Sierakowice. 11-letni chłopiec wtargnął pod samochód

piątek, 10 lutego 2017 r., 12:59
fot. archiwum

W czwartkowe popołudnie doszło do wypadku w Sierakowicach. 11-letni chłopiec nie upewnił się, czy może bezpiecznie przejść i wtargnął na jezdnię wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu.

Do zdarzenia doszło w czwartek tuż przed godz. 14 na ul. Krasickiego, w rejonie skrzyżowania z ul. Słupską.

- Chłopiec przechodził przez ulicę w strefie zamieszkania. Nie upewnił się jednak, czy może bezpiecznie przejść i został potrącony przez samochód marki fiat, którym kierowała 62-letnia kobieta - informuje Jarosława Krefta, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

Kierująca fiatem była trzeźwa i posiadała uprawnienia. Chłopca przewieziono do szpitala, doznał złamania kości piszczelowej.

- Przy tej okazji warto przypomnieć pieszym, że przechodząc przez ulicę, nawet w miejscu wyznaczonym, każdorazowo mają obowiązek upewnić się, czy można to bezpiecznie zrobić. Wiele osób zbliżając się do przejścia, nawet nie rozgląda się, czy jest bezpiecznie. Pieszy ma obowiązek przy przejściu dla pieszych zatrzymać się i rozejrzeć. Z kolei obowiązkiem kierowcy jest zatrzymanie się przed przejściem w momencie, gdy pieszy przy nim stoi,a nie gdy zbliża się do niego. Ważne jest, by przechodząc przez jezdnię zawsze zachowywać szczególną ostrożność - przestrzega Jarosława Krefta.

- Ostrożność należy również zachować w strefie zamieszkania. Zgodnie z przepisami, pieszy w strefie zamieszkania może przechodzić w dowolnym miejscu, jednak nie zwalania go to z zachowania należytej ostrożności - dodaje oficer prasowy KPP w Kartuzach.

MD-Z


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.