Żukowo. Uwierzyć w siebie i pokonać problemy

niedziela, 28 lutego 2016 r., 21:59
Justyna Beyer - Rosener, szefowa żukowskiego GOPS-u Justyna Beyer - Rosener, szefowa żukowskiego GOPS-u fot. Longina Templin

Zacznijmy od mocno zakorzenionego stereotypu. Działalność GOPS-u najczęściej kojarzy się z przydzielaniem zasiłków potrzebującym, a to tylko niewielka część pracy. Głównym zadaniem jest praca socjalna z ludźmi, którzy na co dzień zmagają się z wieloma trudnymi problemami. Gdyby nie pomocna dłoń ośrodka, niejednej rodzinie żyłoby się znacznie gorzej.

Gmina Żukowo ma ponad 30 tys. mieszkańców. Pod pieczą miejscowego GOPS-u jest około 560 rodzin. W tym osoby samotne i w podeszłym wieku. Zajmujący się nimi zespół liczy 18 pracowników, którymi przewodzi kierowniczka Justyna Beyer - Rosener. Wśród nich jest siedmiu pracowników socjalnych, jeden aspirant pracy socjalnej, ośmiu pracowników biurowych i trzech asystentów rodziny.

Z jakimi trudnościami najczęściej borykają się rodziny? Bezrobocie, ubóstwo, alkoholizm, przemoc, problemy opiekuńczo - wychowawcze z dziećmi, trudności z prowadzeniem gospodarstwa domowego w związku z niepełnosprawnością lub długotrwałą chorobą.

Rolą pracowników jest zanalizowanie, dlaczego ich klienci znaleźli się w trudnej sytuacji, muszą "prześwietlić" problem, który tkwi w rodzinie. Wykorzystać jej zasoby, potencjał do tego, aby mogła wyjść z kryzysu. Najważniejsze, by doprowadzić do sytuacji, aby ludzie nie musieli korzystać z pomocy społecznej.

- Pracownik stoi obok, daje wskazówki, a klient ma sam zadecydować, co zrobić, by wyjść na prostą - stwierdziła Justyna Beyer - Rosener. - Podpowiadamy, że może pójść do psychologa, terapeuty, prawnika, a także podnieść swoje kwalifikacje zawodowe. Spełnienie naszych wskazówek zależy głównie od tego, czy ludzie będą tego chcieć.

Jednym z problemów jest przemoc w rodzinie. Obecnie prowadzonych jest 97 czynnych niebieskich kart i ich liczba przez ostatnie lata niewiele się zmienia.

Alicja Pyszka w GOPS-ie jest od 23 lat. Wie, że każdy pracownik na swoim terenie spotyka się z każdą dysfunkcją. Największymi obecnie dylematami są rodziny wielodzietne. Matka musi zostać w domu. Zarabia tylko ojciec, a to oznacza niski dochód. I takim rodzinom zawsze się pomaga.

- Oferujemy też szkołę dla rodziców, gdzie uczą się mechanizmów postępowania z dorastającą młodzieżą - powiedziała nasza rozmówczyni. - Nie tylko z problemami, ale profilaktycznie. Pojawiło się nowe zjawisko - uzależnienie ich dzieci od telefonów komórkowych. Wtedy rodzice korzystają też ze wspomnianej już szkoły.

Według Alicji Pyszki największa satysfakcja byłaby wówczas, gdyby rodzina całkowicie przestała korzystać z opieki GOPS-u. Niestety, problemy rodziców przechodzą na dzieci. Kontynuują ich uzależnienie od pomocy społecznej. W tej pracy liczyć można tylko na małe sukcesy, ale się zdarzają.

Natalia Drewa jest pracownikiem socjalnym od 2,5 roku. Docelowo chciała pracować w domu dziecka, ale podczas praktyk zawodowych w żukowskim ośrodku, doszła do wniosku, że to jest to, co chciałaby robić.

- Praca w terenie jest trudna - wyznała Natalia Drewa. - Wymaga zrozumienia drugiej osoby, odbiegania od oceniania i krytykowania, potrzebna też jest umiejętność zagłębienia się w sytuację i postawa decentracji. - Ani przez chwilę nie żałowałam swojej decyzji i wyboru - dodała.

Ich praca to zajęcie dużego ryzyka. O czym świadczą sytuacje konfliktowe. Wystarczy, że jest powód odmowy dawania pieniędzy, wtedy pojawiają się wulgaryzmy i awantury w ośrodku.

Najbardziej traumatycznie przeżycie? Wtargnięcie do biura mężczyzny, który zaszedł pracownicę od tyłu i przystawił jej nóż do gardła. Po latach zaatakowana kobieta nie pamięta już szczegółów. Stara się wymazywać ten incydent ze swojej pamięci. Uratował ją pan… z firmy pogrzebowej, który w tym czasie był w biurze. Okazało się, że napastnik był niezrównoważony psychicznie.

Co prawda mniej dramatyczne epizody, ale zdarzały się innym pracownicom żukowskiego GOPS-u

W tej chwili do najpilniejszych zadań należy przygotowanie do realizacji ustawy 500+. Przed pracownikami stoi nie lada wyzwanie.

Longina Templin

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.