Skazani za kradzież w sklepie w Kiełpinie - odpowiedzą też za grożenie właścicielce

wtorek, 6 czerwca 2017 r., 11:11
fot. archiwum

Na karę grzywny w wysokości 1.000 zł zostali skazani trzej mężczyźni, którzy odpowiadali przed sądem za kradzież w sklepie w Kiełpinie. Sąd zobowiązał ich także do naprawienia szkody. Dwaj z nich odpowiedzą też za szarpania i grożenie właścicielce marketu, która zauważywszy, że jest okradana, zamknęła złodziei w sklepie.

- Arkadiusz S., Daniel F. i Łukasz F. zostali skazani za wykroczenie z art. 119 par 1. kodeksu wykroczeń na kary po 1.000 grzywny. Zobowiązani zostali też do naprawienia szkody w kwocie 469,95 zł. Wobec Dawida i Łukasza F. wyrok jest prawomocny. Arkadiusz S. złożył sprzeciw od wyroku nakazowego - informuje sędzia Tomasz Adamski, rzecznik Sądu Okręgowego.

Daniel F. Łukasz F. dodatkowo będą odpowiadali za szarpanie i grożenie właścicielce sklepu.

- Prokurator skierował do sądu wnioski przeciwko Danielowi F. i Łukaszowi F z art. 281 par. 1 kk (używanie przemocy lub grożenie natychmiastowym jej użyciem - przyp. red.) w związku z art. 283 kk - informuje Prokurator Rejonowy w Kartuzach, Marek Kopczyński.

Za ten czyn grozi im kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu rozprawy.

Przypomnijmy, że postępowania sądowe są konsekwencją zdarzenia, do którego doszło 3 stycznia w jednym ze sklepów spożywczych w Kiełpinie. Całe zajście nagrały kamery monitoringu, na którym widać, jak do marketu zbliżają się czterej rozmawiający ze sobą mężczyźni. Wchodzą do środka. Jeden z nich podchodzi do kasy i dla odwrócenia uwagi sprzedawcy kupuje jakieś drobiazgi. Trzej pozostali biorą z półek produkty - alkohol, napoje, słodycze. Chowają je pod ubrania. Dwóch z nich wynosi łupy przed sklep. Za chwilę wracają po więcej.

Gdy właścicielka sklepu zauważyła, że jest okradana, wezwała ochronę. Wybiegła za mężczyznami, którzy wynosili skradzione towary, ale ci uciekli. Zamknęła drzwi do sklepu i zatarasowała swoim ciałem przejście. Gdy dwaj pozostali mężczyźni zorientowali się, że zostali uwięzieni w środku, siłą chcieli opuścić market. Jeden z nich rzucił się na nią, chciał odepchnąć ją od drzwi, wykręcał jej rękę. Kobiecie udało się zakluczyć drzwi. Po kilku minutach na miejscu zjawili się pracownicy ochrony. W międzyczasie uwięzieni złodzieje grozili właścicielce sklepu, że jeśli ich nie wypuści to się z nią policzą i zniszczą jej interes.

Nie przestali jej grozić nawet wtedy, gdy w sklepie byli już ochroniarze i zwracali im uwagę, że to co robią jest karalne. Po kilkunastu minutach przyjechał policyjny patrol. Funkcjonariusze przeszukali obu mężczyzn. Nie znaleźli przy nich żadnych kradzionych rzeczy, bo ci zdążyli odłożyć je na półkę.

Po obejrzeniu na miejscu zapisu monitoringu policjanci stwierdzili, że sprawa jest niejasna. Wylegitymowali jedynie mężczyzn, a następnie puścili wolno. Nie zareagowali także na to, że użyto przemocy wobec właścicielki sklepu, ani na to, że jej grożono, co potwierdzić miała ochrona sklepu. Policjanci mieli także nie zareagować na to, że jeden ze sprawców miał przy sobie samorobne narzędzie służące do włamywania, a drugi chwalił się skokiem na jubilera w Kartuzach.

O ocenę prawidłowości interwencji policjantów na miejscu zdarzenia zwróciliśmy się do Komenda Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, który stwierdził, że czynności przeprowadzone w trybie dyscyplinarnym nie potwierdziły naruszenia dyscypliny służbowej przez policjantów.

Tymczasem po naszej interwencji, funkcjonariusze w niecały miesiąc rozliczyli sprawców kradzieży i napaści na właścicielkę marketu.

Do sprawy będziemy wracać.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.