Podziękowania dla pracowników Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach

wtorek, 25 kwietnia 2017 r., 15:01
fot. archiwum

Pacjentka Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach dziękuje zespołowi placówki za profesjonalną i serdeczną opiekę podczas pobytu w szpitalu.

"Pięć tygodni temu zgłosiłam się do szpitala powiatowego w Kartuzach z bólem z prawej strony brzucha. Całe życie mieszkałam w Gdańsku, tam nadal pracuję, ale od 5 lat mieszkam niedaleko Kartuz. Mąż sugerował, że może lepiej byłoby pojechać do Akademii do Gdańska, jednak ja wybrałam Kartuzy.

W oczekiwaniu na badanie wzmagał się ból i strach. Mając w pamięci nieodległe w czasie doświadczenia z pobytu w szpitalu bliskich mi osób bardzo się bałam. Doświadczenia, niestety bardzo przykre, szczególnie w kwestii kontaktu z lekarzami, z ordynatorami oddziałów.

Pierwsza osobą, z którą miałam kontakt na izbie przyjęć szpitala w Kartuzach była Pani dr Donata Wojewoda. Niezwykłe, piękne imię i wspaniały lekarz. Bardzo energiczna, ale w taki pozytywny sposób; nie przytłaczający, ale dający pewność, że Pani doktor wie co mówi i co robi. Następnie badała mnie Pani dr ginekolog. Przemiła, żartująca, ale przy tym niezwykle profesjonalna.

Potem trafiłam na oddział i tam spotkałam Pana ordynatora, który przeprowadzał u mnie zabieg usunięcia wyrostka, akurat był na dyżurze. Pan dr Jerzy Ropel, lekarz o wielkiej wiedzy medycznej, ale też niezwykły człowiek, o najwyższym poziomie kultury osobistej.

Na sali operacyjnej następni wspaniali ludzie - Pani dr anestezjolog i przesympatyczny Pan pielęgniarz, który zapowiedział, że będzie się mną opiekował i tak się czułam, miałam taką pewność, że cały zespół na sali operacyjnej naprawdę się mną opiekuje i przestałam się bać. Pani pielęgniarka oddziałowa, wszystkie Panie pielęgniarki i cały personel oddziału- niezwykle serdeczni, wrażliwi na pacjentów, na ich cierpienie. Ani razu nie zauważyłam przejawu zniecierpliwienia,czy zniechęcenia.

Na poziom, jaki reprezentuje dany szpital, czy oddział szpitala składają się kwestie materialne i niematerialne. Te pierwsze - takie jak wyposażenie szpitala zależy od możliwości finansowych i w tym zakresie nie jest z oczywistych względów możliwe, aby szpital powiatowy mógł równać się np. ze szpitalem klinicznym. Chociaż uważam, że w opisanym przeze mnie przypadku wyposażenie nie odbiega jakością od szpitala np. na Zaspie.

Te drugie kwestie, niematerialne to poziom obsługi, pokora i szacunek wobec pacjenta, jego choroby i cierpienia, zależą tylko i aż od chęci ludzi, ich kultury osobistej. W szpitalu w Kartuzach każdy lekarz przedstawia się z imienia, nazwiska i specjalności medycznej i tłumaczy, jakie badanie wykona i w jakim celu. Nie jest to niestety powszechna praktyka w innych szpitalach, a ma wielkie znaczenie. Utwierdza pacjenta w przekonaniu, że lekarz, z którym właśnie rozmawiamy darzy nas szacunkiem, bo traktuje nas nie jak kolejny przedmiot, ale jako ważnego pacjenta, któremu po prostu wypada się przedstawić.

Każdy z nas obawia się szpitala i zabiegu, ale czasem, oby jak najrzadziej, bywa taka konieczność. A ja każdemu, kto znajdzie się w takiej w takiej sytuacji życzę żeby trafił pod opiekę specjalistów takich, jacy są na oddziale chirurgii Szpitala Powiatowego w Kartuzach.

Namawiam też wszystkich, jeżeli nie mają wybranego, bliskiego ich sercu celu, do przekazania 1% podatku na rzecz właśnie wymienionego szpitala. Podaję KRS :0000358914. i nr rachunku bankowego :39 1090 1102 0000 0001 1472 8188, żeby ułatwić urzeczywistnienie przekazu.

Zachęcam do tego nie tylko mieszkańców Kaszub, ale też osoby z innych województw. Przecież wielu Polaków wypoczywa na Kaszubach i każdemu może się przydarzyć choroba, czy wypadek.

Z pozdrowieniami, podziękowaniami i wyrazami szacunku dla Pana ordynatora, lekarzy, Pań pielęgniarek, Pana pielęgniarza,wszystkich pracowników oddziału, na którym spędziłam kilka naprawdę miłych, pomimo choroby dni."

Beata K.

KOMENTARZE
Możliwość komentowania została wyłączona.