W pożarach stracili swój dobytek - potrzebują pomocy

piątek, 18 listopada 2016 r., 15:58
Prace przy poddaszu domu w Miechucinie Prace przy poddaszu domu w Miechucinie fot. nadesłane

W przeciągu zaledwie dwóch dni na terenie powiatu kartuskiego doszło do dwóch pożarów, w których swój dorobek utracili mieszkaniec Sarnowa i jedenastoosobowa rodzina z Miechucina. Pan Wojciech z Sarnowa mieszka obecnie w jednym pomieszczeniu, rodzina Szymichowskich u krewnych. Zbliża się zima, pilnie potrzebne jest wsparcie, liczy się każdy gest.

11 listopada ogień strawił część dobytku rodziny Szymichowskich z Miechucina. Na czas prac remontowych znaleźli schronienie u swoich krewnych. Marzą jednak o tym, by na święta wrócić do swojego domu. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Chmielnie zorganizował zbiórkę dla pogorzelców. Ludzie wielkich serc szybko odpowiedzieli na apel i część potrzebnych rzeczy już dotarła do rodziny, nadal jednak brakuje materiałów budowlanych. Główne potrzeby w tym momencie to m.in. płyty gipsowe ognioodporne i wodoodporne, dwie palety, hydraulika - grzejniki, panele podłogowe, płytki antypoślizgowe, szafy podwójne, biurka, sprzęt AGD (kuchenka elektryczna, lodówka) farby, gips i drzwi pokojowe.

- Odzew był bardzo duży. Zgłosiło się do nas wielu ludzi o wielkich sercach. Otrzymywaliśmy telefony z całej Polski, przychodzą paczki, w zbiórkę włączyły się również szkoły. Dwie firmy z naszego regionu zapewniły wywozy kontenerów z gruzem. Znaleźli się też sponsorzy na okna i tapczany. Duże wsparcie też spłynęło ze strony rodziny, sąsiadów i mieszkańców, którzy pomagają przy remoncie, poświęcają każdą wolną chwilę. Pracują codziennie do późnych godzin nocnych. Teraz apelowalibyśmy również o wpłaty, nawet drobne, bo dzięki temu rodzina będzie mogła sfinansować część najpilniejszych potrzeb i zakup materiałów, które trudno otrzymać - mówi Gabriela Jóskowska, kierownik GOPS-u w Chmielnie.

Akcję pomocy koordynuje GOPS w Chmielnie, kontakt do kierownik placówki, Gabrieli Jóskowskiej - tel. 685-68-39, kom. 506-023-373, Bezpośredni kontakt do rodziny: Ewa Szymichowska 665-386-283, Paweł Szymichowski 665-398-143. Środki pieniężne można wpłacić na konto poszkodowanych: Ewa Szymichowska, nr konta - 30 1020 1866 0000 1902 0005 1466. Aktualne informacje pojawiają się też na facebookowym profilu GOPS-u.

Kolejną ofiarą pożaru jest Wojciech Grzelak, który przeprowadził się do Sarnowa, w gminie Kartuzy, niespełna rok temu. Zamieszkał tam w niewielkim domku. 13 listopada w jego mieszkaniu wybuchł pożar. Ogień strawił poddasze. Wsparcia udzielił mu GOPS w Kartuzach, jednak potrzeby są znaczne.

- Potrzebne są przede wszystkim materiały budowlane. Spłonęło głównie poddasze. Potrzebne są materiały wykończeniowe takie jak podbitka, materiały do ocieplenia poddasza. Drewno już jest, problem jest też z ekipą, która by ten dach wykonała - informuje Jan Mazur, kierownik GOPS w Kartuzach.

Na razie pan Wojciech zaadaptował sobie na mieszkanie jeden z pokoi, który nie ucierpiał w pożarze. Zgromadził tam ocalony dobytek, jednak musi przygotować resztę domu do zimy. Nie ma tu rodziny i krewnych, którzy mogliby mu pomóc.

Osoby, które mogłyby pomóc panu Wojciechowi są proszone o kontakt z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Kartuzach - pod nr. tel. 58 681 26 31. Można też skontaktować się bezpośrednio z panem Wojciechem - tel 782 780 314.

MD-Z


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.