Dietetyk z Żukowa radzi: co zrobić, by w święta czuć się dobrze i nie przytyć

piątek, 16 grudnia 2016 r., 09:49
fot. nadesłane

Święta Bożego Narodzenia to czas rodzinnych spotkań spędzanych często przy suto zastawionym stole. Jednak wielu z nas właśnie podczas Świąt nie potrafi odmówić sobie 3 dokładki ulubionego dania wigilijnego, zaprawionej winem i słodkościami. Potem pojawiają się wzdęcia, pobolewania brzucha i zgaga, a na końcu wyrzuty sumienia i 3 kilo na plusie! Jak więc spędzić czas miło z rodziną, nie obawiając się przykrych skutków ubocznych przejedzenia? Poniższe zasady nie są odkrywcze, ale mało kto stosuje je w praktyce.

Nie dokładaj w nieskończoność - większość świątecznych dań pojawia się na naszym stole tylko kilka razy w roku i dlatego tak nas kuszą. Starajmy się nałożyć sobie na talerz jednorazowo wszystko, co zamierzamy zjeść. Delektujmy się różnorodnością smaków 12 potraw wigilijnych, spożywając je powoli.

Rób przerwy - nie zabieraj się od razu za deser po głównym daniu! Żołądek potrzebuje czasu na trawienie - jeśli go nie dostanie, będziesz czuć się ociężale i ospale, może pojawić się zgaga. Staraj się znaleźć przerwę między jednym a drugim posiłkiem - to dobry czas na pogawędkę z rodziną przy ziołowej herbatce!

Napoje wyskokowe - wybieraj alkohole wysokiej jakości - ale nie w dużej ilości. 2 lampki wina uświetnią podniosły czas Świąt, ale większa ilość niepotrzebnie obciąży żołądek. Alkohol jest bardzo kaloryczny - jeden kieliszek czerwonego wina półwytrawnego to około 130 dodatkowych kilokalorii!

Zmniejsz ilość tłuszczu - jeśli sam przygotowujesz świąteczne potrawy, możesz wykonać je w "lżejszej" wersji. Jedna łyżka oleju to aż 90 kilokalorii - nie lej go więc na oko. Dwie łyżki na wieloosobowe danie wystarczą. Podsmażone pierogi odsącz na papierowym ręczniku. W zupie grzybowej nie muszą pływać oczka tłuszczu, by była wspaniała!

Mniejsze porcje dla dzieci - przecież nie potrzebują one tyle energii co dorośli. Nie zachęcaj ich więc do skosztowania piątego kawałka ciasta! W Polsce nastała plaga otyłości dzieci - trzeba mieć to na uwadze. To, że dziecko jest pulchne nie oznacza, że zdrowo rośnie.

Maraton jedzenia i picia - jeden dzień obżarstwa nikomu by nie zaszkodził.. gdyby to był faktycznie jeden dzień! Po Świętach zawsze zostaje cała masa jedzenia, której i tak nie da się przejeść. Postaraj się dopasować ilość jedzenia do liczby gości. A jeśli się nie uda - może część potraw da się zamrozić, zamiast wyrzucać?

Rodzinny spacer - w niektórych domach tradycją jest wspólny spacer po mszy w kościele lub zaraz po deserze. Ruch nie tylko usprawni trawienie, lecz także poprawi wasze samopoczucie. Zbierz miłe towarzystwo i w drogę!

Jak myślisz, czy uda Ci się wprowadzić tych kilka rad w życie? Ja na pewno będę się ich trzymać. Powodzenia i Tobie!
Więcej rad i inspiracji znajdziesz już wkrótce na moim blogu: poradnialubczyk.pl.

Autorka artykułu życzy wszystkim czytelnikom zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Pozdrawiam!

Dietetyk Amelia Świsłowska z Poradni Dietetycznej Lubczyk w Żukowie


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.