Smród w Kartuzach - wszystko przez sinice

środa, 14 września 2016 r., 12:37
fot. internet/asocha.pl

Od trzech dni nad Kartuzami unosi się smród. Mieszkańcy interweniują zarówno w straży miejskiej, jak i w kartuskim magistracie. Służby są bezradne, bo fetor spowodowany jest zakwitem sinic w jeziorach. - Dopóki nie zrekultywujemy jezior będzie coraz gorzej - usłyszeliśmy w wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Kartuzach.

Mieszkańcy zamykają okna i drzwi przed wdzierającym się do domów i mieszkań odorem, który od trzech dni unosi się nad Kartuzami. Zgłaszają ten śmierdzący problem w straży miejskiej i kartuskim magistracie. Służby jednak pomóc nie mogą. Smród spowodowany jest bowiem zakwitem sinic, głównie w jeziorach Karczemnym i Klasztornym Małym.

- Problem szczególnie dotyczy jeziora Karczemnego, które jest jeziorem płytkim. W ostatnim czasie pogoda była słoneczna, bezwietrzna, a więc są to idealne warunki dla sinic - usłyszeliśmy w Wydziale Ochrony Środowiska kartuskiego urzędu.

Jak dodaje, problem zaczął się nasilać przed rokiem.

- W tym roku jest apogeum, szczególnie w połowie wakacji, kiedy było bardzo ciepło. Pewnie dopóki nie zrekultywujemy jezior, będzie coraz gorzej. Prowadzimy działania mające na celu rekultywację akwenów. Proszę jednak pamiętać, że jezioro Karczemne jest jeziorem prywatnym. W tej chwili toczy się sprawa w sądzie - podkreśla urzędniczka.

O źródle zanieczyszczenia jezior i przyczynach smrodu pisaliśmy na początku lipca. Wystosowaliśmy zapytania do Urzędu Miejskiego w Kartuzach odnośnie działań podjętych przez magistrat odnośnie problemu zanieczyszczenia jezior i wydobywającego się z nich smrodu.

Do sprawy wrócimy.

AL

A moze KPWIK w Kartuzach przestanie odprowadzac burzowke do jeziora? Tak zgnoic cudze jezioro? W normalnym kraju wlasciciele ztorbami bypuscili taka gowniana firme.
_kibic   sobota, 17 września 2016 r., 23:15