Somonino. Radni przeciwko funduszowi sołeckiemu

wtorek, 8 marca 2016 r., 08:16
fot. AL

Somonińscy rani jednogłośnie opowiedzieli się za niewyrażaniem zgody na uchwalenie funduszu sołeckiego na przyszły rok. Jak przekonywała skarbnik gminy, jego wyodrębnienie jest nieopłacalne dla gminy, bo zwrot środków z budżetu państwa jest niewymierny z obsługą realizacji funduszu. Gdyby jednak powstał najwięcej środków otrzymałoby Somonino.

Dotychczas jedynie gminy Żukowo i Chmielno w powiecie kartuskim zdecydowały się wprowadzić fundusz sołecki. Przed decyzją, czy wyodrębniać fundusz sołecki w gminie Somoninie na rok 2017, na ostatniej sesji stanęli somonińscy radni.

Jak jednak wyliczyła skarbnik gminy, gdyby rada zdecydowała się wyodrębnić środki na ten cel, kwota ta oscylowałaby w granicach 695.000 zł.

Środki te rozdysponowane zostałyby na sołectwa w zależności od liczby mieszkańców. Dla przykładu najwięcej, bo aż ponad 115 tysięcy złotych trafiłoby do Somonina, najmniej, bo zaledwie 10.900 zł otrzymałoby Piotrowo. Dla pozostałych sołectw wielkość funduszu przedstawiałaby się następująco: Borcz - 30.700 zł, Egiertowo - 29.900 zł, Goręczyno - 59.000 zł, Hopowo - 23.800 zł, Kamela 19.500 zł, Kaplica - 17.600 zł, Ostrzyce - 27.000 zł, Połęczyno - 20.800 zł, Ramleje 20.900 zł, Rąty - 29.600 zł, Rybaki - 18.300 zł, Sławki - 26.900 zł, Starkowa Huta - 19.600 zł, Wyczechowo - 24.400 zł.

Fundusze te mieszkańcy danego sołectwa musieliby wydatkować jedynie na zadania własne gminy, a po wykonaniu budżetu rozliczyć się z każdej wydanej złotówki.

Gmina otrzymałaby refundację w formie dotacji z budżetu państwa.

- Dotacja ta dla naszej gminy powinna wynosić 30 proc., czyli zakładając, że wszystkie wnioski byłyby zrealizowane poprawnie, otrzymaliśmy by zwrot w wysokości 126.000 zł. Niemniej 30 proc. dotacji dostalibyśmy wówczas, gdy zwrot dla wszystkich gmin z tego tytułu nie będzie przekraczał wielkości kwoty, którą państwo przeznacza na ten cel. W 2017 roku dotacja ta w skali kraju ma wynieść 132 mln zł. Już dostaliśmy informację, że te wielkości dofinansowania refundacji kosztów funduszu sołeckiego są obniżone. Oznacza to, że otrzymalibyśmy jedynie 26 proc. zwrotu - wyjaśniała skarbnik Cecylia Kitowska.

Jak kontynuowała, wprowadzenie funduszu wiąże się także z większą ilością pracy, a nawet zatrudnieniem nowej osoby, a co za tym idzie dodatkowymi kosztami utrzymania kolejnego urzędnika.

- Myślę, że wyodrębnianie funduszu sołeckiego nie jest zasadne, ale decyzja należy do rady gminy - podsumowała Cecylia Kitowska.

- Na tym punktem debatowaliśmy długo na wspólnym posiedzeniu komisji. Radni zgodzili się z projektem uchwały, a więc opowiedzieli się za niewyrażaniem zgody na wyodrębnienie funduszu sołeckiego - mówił szef rajców, Andrzej Sołtysek.

Swoje stanowisko wyrażone podczas komisji podtrzymali na sesji i jednogłośnie
zagłosowali przeciw funduszowi sołeckiemu.

Warto dodać, że w budżecie gminy i tak wyodrębnia się kwotę z przeznaczeniem głównie na remonty i budowę infrastruktury drogowej w danym sołectwie. W tym roku jest to kwota 70.000 zł dla poszczególnego sołectwa.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.