Sianowska Huta. Strażacy czterech jednostek OSP uczcili święto swojego patrona

czwartek, 4 maja 2017 r., 20:59
fot. AL

"Bogu na chwałę, ludziom na pożytek" - w myśl przyświecającego strażackiej służbie motta brać strażacka z parafii w Sianowie uczciła dzień swojego patrona, św. Floriana, uroczystą mszą w kaplicy w Sianowskiej Hucie. Uczestniczyli w niej ochotnicy z czterech jednostek OSP.

Ochotnicy stawiają się na każdy dźwięk syreny bez względu na porę dnia i nocy. Są zawsze tam, gdzie ktoś potrzebuje pomocy. Ofiarnie i bezinteresownie, narażając własne zdrowie i życie, ratują mienie, zdrowie i życie ludzkie. Idą tam, skąd inni uciekają. Tak, jak ich patron - św. Florian, nie są obojętni na krzywdę drugiego człowieka. I to właśnie przypadający 4 maja Dzień Strażaka jest okazją do podziękowania im za ich bohaterskość i poświęcenie oraz przypomnienia roli, jaką odgrywają w lokalnej społeczności.

W czwartek dzień swojego patrona uczcili między innymi strażacy z parafii w Sianowie. Ochotnicy z czterech jednostek OSP - Sianowskiej Huty, Staniszewa, Koloni i Pomieczyńskiej Huty spotkali się pod Sanktuarium Matki Bożej Królowej Kaszub, by wspólnie udać się do Sianowskiej Huty. W tamtejszej kaplicy wzięli udział w uroczystej mszy świętej, podczas której dziękowali za szczęśliwe powroty z akcji, prosili o dalsze łaski i modlili się za zmarłych druhów.

Podczas wygłoszonej homilii ks. Wojciech Trapkowski przypomniał postać św. Floriana, który nie bez powodu jest patronem braci strażackiej.

- Św. Florian może imponować współczesnym Rycerzom Floriana tym, że raz obrany w szlachetności nigdy się nie poddaje i nie rezygnuje z wyznawanych wartości. Punktem wyjściowym każdego człowieka, w momencie przyjścia na świat, jest bycie dobrym dla innych. To jest coś, co w sposób szczególny wyróżnia strażaków. Strażacy są przyzywani na pomoc tam, gdzie dzieje się krzywda ludzka. Podświadomie realizują dzieło św. Floriana, który nie był obojętny na krzywdę drugiego człowieka. Rycerze Floriana także nie są lub nie powinni być obojętni na krzywdę ludzką - podkreślał ks. Wojciech Trapkowski.

- W straży pożarnej jestem od 15 lat. Nie przypominam sobie sytuacji, bym musiał wstydzić się za strażaków. Strażacy zawsze byli społecznością, z której należy być dumnym i jestem dumny - podsumował.

Parafialne obchody Dnia Strażaka zakończył wspólny poczęstunek.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.