Somonino. Ewakuacja w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych

piątek, 7 października 2016 r., 15:23
fot. AL

W piątek około godziny 11. w sklepiku w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Somoninie wybuchł pożar. W placówce natychmiast zarządzono ewakuację wszystkich uczniów, którzy zgromadzili się na przyszkolnym boisku. Tak pokrótce wyglądał scenariusz próbnej ewakuacji w tutejszej szkole.

W piątkowe przedpołudnie w somonińskiej szkole średniej wybuchł pożar. Jego źródło zlokalizowano w szkolnym sklepiku. Woźny, który zauważył ogień, natychmiast zaczął gasić go dostępnymi środkami przeciwpożarowymi, a więc za pomocą gaśnicy. Pożar jednak przybierał na sile i rozprzestrzeniał się na sąsiednie pomieszczenia. Z uwagi na to dyrektor szkoły zarządziła ewakuację osób przebywających w budynku. Tak wyglądał scenariusz ewakuacji w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Somoninie. Takie ćwiczenia odbywają się w tutejszej placówce rokrocznie.

- Przepisy mówią o tym, że jeśli przyjmujemy co najmniej 50 nowych uczniów, wówczas jesteśmy zobowiązani do przeprowadzenia próbnej ewakuacji. Taka ewakuacja została dzisiaj przeprowadzona. myślę, że wszystko poszło bardzo sprawnie. Wszyscy opuścili obiekt. Nikt nie pozostał na terenie szkoły. Wszyscy pojawili się na boisku, co zostało sprawdzone i potwierdzone przez panią wicedyrektor - mówi insp. BHP w somonińskiej szkole, Mirosław Stefanowski.

- Każda ewakuacja daje wskazówki. Dzięki przeprowadzeniu takich ćwiczeń widzimy, co należy jeszcze poprawić, co zmienić, co można byłoby jeszcze wprowadzić, aby w sytuacji realnego zagrożenia, przeprowadzić sprawnie ewakuację, a co najważniejsze, aby nikt nie ucierpiał. Generalnie ewakuacja wypadła dobrze - dodaje dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Somoninie, Elżbieta Świętoń.

Zastrzeżeń co do przeprowadzonej ewakuacji nie ma też zastępca Komendanta Powiatowa PSP w Kartuzach st. kpt. Fryderyk Mach, który czuwał nad jej prawidłowym przebiegiem.

- Ewakuacja przebiegła sprawnie, w krótkim czasie, aczkolwiek czas nie jest tutaj najważniejszym. Najbardziej istotnym jest to, aby wszystkie osoby pozostające w obiekcie bezpiecznie go opuściły. W tym przypadku stan osobowy ewakuowanych osób zgadzał się z liczbą osób przebywających w budynku przed pożarem - podsumowuje st. kpt. Fryderyk Mach.

AL


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.