Sztuka w rogach zaklęta - z wizytą w Galerii Rudolfa Kręckiego

niedziela, 16 kwietnia 2017 r., 15:14
fot. MD-Z

Na całym Pomorzu sztuką tą zajmuje się zaledwie kilka osób. Jest żmudna i wymagająca, potrzebuje czasu i wyczucia. Rudolf Kręcki, opanował ją po mistrzowsku i jest prawdziwym artystą w tym fachu. Mowa o wyrobach z rogu - mieszkający w Chmielnie twórca, robi z nich jednak nie tylko tabakiery. Jest jedynym spośród ludzi zajmujących się tym rzemiosłem, który tworzy też dzieła sztuki. Przed kilkoma tygodniami otworzył w Chmielnie Galerię Kaszubski Róg i tam podziwiać można kilkaset jego prac.

Przed odwiedzinami u pana Kręckiego sądziłam, że jedyne, co można wykonać z rogu to tabakiery. O tym, jak bardzo się myliłam przekonałam się tuż po przekroczeniu progu galerii. Szklane gabloty i ściany wypełniają setki mniejszych i większych dzieł sztuki - obrazów, figurek - aniołów, ludzi i zwierząt, przedmiotów codziennego użytku, biżuterii, instrumentów. Nie sposób wymienić wszystkiego.

Rudolf Kręcki tworzy w rogu od ponad dwóch dekad. Urodził się w Starogardzie Gdańskim na Kociewiu. Na Kaszuby przybył z rodziną w 1948 roku, potem przeprowadzał się kilkukrotnie. Przez wiele lat tworzył w Brodnicy Górnej, do Chmielna przeprowadzał się trzykrotnie, w ubiegłym roku osiadł tam na stałe. Od kilku tygodni działa tam Galeria Kaszubski Róg, w której artysta zebrał nie tylko swoje wyroby - głównie z rogów bydlęcych, ale też dzieła jego brata, który tworzył głównie w rogach dzikiej zwierzyny leśnej.

- Pierwszy wyrobami z rogów zajmował się mój brat, bardzo mi się podobało to, co tworzył. Był leśnikiem i myśliwym i tworzył głównie w rogu jelenia. Robił piękne rzeźby, ale też meble, głównie stoliki. Gdy przeszedłem na rentę, szukałem zajęcia, które wypełniło by mi czas wolny. Początkowo bart korzystał z mojej pomocy przy tworzeniu stolików. Wykonywałem proste prace, natomiast brat ozdabiał je rzeźbami. Kilka stolików zrobiłem sam, ale brat powiedział, że po co mam się z tym męczyć. Skierował mnie do pana Pettke z Sierakowic, który jako ostatni w tym regionie tworzył tabakiery z rogu. Odwiedziłem go kilka razy, pokazał mi co i jak i tak to się zaczęło - opowiada pan Kręcki.

Przez kilka lat Rudolf Kręcki był jedynym twórcą ludowym na Pomorzu, który zajmował się tworzeniem tabakier i innych wyrobów z rogu.

Zainteresowanie wyrobami z rogu, przede wszystkim tabakierami, bardzo wzrosło po tym jak ustawą z dnia 9 listopada 1995 roku bezwzględnie zabroniono produkcji i wprowadzania do obrotu wyrobów tytoniowych bezdymnych. Tymczasem dla Kaszubów zażywanie tabaki to głęboko zakorzeniona tradycja i odwieczny zwyczaj. Wówczas pracownię pana Rudolfa odwiedzali dziennikarze z całej Polski. Dzięki interwencji posłów z Pomorza w styczniu 2000 roku zakaz cofnięto. A zakaz wpłynął na jeszcze większą popularyzację tabaki i ożywienie tradycji.

- Wyroby z rogów bydlęcych nie są tak popularne w Polsce, sztukę tą wykonuje się głównie w naszym regionie, jeśli natomiast chodzi o wyroby z rogów jelenia to te popularne są w całej Polsce - wyjaśnia.

Sztuka nie rzemiosło

Tworzenie tabakier szybko przestało wystarczać pomysłowemu artyście. Na Kaszubach wyrobem tabakier z rogów zajmuje się tylko kilku artystów ludowych. Pan Kręcki jest jednak jedynym, który tworzy też inne dzieła.

- Robienie samych tabakier jest dla mnie zbyt nudne, dlatego wykonuję też inne przedmioty. Nie z każdego można też wykonać tabakierę. Pomysły przychodzą mi same, gdy widzę róg pojawia się pomysł na to, jak go wykorzystać. Czasem jest tak, że gdy zaczynam pracę mam zamysł zupełnie inny, a potem okazuje się, że muszę zrobić coś zupełnie innego - opowiada twórca.

Swoje tabakiery pan Rudolf również dodatkowo misternie ozdabia. Rzeźbi je nadając im pomysłowe kształty m.in. zwierząt. W kolekcji zobaczyć można tabakiery wykończone głowami orłów, słoni, psów, kogutów, ale też sowy czy konia. Niecodziennie prezentują się też tabakiery okrągłe (bardzo trudne do wykonania) czy też przypominające książkę (jeszcze trudniejsze). W kolekcji wyróżnia się również tabakiera-rakieta.

- Rakietę nazwałem "Apolonia 1", opowiadam, że została wystrzelona na księżyc, żeby dostarczyć tabakę panu Twardowskiemu - śmieje się pan Rudolf.

Pomysłowych tabakier w kolekcji pana Kręckiego nie brakuje - jest tabakiera zimowa z bałwankiem.

- Jest tak przygotowana, żeby podczas zażywania na mrozie nie trzeba było ściągać rękawic. Na rozsuwanym wieku są dwie dziurki, w które nakładamy tabakę i zażywamy. Zrobiłem też tabakierę ze szczotką, dla tych którzy mają wąsy, by po zażyciu mogli oczyścić wąsa - mówi pan Kręcki.

Prastare korzenie rogarstwa

Jak podkreśla pan Kręcki, wyroby z rogów i kości towarzyszyły już człowiekowi pierwotnemu. Przed wiekami właśnie z nich wykonywano narzędzia codziennego użytku czy biżuterię. Przedmioty codziennego użytku znaleźć można też w chmieleńskiej galerii. W gablotach zobaczyć można m.in. solniczki, łyżki do butów, sztućce z rączkami z rogów, serwetniki i świeczniki. Pan Rudolf tworzy też meble - zdobione rogami stoliki, a nawet żyrandole i mniejsze lampki.

Wśród eksponatów znajduje się też wiele pięknych ozdób - spinki do włosów, bransolety i naszyjniki.

- Biżuterię tworzy się bardzo trudno. To żmudna praca na małych elementach, a każdy trzeba starannie oszlifować i wypolerować, bo biżuteria dla kobiet musi się błyszczeć - wyjaśnia artysta.

Tworzenie w rogu to proces żmudny i trudny

Materiał do pracy artysta pozyskuje z ubojni. Przed zmianą przepisów odwiedzał mniejsze zakłady i często spędzał dużo czasu na poszukiwaniu nietypowych okazów, które można było wykorzystać do ciekawych projektów. Z czasem przepisy się zmieniły i na wizytę w ubojni twórca musiał uzyskać specjalne zezwolenie od lekarza weterynarii. Jak długo trwa proces wytwarzania tabakiery?

- Wiele osób zadaje mi to pytanie, a ja nie potrafię na nie udzielić dokładnej odpowiedzi. Trudno czas oszacować. Z ubojni przywożę około 20-30 rogów, potem muszę je wygotować. To trwa około dwóch godzin, potem je przebieram decydując się, które na co przeznaczyć. Potem około 15 gotuję ponownie, później zaczynam spłaszczanie, nadawanie kształtu i zaginanie. Zaginanie zajmuje bardzo dużo czasu, tylko ja ze znanych mi twórców się tym zajmuje. Często jest tak, że przy spłaszczaniu przynajmniej dwie pękają. Nie zdarzyło się jeszcze, by żadna nie pękła. Z tych robię później coś innego - opowiada artysta.

Rogarstwo to sztuka trudna i dziś zajmuje się nią na Pomorzu zaledwie kilka osób. Trudno dziś ocenić, jak długo przetrwa, jednak pan Kręcki swoje umiejętności już przekazuje młodszym pokoleniom.

- Uczyłem swoich wnuków, jednak to nie jest robota dla młodych, wymaga zbyt wiele cierpliwości. Teraz pomaga mi mąż mojej wnuczki, radzi sobie coraz lepiej - opowiada.

W galerii pana Kręckiego spędzić można mnóstwo czasu. Ekspozycja zawiera kilkaset eksponatów. Jeśli skorzysta się dodatkowo z oprowadzania z przewodnikiem, artysta uraczy gości setkami anegdot na temat swoich dzieł, tradycji tabaczenia i swojej pracy.

- Nazwałem galerię Kaszubski Róg, gdyż na Kaszubach nie mówi się na tabakierę tabakiera, zażywa się z rogu. I stąd nazwa - wyjaśnia.

Wstęp do galerii dla dzieci do lat siedmiu jest bezpłatny. Bilet dla dorosłych kosztuje 8 zł, dla młodzieży szkolnej 6 zł, natomiast dla uczestników wycieczek szkolnych - 5 zł. Za wizytę z przewodnikiem zapłacić musimy dodatkowe 20 zł, jednak należy wcześniej dokonać rezerwacji. Grupy szkolne korzystają z usług bezpłatnie. W dni powszednie galeria czynna jest w godz. 10-17.

Magdalena Damps-Zdrojewska

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.