Kaszubscy twórcy ludowi spotkali się w Somoninie - w tym roku wspominali dawne tradycje weselne

piątek, 21 października 2016 r., 16:10
fot. MD-Z

Prezentacja rękodzieła ludowego, prelekcje poświęcone obrzędom i tradycjom weselnym oraz wystawa malarstwa Stanisławy Neubauer - tak wyglądał pierwszy dzień Forum Twórczości Ludowej Ziemi Kaszubskiej, które w piątek rozpoczęto w Somoninie.

Forum zorganizowano w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych Somoninie już po raz osiemnasty. Corocznie uczestniczy w nim kilkudziesięciu twórców ludowych z różnych zakątków Pomorza. W trakcie dwudniowego spotkania twórcy mają okazję nie tylko zaprezentować szerszej publiczności swoje dzieła, ale również wymieniać się między sobą doświadczeniami. Forum towarzyszy wystawa prac, spotkania i prelekcje tematyczne, pokazy kaszubskich zwyczajów i tradycji, a także prezentacja kuchni kaszubskiej.

Tegoroczne spotkanie upłynęło pod znakiem tradycji i obrzędów weselnych na Kaszubach. Na specjalnie przygotowanej wystawie można było podziwiać fotografie nowożeńców sprzed kilkudziesięciu lat, a także dawne stroje weselne.

Poświęcone obrzędom weselnym prelekcje pełne były różnych ciekawostek. Weselne zwyczaje na Pomorzu przybliżyła Maria Ollick, prezes Borowiackiego Towarzystwa Kultury. Jak się okazało dawniej najlepszym miesiącem na wesele był listopad. Co ciekawe, jeszcze w XVIII wieku panny młode do ślubu przywdziewały suknie w kolorze czarnym. Z biegiem czasu kolor ten zarezerwowano dla panien, które już przed ślubem spodziewały się dziecka. Brzemienna panna młoda szła więc do ślubu w czerni.

- Na wsiach panny młode brały śluby w strojach regionalnych, natomiast w miastach w sukniach białych. Kiedy panna młoda w dniu ślubu miała na głowie wianek z mirty, oznaczało to, że zachowała czystość do ślubu. Do kościoła młodych prowadził barwny korowód. W drodze powrotnej z kościoła małżonków zatrzymywano bramami, ślub był wielkim wydarzeniem w całej wsi - opowiadała Maria Ollick.

O kaszubskich tradycjach opowiedziała też Barbara Kąkol, dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach.

- Na Kaszubach na początku i w połowie XX wieku księża, którzy po spowiedzi wiedzieli, że panna młoda nie zachowała czystości do ślubu, w trakcie uroczystości podchodzili do niej i przecinali jej wianek. Wesele na Kaszubach dawniej odbywało się we wtorki i trwało trzy dni, zapraszano na nie całą wieś. Wrejarz, czyli swat, jeśli dobrze skojarzył parę był za to sowicie nagradzany, jeśli jednak zrobił to źle, wypędzano go ze wsi - opowiadała dyrektor kartuskiego muzeum.

Forum towarzyszyła również wystawa pięknych prac Stanisławy Neubauer, artystki, która m.in. tworzy piękne obrazy i odzież inspirowane wzornictwem kaszubskim.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.