Ile może zabrać komornik z umowy zlecenie, gdy nie spłacono pożyczki?

piątek, 31 marca 2017 r., 11:46
fot. nadesłane

Bardzo wiele mówi się i pisze na temat potrąceń komorniczych, a także kwot wolnych od tych zajęć. Najczęściej jednak spotkać się można z informacjami cennymi dla osób, które pracują na etacie. Co jednak z tymi, którzy są zatrudnieni na podstawie umowy cywilnoprawnej, a konkretnie tak zwanego zlecenia?

Kiedy umowa cywilnoprawna?

Na początku powinniśmy sobie wyjaśnić, kiedy powinna być stosowana umowa o takim charakterze. Wyróżniamy generalnie dwa rodzaje tych umów: umów o dzieło (czyli rezultatu) i właśnie umów zlecenie (starannego działania). Czym się one różnią? Pierwsza nastawiona jest na pewien efekt (na przykład wykonanie strony internetowej o określonych parametrach), a druga na pewne działanie (na przykład dbanie o trawnik).

Na przykładzie trawnika możemy jednak zobaczyć, jakie czasem może być ciężki wybór między tymi wariantami umowy. Jeśli zlecimy komuś dbanie o trawnik przez pewien okres czasu, to oczekujemy, że w tym czasie teren zielony będzie po prostu strzyżony w miarę potrzeby. Gdy poprosimy kogoś o doprowadzenie trawnika do porządku, to efektem będzie, że w wyznaczonym dniu rozliczenia dany teren będzie zadbany. Pierwszy wariant to oczywiście umowa zlecenie, a drugi o dzieło.

Jakie są jednak różnice między umową zlecenie a o pracę? Może najpierw zaczniemy od podobieństw. Łączy je mianowicie to, że określona czynność ma być wykonana starannie, sprecyzowany czas wykonania czynności oraz akcent pada na wykonywanie czynności (a nie na jej efekt). Dzieli je przede wszystkim zakres swobody pracownika. Umowa o pracę jest bardziej wymagająca: czynność trzeba wykonywać osobiście w danym czasie i miejscu pod nadzorem zwierzchnika. Przy zleceniu do wykonania czynności można oddelegować inną osobę (chyba, że umowa stanowi inaczej), przede wszystkim jednak pracownik ma o wiele większą swobodę, nie mogą mu być wydawane polecenia z bieżącymi zadaniami.

Umowa cywilnoprawna o charakterze zlecenie powinna być zatem stosowana, gdy chodzi o staranne wykonywanie działania. Swoboda pracownika jest znaczna, pracodawca może go rozliczać z jakości wykonywania danej czynności, nie może zaś zlecać w ramach tej umowy zadań dodatkowych. Nie ma również podanej dokładnej ilości godzin, jakie należy poświęcić na dane czynności.

Dlaczego pracodawcy stosują umowy zlecenia i jakie są tego konsekwencje?

Dla pracodawców wybór pomiędzy formami umowy jest całkiem prosty i podyktowany przede wszystkim względami finansowymi. Od tej strony mianowicie najmniej kosztowne są umowy zlecenia, znacznie mniejsze są składki odprowadzane przez pracodawcę. Dlatego właśnie umowa zlecenie jest bardzo często nadużywana przez najróżniejsze firmy. Ta forma umowy jest również jedną z najbardziej rozpowszechnionych w Polsce.

Konsekwencje dla społeczeństwa są wielorakie: niższe odprowadzone podatki i składki do wspólnego budżetu, niższe pensje pracowników, niższe przyszłe emerytury i narastający problem biedy wśród emerytów. Skutki tego można spotkać również w przepisach dotyczących egzekwowania długów: osoba pracująca na zlecenie w założeniu nie jest uzależniona od jednego źródła dochodu, nie ustanowiono zatem kwoty wolnej od zajęcia. W przypadku dochodu rozproszonego stosuje się raczej zajęcie na koncie bankowym.

Największym problemem jest, gdy dłużnik pracuje w pełnym wymiarze godzin w jednym miejscu, a jego umowa zlecenie jest fikcyjna, ponieważ powinna mieć charakter umowy o pracę. Łatwo wówczas można wyśledzić jego źródło dochodu i zająć całą wypłatę.

Czy działanie komornika można zaskarżyć?

Oczywiście wszelkie naruszenia ze strony egzekutora długu można zaskarżyć. Należy wówczas do najbliższego sądu rejonowego złożyć pisemną skargę. Pytanie tylko, czy ona coś da, bo komornik zajmując całą wypłatę z tytułu umowy zlecenia formalnie działa zgodnie z prawem.

W takim wypadku można złożyć doniesienie na swojego pracodawcę do Państwowej Inspekcji Pracy, najlepiej anonimowo. Inspekcja może nakazać zmianę charakteru umowy. W sądzie pracy możemy się natomiast domagać od pracodawcy zwrotu różnicy pomiędzy wypłatami, wypłacenie ekwiwalentu za niewykorzystany urlop i odszkodowania.

Jest to jednak działanie dość ryzykowne, ponieważ pracodawca może w wyniku inspekcji zredukować część pracowników, zmienić charakter pracy tak, aby dalej formalnie spełniała ona wymogi umowy zlecenie. Wchodząc w spór sądowy również możemy wiele stracić, nie jest to działanie wskazane, gdy mamy trudną sytuację materialną, a w okolicy nie jest łatwo znaleźć nowe zajęcie.

Dobrowolna egzekucja komornicza

Można jeszcze spróbować porozumieć się bezpośrednio z komornikiem i ustalić, by zajęcie dokonywane było z konta. Wtedy kwota wolna od potrąceń wynosi 75% najniższego krajowego wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę. Mamy wtedy zachowane środki na podstawowe potrzeby: zapłatę rachunków i zakup żywności.

Ważne jest jednak, aby sprawdzić wcześniej różnicę w opłatach między egzekucjami przymusowymi a dobrowolnymi. Dobrowolna jest zawierana w formie aktu notarialnego i pozwala wierzycielowi na ustalone w tym dokumencie działanie. Dobrowolność to również samodzielne przekazywanie komornikowi środków pieniężnych. 5% przekazanej kwoty jest wtedy pobierane przez egzekutora jako jego wynagrodzenie.

Cała zaległa pożyczka spłacana jest w następującej kolejności:

• wynagrodzenie komornika,
• opłata sądowa,
• koszty monitów i działań windykacyjnych,
• odsetki karne,
• kwota zobowiązania wraz z opłatami.

Odwrotnie zatem niż narasta dług. Jest to bardzo ważne, przede wszystkim dlatego, że wpłacając komornikowi małe kwoty dług w dalszym ciągu będzie się powiększał o odsetki karne.

Jak ograniczyć kwotę długu?

Dług można ograniczyć poprzez szybkie zareagowanie na monity pożyczkodawcy. Wskazane jest nawet poinformowanie parabanku o możliwych problemach ze spłatą jeszcze przed wyznaczonym terminem rozliczenia. Można wtedy podać właśnie argument uzyskiwania dochodu z tytułu umowy zlecenie i opóźnienie ze strony zleceniodawcy.

Można wpłacić nawet część całkowitej kwoty do spłaty i negocjować z parabankiem, by resztę na przykład rozłożyć na raty. Nawet jeśli negocjacje nie pójdą po naszej myśli, to kwota, od której będą naliczane odsetki, zostanie pomniejszona o naszą wpłatę.

Należy jednak szczegółowo zapoznać się z zasadami ustalonymi przez dany parabank. Część z nich stosuje tak zwane refinansowanie, czyli odpłatne przeniesienie zobowiązania do innej firmy pożyczkowej. Wtedy kwota spłaty się nie zmienia, a koszty refinansowań (nie ma ustalonej górnej ilości tych transakcji) szybko przewyższają sumę zobowiązania.

Osoby pracujące na umowę zlecenie powinny szczególnie uważać podczas zaciągania zobowiązań. W razie ewentualnych problemów ze spłatą nie są bowiem w należyty sposób chronione przez prawo. Brak inicjatywy z ich strony może zatem całkiem pozbawić je środków do życia.

Zobacz również inne ciekawe artykuły!

KOMENTARZE
Możliwość komentowania została wyłączona.