Kościół w Mojuszu odbudowany po pożarze. Wierni powrócili do swojej świątyni

środa, 11 stycznia 2017 r., 09:19
fot. nadesłane/Weronika Sikora

Po niemal trzech latach od pożaru, który doszczętnie strawił kościół w Mojuszu, odbyło się pierwsze nabożeństwo w nowej świątyni. Głównie dzięki środkom od parafian udało się od nowa wybudować obiekt. Teraz czas na jego wyposażanie.

Przypomnijmy, że do pożaru kościoła w Mojuszu, będącego filią parafii św. Jana w Sierakowicach doszło 13 lutego 2014 roku. Ogień wydobywający się spod sufitu nad ołtarzem zauważył kościelny. Gdy na miejsce przybyły pierwsze zastępy straży pożarnej, żywioł zdążył objąć już dach. Sufit w kościele był drewniany, a z dachem dzieliły go lakierowane płyty i wolna przestrzeń, co jeszcze spotęgowało siłę rozprzestrzeniającego się ognia. Mimo szybkiej i sprawnej akcji gaśniczej, która trwała niespełna 1,5 godziny, nie udało się uratować świątyni. Kościół nadawał się jedynie do całkowitej odbudowy.

Już kilka dni po tych tych wydarzeniach, proboszcz parafii ks. Marek Wera zapowiedział szybką odbudowę kościoła. Na czas prac nabożeństwa odbywały się w remizie OSP w Mojuszu. Po niespełna trzech latach wierni powrócili do swojego kościoła.

- Pierwsza msza święta w nowym kościele odbyła się w piątek w uroczystość Objawienia Pańskiego. Wszyscy jesteśmy zadowoleni, że udało się od nowa wybudować świątynię. My jako duszpasterze również. Po odprawianiu nabożeństw w remizie, która też była dobrym miejsce, powróciliśmy do kościoła. Jako parafia jesteśmy więc szczęśliwi - zaznacza ks. Marek Wera.

- Jeszcze jednak wiele przed nami. Teraz będziemy wyposażali kościół. To obecne, nie jest tym docelowym - dodaje.

Do tej pory na budowę kościoła w Mojuszu przeznaczono już ponad milion złotych. Większość tych środków pochodziła od parafian.

AL


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.