Kartuzy. Skatepark przy ulicy Chmieleńskiej do rozbiórki

czwartek, 8 września 2016 r., 16:00
fot. internet/kartuzy.pl

Skatepark mieszczący się przy ulicy Chmieleńskiej w Kartuzach funkcjonuje już od prawie siedmiu lat, a jego budowa kosztowała prawie 600.000 zł. Władze miasta planują jednak jego rozbiórkę gdyż, jak tłumaczy burmistrz, stwarza on zagrożenie dla jego użytkowników. Nowy tego typu obiekt ma powstać w pobliżu Parku Solidarności.

We wrześniu 2009 roku w Kartuzach przy ulicy Chmieleńskiej otwarto pierwszy na terenie gminy skatepark. Na nawierzchni asfaltowej oraz kostce brukowej ustawiono pięć atrakcji dla deskorolkarzy, kosze na śmieci oraz stojak na rowery. W ramach inwestycji zbudowano także ponad 100 mb kanalizacji deszczowej. Był to pierwszy tego typu obiekt na terenie powiatu kartuskiego.

Jak się niedawno okazało, po niecałych siedmiu latach funkcjonowania, skatepark ten, ma zostać zlikwidowany.

- Obiekt ten jest przygotowywany do rozbiórki ponieważ jego stan od początku budził bardzo dużo wątpliwości i był on wykonany w sposób nie będący zbyt bezpiecznym - zapowiada burmistrz Kartuz, Mieczysław Gołuński.

Czy oznacza to, że na terenie Kartuz nie będzie już żadnego skateparku? Jeszcze niedawno burmistrz zapowiadał budowę takiego obiektu na ulicy Sędzickiego, w miejscu, w którym obecnie funkcjonuje targowisko zwierzęce. Teraz ma jednak nową koncepcję.

- Chcemy w przyszłym roku w pobliżu miasteczka ruchu drogowego zbudować skatepark. Niestety, urządzeń i ramp z tego obecnego, przy ulicy Chmieleńskiej nie da się tam przenieść, one są do kasacji. Po prostu ich stan nie nadaje się do użytku, deski, które są tam nie są w stanie się dłużej utrzymać - tłumaczy włodarz Kartuz.

Łączny koszt wybudowania skateparku na ulicy Chmieleńskiej wyniósł około 580.000 zł. Szczegóły dotyczące budowy nowego obiektu w pobliżu Parku Solidarności nie są jeszcze znane.

Na terenie powiatu kartuskiego funkcjonują jeszcze trzy inne skateparki, jednak na razie nie planuje się rozbiórki żadnego z nich. Najlepiej ocenianym przez deskorolkarzy jest ten, który powstał w Sierakowicach. W prace projektowe przy jego budowie zaangażował się sam Boniek Falicki, znany skater i autor wielu projektów skateparków w całym kraju. Obiekt udało się wybudować pod koniec 2012 roku, a jego koszt wyniósł 369.000 złotych, przy czym 197.000 zł stanowiło dofinansowanie zewnętrzne.

Dwa lata później w naszym regionie powstały kolejne skateparki w Żukowie oraz w Garczu. Koszt budowy pierwszego z nich wyniósł 850.000 zł, z czego 80 proc. pokryło dofinansowanie w ramach programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Natomiast skatepark gminy Chmielno powstał razem z parkiem naukowo-rekreacyjnym, koszt całego zadania wyniósł nieco ponad 1.000.000 zł przy dofinansowaniu w kwocie około 400.000 zł.

MSz

Jak dla mnie to jest to wielka ściema, że skatepark nie nadaje się do użytku. Znając życie działka trafi w prywatne. Kto zgarnie profity bardzo dobrze wszyscy wiemy...
Kaszub7   piątek, 9 września 2016 r., 15:24
Co to znaczy, że był on wykonany w sposób nie będący zbyt bezpiecznym? Czyli budowano brawurowo i niebezpiecznie? Uwielbiam ta ekwilibrystykę słowną elit. Rozumiem, jednak, że chodzi o złe wykonanie. Więc pytam, na jakie niebezpieczeństwo narażony jest korzystający, skoro z tego co wiem, skatepark jest dostępny? Tak w ogóle ciekawe, co ma powstać w tamtym miejscu? Ot zlikwidujemy, bo chcemy, czy już są jakieś plany?
kaszubski hacjendero   piątek, 9 września 2016 r., 00:42
to na skatepark w parku solidarności grubsza kasa się znajdzie i sprzęt przy okazji imprez nie zostanie rozkradziony czy zniszczony. ale na odnowienie "miasteczka ruchu drogowego" kasy (znacznie mniejszej niż w wypadku skateparku) wg burmistrza nie ma, bo argumentuje to tym, że znaki zostaną rozkradzione i zniszczone podczas imprez. ciekawe myślenie.
rosomak   czwartek, 8 września 2016 r., 20:03