Ścięto drzewo - symbol tragedii sprzed czternastu lat

wtorek, 12 lutego 2008 r., 14:02
fot. Maciej Kosycarz - Kosycarz Foto Press - www.kfp.com.pl

Kilka dni temu ścięto drzewo stojące przy drodze krajowej nr 7 w Kokoszkach. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że drzewo to było niemym świadkiem wyjątkowo tragicznej w skutkach katastrofy autobusowej, która wydarzyła sie tam czternaście lat temu.

- Rzeczywiście tego drzewa już tam nie ma - powiedział Jerzy Burdyński, inspektor do spraw drzewostanu w Zarządzie Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Zapadła decyzja o jego ścięciu, ponieważ było ono martwe i zagrażało wywrotem. Wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi procedurami. Decyzję o ścięciu wydał wydział ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Przypomnijmy, że do katastrofy w Kokoszkach doszło 2 maja 1994 roku. Dwadzieścia pięć osób zginęło wówczas na miejscu. Siedmioro pasażerów zmarło w szpitalu, a czterdzieści pięć osób było ciężko rannych. W połowie lat 90. był to największy wypadek autobusowy w historii Polski.

Jedenastoletni autosan należący do PKS-u wyjechał z Zawór kilka minut przed godziną 18. Przystankiem docelowym był Gdańsk. W tamtych czasach przepełnione autobusy były normą, ale w tym, który uległ wypadkowi w Kokoszkach, tłok był wyjątkowy. W autosanach było 36 miejsc siedzących i 12 stojących, a kierowca zabrał wtedy aż 77 pasażerów.

Naoczni świadkowie opowiadali, że widok był przerażający. Pomocy udzielali wszyscy, którzy w tym czasie znaleźli się w pobliżu tej tragedii. Najstarsi i najbardziej doświadczeni strażacy twierdzili, że po raz pierwszy brali udział w tak niesamowitej akcji ratunkowej. Szokujący był też widok autobusu, który wbił się w stojące tam drzewo na głębokość prawie czterech metrów, a niektóre fotele od pnia drzewa dzieliły zaledwie centymetry.

Bezpośrednią przyczyną katastrofy było pęknięcie opony w jednym z przednich kół autobusu. W związku z tym wypadkiem gdański sąd skazał kierowcę autobusu na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata za dopuszczenie do przeciążenia pojazdu. Dwóch innych pracowników PKS skazano na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

l.t., pio

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.