Sprawa zdemolowania klubu w Sierakowicach w sądzie

wtorek, 13 września 2016 r., 09:43
fot. archiwum

We wtorek miał ruszyć proces przeciwko trzem młodym mężczyznom, którzy będą odpowiadali za uszkodzenia spowodowane w klubie w Sierakowicach. Zarzucono im także występek o charakterze chuligańskim. Właściciel zdemolowanego lokalu żąda zaś od oskarżonych naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia. Rozprawa została jednak odroczona z uwagi na nieobecność obrońcy.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku, w nocy podczas odbywającej się w klubie imprezy. Jak relacjonował wówczas właściciel klubu, do lokalu podeszli trzej młodzi mężczyźni. Zaczepiali klientów, więc ochroniarze nie wpuścili ich do środka. Ci w odwecie wybili szyby w obiekcie używając do tego cegieł, zaatakowali ochroniarzy wyrywając im gaz pieprzowy i rozpylili go, obezwładniając personel i klientów. Klubowicze zostali wyprowadzeni na zaplecze. Napastnicy zaś zdemolowali bar, ukradli wzmacniacz i uszkodzili samochód właściciela.

W związku ze zdarzeniem policja zatrzymała początkowo dwie osoby - braci Marcina R. Daniela R. Mieszkańcom gminy Stężyca postawiono zarzut uszkodzenia mienia i kradzieży mienia. Obaj już wcześniej byli notowani przez policję. Zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. W toku podjętych przez funkcjonariuszy działań w związku ze sprawą zatrzymano kolejnego mężczyznę 30-letniego Grzegorza K.

Wszyscy trzej zostali postawieni w stan oskarżenia. Zostali oskarżeni o to, że działając wspólnie i w porozumieniu dokonali uszkodzenia lokalu powodując straty na około 5.000 zł. Zarzucono im działanie w porozumieniu, publicznie bez powodu okazując rażące lekceważenie porządku prawnego, a więc tzw. występek o charakterze chuligańskim.

Ponadto właściciel klubu żąda od oskarżonych naprawienia szkody poprzez zapłatę kwoty 15.000 zł każdy, zasądzenia od wszystkich po 12.000 zł zadośćuczynienia za straty spowodowane zamknięciem lokalu oraz zmniejszeniem liczby gości oraz zasądzenia od wszystkich oskarżonych 15.000 zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w postaci utraty zdrowia.

We wtorek przed kartuskim sądem miał ruszyć proces przeciwko Marcinowi R., Danielowi R. i Grzegorzowi K. Z uwagi jednak na nieobecność obrońcy braci R. rozprawa została odroczona do grudnia.

Do sprawy wrócimy.

AL

To ile lat potrzebuje wymiar sprawiedlwosci aby debili osadzic? Przeciez o ich wyczynach slychac od wielu lat. Sierakowce to dziwna dziura. A gliniarze tez jacys chorzy, trzech dupkow wodzi ich za paly.
_kibic   środa, 14 września 2016 r., 21:28