Poniedziałek, 24 listopada 2014 r., imieniny: Jana i Flory
INFORMACJA O CIASTECZKACH
Strona http://kartuzy.info używa ciasteczek (cookies).
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki.
Kartuzy.info
  Strona główna | Wiadomości | Wybory Samorządowe 2014 | Video | Co? Gdzie? Kiedy? | Ogłoszenia | Katalog firm | Mapa | Forum | Czat

Śmiertelny wypadek pod Lesznem

Na sygnale - Czwartek, 24 stycznia 2008 r. (godz.11:08)

fot. internet
AAA

Dzisiaj około godziny 6.30 doszło pod Lesznem do tragicznego w skutkach wypadku. Kierowca hondy civic, z nieznanych jeszcze przyczyn, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z samochodem marki Audi A4. Mężczyzna prowadzący hondę zginął na miejscu.

Kierowca hondy civic, 26-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, jechał z kierunku Somonina do Kartuz. Tuż za Lesznem,na łuku drogi w prawo, zjechał na przeciwny pas ruchu. W tym momencie zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka audi, którym kierował 30-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego.

- W oba pojazdy uderzył jeszcze vw passat, którym kierowała 34-letnia kobieta - powiedziała Beata Kurek, z kartuskiej policji. - W wyniku wypadku kierowca hondy civic poniósł śmierć na miejscu.

Kierowcę audi ze zwichniętym stawem skokowym i urazem obu kolan odwieziono do kartuskiego szpitala. Kobiecie prowadzącej vw passata nic sie nie stało.

lt

Następna wiadomość: Rozwód, powrót i zgoda?
Poprzednia wiadomość: Dla tych, co nie jeżdżą nocą

Opinie  18wyraź swoją opinię
Bonneamie
30 października 2011 r. (godz. 20:24)

to już ponad 3 lata.. po śmierci osoby o której jest mowa nie miałam głowy, żeby siedzieć na forum, później już się o tym nie myślało... dopiero teraz, gdy zginął Tomek w Kartuzach na ul. Słonecznej, zbliża się dzień Wszystkich Świętych i skłoniło mnie to do pewnych refleksji na temat śmierci i tego co teraz się dzieje. Dopiero dzisiaj, po tak długim czasie weszłam na forum, żeby zobaczyć co tu wypisaliście, powiem Wam ze chociaż minęło już tyle czasu, to nie za ciekawie czyta się takie rzeczy [...]

Lentil
30 stycznia 2008 r. (godz. 16:57)

Co do prędkości to masz JAKON 100%, cos tam na ten temat wiemy oboje... No trudno chłopak zginął ale przeciez nikt tego nie planował ani nie zamierzał sie zabic prawda...Takie jest zycie wypaki chodzą po ludziach... ale nie mozna dac sie zwariowac i trzeba zyć dalej.. a o wypadkach troche wiem wiem wiem co mówie...

JAKON
30 stycznia 2008 r. (godz. 15:08)

Dziekuję za głos poparcia widać że zdrowy rozsadek wygrywa z poprawnością polityczna... Poltora roku temu niedaleko zginęło dziecko tez przez kamikadze... Naprawde mozna bylo zalowac dorosli plakali jak bobry... to rozumiem i sam plakalem na jej pogrzebie... ale gdyby tamten facet jechal 50 to pewnie by zyla... Dlatego gdyby 100 metrów wczesniej wywalil w drzewo i sie zabil wcale bym nie zalowal... Badzmy realistami... Nie mam dzieci, wiec moge domyslac sie co to byl za ból dla rodzicó [...]

stefan
30 stycznia 2008 r. (godz. 14:44)

nareszcie jakiś realistyczny głos zginął jaki on biedny jaka szkoda ale jakoś do tej pory mało się żałuje tych których pozostawił rozumiem, jechał 40 km i wjechał w niego jakiś wariat ale zjechał z pasa i drugiego jeszcze tracił to na pewno nie jechał bezpiecznie a pomyślał ktoś co by było gdyby wpadł na dzieci idące do szkoły ? kogo by się żałowało ...... raz jeszcze, rodzinie i bliskim wyrazy współczucia prosze zastanówcie sie, komu bardziej należy współczuć kamikadze czy tym k [...]

JAKON
30 stycznia 2008 r. (godz. 13:32)

Zabija prędkość i brak wyobrażni i mówie to ogólnie a nie o kierowcy HONDY tylko zawsze to powtarzam, mam kupla który jest rośłinką od ponad pol roku, wierze ze wyjdzie z tego, wierze ze jeszcze pogadamy, ale nie zal mi go, żałuje że teraz cierpi, żal mi jego rodziców, smutno patrzec że się to dzieje, ale prawda jest ze gdyby moj kolega jechal wolno, nic by sie nie stalo... Napisałem to żeby uniknac argumentu ze nie wiem jak to jest itd, wiem przezylem to, może ten post wywoła burzę [...]

Lentil
30 stycznia 2008 r. (godz. 08:10)

Szacunek dla zmarłego mamy oczywiscie jak największy... i bardzo szkoda mi tego młodego chłopaka.. napewno był wartościowym chłopakiem... A ta reszta rozmów to dotyczy raczej rozważań i możliwości jak do tego doszło i jak w przyszłości uniknąc takich zyciowych sytuacji... Napewno nie mielismy an celu nikogo urażic....

Maciek_Kaplica
29 stycznia 2008 r. (godz. 20:32)

To był super kolega-mieszkał w mojej wiosce, a dokładnie w Kaplicy. Miał, ma i będzie miał wielu kumpli. Jutro pogrzeb Niektórzy na tym forum mają niepokoleji w głowie-takie rzeczy pisać. Dwa tygodnie wcześniej kupił sobie ten samochód a dwa dni wcześniej miał urodziny. Żal mi niektórych ludzi na tym forum. Zero szacunku dla zmarłego. + +

Japco
28 stycznia 2008 r. (godz. 20:41)

Podejrzewam, że światła z naprzeciwka na chwilę go oślepiły, a gdy zauważył dziury po prawej stronie, chciał je ominąć, tyle że przez to znalazł się na lewym pasie drogi... Pamiętajcie, że w Polsce zasada jest jedna: trzymać się dziur i lepiej rozwalić zawieszenie, niż cały samochód...

Lentil
27 stycznia 2008 r. (godz. 00:01)

Szkoda chłopaka.... jedyny Plus tego ze nie zabił przy tym nikogo innego.... Choc nie mozemy i go obwiniac... moze pekła opna moze pies jakis wybiegł.. kto wie....

/\Di
26 stycznia 2008 r. (godz. 15:46)

Jezeli jest tak jak mowisz, to zwracam honor. :)

zobacz wszystkie opinie»
REKLAMA
Gorąca linia
Chcesz, abyśmy zajęli się ważnym dla Ciebie tematem?

Napisz do nas na redakcja@kartuzy.info
lub zadzwoń pod numer 58 684-07-71.
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej
w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
dla rozwoju innowacyjnej gospodarki