K. Gawin: Ukłon w stronę przedsiębiorców, to dyskryminacja innych mieszkańców

środa, 16 listopada 2016 r., 16:46
fot. AL

Temat dotyczący zmian stawek opłat od środków transportu zdominował środową sesję rady gminy Sulęczyno. Podczas obrad nie głosowano jednak nad dotyczącą ich uchwałą, gdyż władze gminy optują za pozostawieniem ich na dotychczasowym poziomie. W kontrze do nich wystąpił radny Kazimierz Gawin który podnosił, że ubiegłoroczna obniżka w tym zakresie naraża samorząd na straty, bo nie przynosi żadnych efektów, a ukłon w stronę przedsiębiorców, to dyskryminacja innych mieszkańców

Przypomnijmy, że przed rokiem tutejsi radni obniżyli stawkę podatku od środków transportu dotyczącą ciężkich pojazdów. Miało to zachęcić przedsiębiorców transportowych, by przenosili swoje siedziby na teren gminy Sulęczyno. Dotychczas jednak nie przyniosło to oczekiwanych efektów finansowych, dlatego radny Gawin nalegał by powrócić do wysokości stawek sprzed roku.

- Rok minął i uchwała powinna wrócić pod obrady rady. Obniżyliśmy stawki, aby ściągnąć samochody, aby firmy rejestrowały pojazdy u nas i tu też przedsiębiorcy płacili podatki. Nie zarejestrowano jednak żadnego samochodu. Efekty tej decyzji są zerowe. Rok minął, trzeba do tej sprawy wrócić, albo podtrzymujemy tę stawkę, albo wracamy do wysokości opłaty, która obowiązywała wcześniej. Chyba już minął czwarty rok jak nie podnosiliśmy podatku od środków transportu. Moim zdaniem jest to dyskryminacja wszystkich innych podmiotów, które prowadzą działalność na terenie gminy Sulęczyno. Nie wiem, panie wójcie, czy jest pan na stanowisku po to, by społeczeństwo jednoczyć, czy dzielić. Ten temat dzieli społeczeństwo - podnosił radny Kazimierz Gawin.

- Jestem zdziwiony wypowiedzią przewodniczącego komisji finansów. Wszyscy dobrze wiedzą, że byłem jedynym radnym, który chciał podwyższać podatki wszystkim jednakowo. Za obniżką dla tych pojazdów, o których mówi dziś przewodniczący komisji finansów, był pan (Kazimierz Gawin - przyp. red.). Czegoś więc nie rozumiem - ripostował wiceprzewodniczący Bogdan Malek.

- Rzeczywiście wnioskowałem o to, by te stawki obniżyć maksymalnie, aby przyniosło to efekt. Częściowe obniżenie podatku byłoby tylko podarowaniem trochę pieniędzy naszym kolegom. Nikt by do nas nie przyszedł, gdybyśmy tę stawkę zostawili na porównywalnym poziomie. O to mi chodziło - odpowiadał radny Gawin.

Do dyskusji dołączył także przewodniczący Rady Gminy Sulęczyno, który zaznaczał, że efekty nie zawsze widać już po roku i warto jeszcze na nie poczekać.

- Nikt nikomu nie obniżył podatku dlatego, że są to koledzy. Obniżyliśmy jedną grupę, ale zazwyczaj jest tak, że przedsiębiorca, który ma grupę samochodów tych największych, ma też samochody o niższym tonażu, czy tzw. czterokołowce. Obniżyliśmy im podatki od tirów, ale podwyższyliśmy od czterokołowców. Musimy być prospołeczni, zrobić coś dla tych przedsiębiorców. Robiliśmy to z tą myślą, że przybędzie u nas przedsiębiorstw, a tym samym więcej miejsc pracy i wyższe dochody z tytułu podatków. Jakiś krok w tym kierunku zrobiliśmy. Na efekty czasami czeka się jednak latami. Proponowałbym jeszcze te stawki przez rok utrzymać - podkreślał Kazimierz Gliniecki.

- Panie przewodniczący, wprowadził pan wszystkich w błąd. Nie podnieśliśmy żadnych podatków. Proszę to sprostować. Trzy lata z kolei podatki od środków transportowych nie były podnoszone ani o grosz. Jeśli w tym roku nie zarejestrowano u nas żadnego pojazdu, to jest nikła szansa, by zrobiono to w roku przyszłym. Obniżenie tego podatku przyniosło nam straty w wysokości 38.000 zł. Jest nas stać, abyśmy po raz kolejny robili prezent przedsiębiorcom za 38.000 zł? Nie mamy żadnej pewności, że będą jakieś efekty. Jest to dyskryminacja innych mieszkańców - mówił z kolei radny Gawin.

- Gwoli sprostowania chciałbym zaznaczyć, że podtrzymuję to, co mówiłem. Podatek od cięższych samochodów został obniżony, a dla niektórych mniejszych podwyższony. Mamy to w materiałach. Myślę, że radni o tym pamiętają - skwitował radny Gliniecki.

Wywołany do tablicy poczuł się także gospodarz gminy Sulęczyno. Bernard Grucza tłumaczył, że zmniejszenie stawki podatku od środków transportowych nastąpiło na wniosek przedsiębiorców, a obniżenie jej do minimum wcale nie było jego pomysłem.

- Z nerwami nic dobrego się nie zrobi. Uratować może nas tylko spokój i normalna dyskusja jak kulturalnych ludzi przystało. Pan przewodniczący komisji finansów dobrze wie o tym, jaka była presja przedsiębiorców. Związek pracodawców pisał do nas, abyśmy wyciągnęli rękę do przedsiębiorców, byłem przeciwny obniżeniu podatku maksymalnie. Nie przedłożyłem radnym pod obrady projektu uchwały w tym zakresie, ale pomyślałem, że skoro sąsiednie gminy nie ruszają tego tematu, to my też nie powinniśmy. Po analizie ze skarbnikiem i przewodniczącym rady doszliśmy do wniosku, aby ten podatek jeszcze przez rok zostawić na takim samym poziomie. Jeden z przedsiębiorców zadeklarował, że będzie powiększał flotę i będzie rejestrował samochody u nas. Jeśli podniesiemy podatek, to pewnie tak się nie stanie. Poczekajmy jeszcze trochę. Jeśli w przyszłym roku w tym temacie, nic nie drgnie w tym temacie, to wracamy do poprzednich stawek - wyjaśniał wójt Bernard Grucza.

- Jeżeli podwyższymy stawki, to musimy liczyć się z tym, że ci transportowcy, którzy obecnie są na naszym terenie też uciekną z naszej gminy. Wtedy straty będą jeszcze większe - dodawał radny Malek.

Z uwagi na to, że optujący za zmianą stawek radny Kazimierz Gawin nie złożył wniosku formalnego, cała dyskusja zakończyła się jedynie na wymianie zdań, a podatek od środków transportowych pozostał na tegorocznym poziomie.

Zmianie ulegną za to podatki od nieruchomości, które średnio wzrosną o dwa grosze. Tę uchwałę radni podjęli jednogłośnie.

Stawki podatków od nieruchomości:
Od gruntów:
- związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - 0,87zł za 1m2
- pod budownictwo mieszkaniowe - 0,39 zł za 1 m2
- stanowiących działki letniskowe i tereny rekreacyjno - wypoczynkowe - 0,47 za 1 m2
- pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego - 0,39 za 1 m2
- pod wodami powierzchniowymi i zbiornikami sztucznymi - 4,20 zł za 1ha
- niezabudowanych objętych obszarem rewitalizacji - 0,54 zł za 1 m2

Od budynków lub ich części:
- od budynków mieszkalnych - 0,73 zł od 1m2
- od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - 21,10 zł za 1m2
- od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej w zakresie obrotu materiałem siewnym - 6,27 zł za 1m2
- od budynków lub ich części związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych - 3,02 zł za 1m2
- letniskowych - 7,59 zł za 1m2
- gospodarczych i garaży wolnostojących na działkach letniskowych - 7,57 zł od 1 m2
- gospodarczych i garaży wolnostojących na działkach budowlanych - 5,97 zł od 1 m2
- pozostałych, w tym od budynków przeznaczonych na prowadzenie działalności pożytku publicznego - 7,27 za 1m2

AL

Lepiej już było, za 500+ trzeba będzie zapłacić i to dużo więcej niż 500 zł. Dobra zmiana nadchodzi.
yogizkartuz   środa, 16 listopada 2016 r., 17:00