na celu czytelne zidentyfikowanie skali i rodzaju tych zagrożeń. Mapa ma powstać nie tylko na bazie policyjnych statystyk, ale także przy udziale innych instytucji, jak i mieszkańców. Dlatego też w powiecie ruszył cykl debat. W czwartek stróże prawa spotkali się ze społecznością gminy Sierakowice.

Spotkanie rozpoczęło się od przedstawienia ubiegłorocznych statystyk odnośnie przestępstw, wykroczeń, czy zdarzeń drogowych. Po wystąpieniu kierownictwa Komisariatu Policji w Sierakowicach, głos oddano mieszkańcom.

Największym problemem z jakim boryka się lokalna społeczność to piractwo drogowe uprawiane przez amatorów nocnych rajdów na parkingu przy Szkole Podstawowej w Sierakowicach.

- Hałas. Ryk silników samochodów. I tak noc w noc. To nie są pojedyncze przypadki. To trwa od poniedziałku do niedzieli. Nie mogę spać. Pół roku temu w Sierakowicach odbywał się harpagan. Cały parking, jak i teren przy amfiteatrze był zapełniony samochodami. To była moja jedyna przespana noc. Niejednokrotnie zawiadamialiśmy policję i nic się nie zmieniło. Wiele osób zwątpiło już w organy ścigania i nie chce dzwonić na policję - podkreślał jeden z uczestników debaty.

- Nie ukrywam, że jest to jedno z najgorszych miejsc w Sierakowicach. Policjanci patrolują te okolice. Kilka osób zostało ukaranych. Były prowadzone postępowania. To nie jest tak, że nas tam nie - wyjaśniał szef sierakowickich policjantów, Krzysztof Krużycki.

- Jedynym wyjściem, aby pozbyć się tego problemu, to postawienie tam radiowozu - ripostował mieszkaniec Sierakowic.

- Trzeba się dopominać o monitoring. Sami panowie mówicie, że zamontowanie kamer na Rynku zwiększyło bezpieczeństwo. W tym przypadku może też warto więc zainwestować w monitoring - dodawał kolejny uczestnik spotkania.

Jak podkreślali mieszkańcy, liczą, że policja tym razem zareaguje skutecznie, zanim dojdzie do tragedii.

- Chciałbym, aby to zjawisko po prostu już nie występowało. Było wiele przypadków, że zatrzymano takiego "rajdowca". Patrol policyjny odjechał i zaczynało się po raz kolejny. Uważam, że takim sytuacjom trzeba zapobiegać. Jeśli podczas tych pirackich rajdów, będzie przechodziło tamtędy dziecko? Czy mamy czekać aż dojdzie do tragedii, tak jak w Kamieniu Pomorskim? I co wtedy powiemy, Bóg tak chciał? - pytał mieszkaniec Sierakowic.

- Ma pan rację. Jest to problem. Przyczynimy się do tego wniosku. Postaramy się zwiększyć efektywność wykrywania sprawców tych zdarzeń - obiecał kierownik sierakowickiego komisariatu, Stefan Karcz.

Ponadto mieszkańcy zwracali uwagę na miejsca, w których często dochodzi do zdarzeń drogowych, czy na miejscowych chuliganów.

- Nie raz idąc z dzieckiem na plac zabaw, spotkałem przeklinającą, awanturującą się i rzucającą petardy młodzież. Zadzwoniłem na policję. Przyjechał radiowóz, a grupa młodzieży nawet przy policjantach rzucała petardy - zaznaczał jeden z mieszkańców.

Funkcjonariusze zapewnili, że podejmą interwencje wobec zagrożeń przedstawionych przez lokalną społeczność. Ta z kolei zaznaczyła, że rozliczy mundurowych ze składanych obietnic.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.