Wielkanoc po strażacku, czyli świąteczne tradycje druhów

niedziela, 16 kwietnia 2017 r., 09:19
OSP Sierakowice/parafia św. Marcina w Sierakowicach OSP Sierakowice/parafia św. Marcina w Sierakowicach fot. AL

Wielkanoc to najważniejsze święto wszystkich chrześcijan. Okresowi temu towarzyszy bogata tradycja obrzędów i zwyczajów. Niektóre dziś już zapomniane, inne wciąż kontynuowane, a jeszcze inne po latach są reaktywowane. Jak się okazuje bogatą tradycję związaną ze Świętami Wielkanocnymi mają również strażacy - czuwają przy Grobach Pańskich, urządzają śmigus-dyngus, ale również organizują Misterium Męki Pańskiej.

Strażacy - zarówno druhowie służący w strukturach OSP, jak i ci pełniący tę służbę zawodowo to ludzie czynu. O tym nie trzeba nikogo przekonywać, gdyż zawsze bezinteresownie pospieszą na pomoc, by ratować ludzkie zdrowie i życie. Ale strażacy to również wielcy społecznicy - angażują się w przeróżne akcje i przedsięwzięcia m.in. podczas Świąt Wielkanocnych.

Misterium Męki Pańskiej

Od czterech lat w Żukowie, odbywa się Misterium Męki Pańskiej. Ta widowiskowa inscenizacja to jedyne tego typu wydarzenie organizowane w powiecie kartuskim. Pozwala wiernym w sposób szczególny przypomnieć sobie okoliczności śmierci Jezusa i ostatnie chwile przed nią. Jak się okazuje z inicjatywą jego organizacji wyszedł jeden z druhów OSP Żukowo.

- Z takim pomysłem przed pięcioma laty poszliśmy wraz z koleżanką do księdza proboszcza Ireneusza Bradtke. Było to wówczas, kiedy nasza parafia obchodziła jubileusz 800-lecia istnienia. Księdzu bardzo spodobał się nasz pomysł, obawiał się jednak, że nie zdążymy przygotować misterium, więc pierwsza jego edycja odbyła się rok później, w 2014 roku. Od tego czasu wspólnie z parafią i mieszkańcami przygotowujemy Misterium Męki Pańskiej - opowiada druh Waldemar Damps z OSP Żukowo.

- Pierwszym założeniem było, aby wystawiali go strażacy - ochotnicy. Organizacyjnie było to jednak niemożliwe. W przygotowanie misterium angażuje się około 30-40 osób. Strażacy są też potrzebni do zabezpieczania tego wydarzenia. Warto podkreślić, że w tę inicjatywę chętnie angażują się mieszkańcy. Jeśli potrzebujemy nowych osób, to nie mamy problemu z ich znalezieniem - dodaje.

Druhowie miejscowej jednostki nie tylko czuwają nad porządkiem podczas uroczystości i bezpieczeństwem uczestników. Można ich również podziwiać w rolach żołnierzy rzymskich, członków kohorty żydowskiej czy kowali, którzy przybijają Jezusa do krzyża.

Przygotowania do misterium rozpoczynają się już na początku roku. Druhowie poświęcają wolne chwile m.in. na próby, przygotowanie swoich kwestii, strojów. Efekty ich starań można corocznie podziwiać w Niedzielę Palmową.

Warta Honorowa przy Grobie Pańskim

W wielu miejscach w Polsce, również na Kaszubach przy Grobach Pańskich spotkać można strażaków czuwających na wartach honorowych. Zwyczaj ten nawiązuje do pilnowania Grobu Chrystusa przez rzymskich żołnierzy i wywodzi się ze średniowiecza.

Tradycję tę zapoczątkowało sprowadzenie Zakonu Kanoników Regularnych Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskiego, zwanych Bożogrobcami, z Palestyny do Polski. Miało to miejsce już w 1163 roku. Ten zakon wówczas zapoczątkował zwyczaj tworzenia grobów Chrystusa w Wielkim Tygodniu i odbywania przy nich wart.

Na przestrzeni wieków wartę przy Grobach Pańskich od Wielkiego Piątku aż do rezurekcji trzymało wojsko królewskie, dworzanie, czy też przedstawiciele bogatego mieszczaństwa. Gdy w XIX wieku zaczęły powstawać jednostki Straży Pożarnej, najpierw w wiejskich kościółkach, później również w miastach, warty honorowe przy Grobach pełnili strażacy, głównie ochotnicy.

- Strażacy na Kaszubach najczęściej widoczni są podczas Warty Honorowej przy Grobie Pańskim nawiązującej do pilnowania Grobu Chrystusa przez żołnierzy rzymskich. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż trzeba wytrzymać w bezruchu przez cały czas trzymania warty. Stopy razem, palce środkowe dłoni na szwie spodni, wzrok przed siebie. Można tylko mrugać, nie wolno nic mówić i uśmiechać się, należy zachować powagę - zaznacza Krzysztof Datta, komendant ZOSP RP w Karsinie.

Strażacy pełniący wartę mają na sobie mundury galowe i często występują też w ozdobnych, zabytkowych hełmach. W rękach dzierżą halabardy, stoją w pozycji na baczność, po dwóch. Po określonym czasie następuje uroczysta zmiana warty.

Tradycja strzeżenia Grobu Pańskiego od kilkudziesięciu lat kultywowana jest w Żukowie przez miejscowych strażaków - ochotników.

- Pełnimy ją z piątku na sobotę od godziny 21. do godziny 6. Zmieniamy się co pół godziny. To dla nas wielki zaszczyt i strażacy bardzo chętnie się włączają w tę tradycję. Jest ona kultywowana przez naszą jednostkę nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat. W niektórych parafiach zwyczaj ten już zanika, my jednak staramy się wciąż go kultywować. Stoimy na warcie przez całą noc - mówi prezes OSP Żukowo, Dawid Drewa.

W kościele WNMP w Żukowie strażacy pełnią wartę od godz. 21 w Wielki Piątek do godz. 6 rano w Wielką Sobotę. W drugiej z żukowskich parafii - pw. Miłosierdzia Bożego z kolei od 21 do 24. Zarówno w jednej, jaki drugiej parafii do północy członkowie czynni wspierani są przez członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Młodzi adepci straży przy grobie czuwają także w żukowskiej kolegiacie w Wielką Sobotę podczas święcenia pokarmów w godzinach od 10 do 15.

Pełniących wartę strażaków można też spotkać w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Liniewie. Przy Grobie Pańskim już od kilku lat czuwają tam członkowie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej.

- Wcześniej wartę honorową pełnili strażacy czynni. Z inicjatywy młodych druhów, od paru już lat, na straży przy Grobie Pańskim stoją członkowie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Wartę w kościele w Liniewie pełnimy na zmianę z jednostką OSP Lubieszyn. W tym roku czuwają członkowie MDP w Liniewie. Strażacy czynni niosą baldachim podczas procesji rezurekcyjnej, która odbywa się w sobotę wieczorem - mówi Radek Mądry, prezes OSP Liniewo.

Procesja rezurekcyjna

W wielu miejscowościach strażacy pełnią też ważną rolę podczas uroczystej procesji rezurekcyjnej.

- W trakcie nocnej procesji strażacy niosą baldachim lub ubezpieczają Najświętszy Sakrament niesiony przez celebransa pod baldachimem. Bywa, że w czasie procesji pozostali strażacy czynnie uczestniczą w niesieniu krzyża, chorągwi, feretronów oraz figury Pana Jezusa Zmartwychwstałego, wystawiają też poczet sztandarowy reprezentujący miejscową Ochotniczą Straż Pożarną - informuje komendant gminny ZOSP w Karsinie, Krzysztof Datta.

- Zadania te strażacy wypełniają bez wątpienia prowadzeni wiarą, poczuciem strażackiego obowiązku, ale i chyba też troszkę chęcią podkreślenia w środowisku lokalnym znaczenia i rangi naszego munduru - dodaje.

Strażaków spotkać można również na rezurekcjach w Żukowie.

- Na terenie naszego miasta znajdują się dwie parafie. Msze rezurekcyjne odbywają się w tym samym czasie, więc część strażaków uczestniczy w nabożeństwie w jednym kościele, część w drugim. Zazwyczaj w procesji rezurekcyjnej bierze udział 8-10 strażaków ubranych w mundury galowe. Idą przy boku księdza niosącego monstrancję. W mojej parafii WNMP, jeden ze strażaków niesienie też figurę Chrystusa Zmartwychwstałego - opowiada dh Waldemar Dampc z OSP Żukowo.

Śmigus-dyngus po strażacku

Wśród strażackich tradycji wielkanocnych nie brakuje również tych mniej poważnych, a bardziej doprawionych humorem. Wielkanocny Poniedziałek, zwany też Lanym Poniedziałkiem to dla druhów używających wody do ratowania życia i mienia ludzi, okazja do wystąpienia w innej roli. Strażacy kultywują zwyczaj polewania się wodą. Można ich spotkać m.in. w Sianowie.

- Do tej tradycji wróciliśmy parę lat temu. Mamy szczęście, że księża naszej parafii są sympatykami straży pożarnej. Tym samym we współpracy z nimi w Wielkanocny Poniedziałek, polewamy wiernych wodą. W ubiegłym roku doszło też do pojedynku między księdzem wikariuszem, a strażakiem Damianem Bladowskim. Było zabawnie, a o to przecież w tym chodzi. W tym roku prognozy pogody nie są optymistyczne, ale tradycja jest tradycją i trzeba ja podtrzymywać, dlatego z pewnością pojawimy się pod Sanktuarium Maryjnym w Sianowie w wielkanocny poniedziałek - mówi Adrian Bladowski. naczelnik OSP Staniszewo.

Przed kościołem św. Kazimierza w Kartuzach pojawią się z kolei druhowie z Dzierżążna.

- Przed parafią św. Kazimierza w Kartuzach będziemy po raz drugi. W ubiegłym roku wikariusz parafii wyszedł z taką inicjatywą. Spodobała się nam. Taka tradycja powinna być kultywowana co roku. Kiedy w latach 80. nasza jednostka otrzymała pierwszy samochód, w Wielkanocny Poniedziałek polewaliśmy wodą nie tylko siebie nawzajem, ale też i młodzież. Potem zaniechano ten zwyczaj. Ostatnio powraca, z czego się cieszę, bo warto podtrzymywać nasze tradycje - wspomina Kazimierz Kalkowski, prezes OSP Dzierżążno.

Ania Lehmann

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.