Kartuzy. Burmistrz spotka się z mieszkańcami w sprawie budowy ścieżki w Gaju Świętopełka

czwartek, 29 czerwca 2017 r., 11:38
fot. internet/zrzut ekranu z facebooka

Gmina Kartuzy ogłosiła przetarg na budowę asfaltowej ścieżki w Gaju Świętopełka. Pomysł władz miasta spotkał się z ostrą krytyką internautów. Na facebooku utworzono specjalne wydarzenie "NIE dla asfaltu w Gaju Świętopełka", do którego dołączyło prawie 500 osób. Od czwartku można też podpisywać specjalną petycję z prośbą o konsultacje przed rozstrzygnięciem przetargu. Jak się okazuje burmistrz planuje spotkanie z mieszkańcami w sprawie inwestycji w przyszłym tygodniu.

Zgodnie z koncepcją władz miasta Jezioro Klasztorne Małe ma otoczyć asfaltowy ciąg pieszo-rowerowy. W pierwszym etapie inwestycja ma być realizowana w Gaju Świętopełka, w drugim po drugiej stronie jeziora.

Gaj Świętopełka i wiodąca Aleja Filozofów to zdaniem wielu miejsce urokliwe i wyjątkowe, że wyłożenie tam asfaltu zniszczy cały jego naturalny urok. Wielu internautów oburzyło się pomysłem. Na facebooku utworzono specjalne wydarzenie "NIE dla asfaltu w Gaju Świętopełka", do którego dołączyło prawie 500 osób. Drugie tyle wyraziło zainteresowanie sprawą.

W czwartek pojawiła się też specjalna petycja, pod którą podpisać się mogą chętni.

- Piszemy do Pana zaniepokojeni trwającym obecnie przetargiem na pokrycie betonem asfaltowym Alei Filozofów w Gaju Świętopełka w Kartuzach. Jako mieszkańcy stanowczo sprzeciwiamy się temu pomysłowi. Żałujemy, że nie został on wcześniej skonsultowany z lokalną społecznością. Rozumiemy i szanujemy chęć zagospodarowania obszaru Gaju Świętopełka, ale chcemy zachowania naturalnego
charakteru Alei Filozofów. Apelujemy do Pana Burmistrza o odwołanie przetargu i przeprowadzenia konsultacji społecznych z mieszkańcami w celu zaplanowania tej ważnej dla Kartuz przestrzeni - możemy przeczytać w petycji.

Petycję można podpisać tutaj.

Jak się okazuje burmistrz planuje organizację spotkania z mieszkańcami, nie chce jednak rezygnować z przetargu, a wyjaśnić dokładny zamysł przedsięwzięcia.

- Planujemy spotkanie w przyszłym tygodniu. Wyjaśnimy mieszkańcom, dlaczego chcemy w ten sposób zrealizować tę inwestycję i jak ma wyglądać. Argumentowanie, że nie można asfaltować Gaju, bo ma być miejscem wyciszenia mija się z celem, bo Kartuzy są otoczone lasem i każde wyjście poza miastem jest możliwością wyciszenia. Mamy takich miejsc mnóstwo wszędzie dookoła. A samo miasto nie temu ma służyć. Chcielibyśmy, by nasze akweny wodne, ścieżki i inne miejsca w mieście były bezpieczne i wygodne dla korzystających z nich osób - mówi burmistrz Mieczysław Gołuński.

- W tym roku chcemy stworzyć ścieżkę biegnącą stroną Gaju, a w przyszłym drugą jej część, by okalała całe jezioro. Jeśli pozostawimy pierwszą część szutrową, to nie ma sensu robić drugiej części, bo niszczy to całą koncepcję i mija się z celem swobodnego i wygodnego poruszania się. Po części będzie można jeździć na wrotkach, a po drugiej chodzić w trampkach? Ta inwestycja jest odpowiedzią na potrzeby matek z dziećmi, które chciałyby tam spacerować z wózkami. To teren wilgotny, podmokły, jest tam zawsze błoto, jeżeli nie zrobimy tej ścieżki tak jak się należy - mówi burmistrz.

Temat przedyskutowano również na sesji rady miejskiej, która odbyła się w ubiegłym tygodniu. Radni prezentowali różne stanowiska. Radny Mariusz Treder zasugerował zorganizowanie konsultacji. Radny Andrzej Borzestowski wyraził stanowczy sprzeciw.

- W imieniu filozofów z przeszłości i z teraźniejszości, nawiązując do przewodnika z XIX wieku powiem tak: "Filozofowie się na żadną dróżkę asfaltową nie godzą" - mówił radny Andrzej Borzestowski.

Z kolei przewodniczący rady, Andrzej Pryczkowski stwierdził, że wylanie ścieżek to jedyna szansa na ożywienie tego miejsca.

- W takich miejscach jak Hel, Władysławowo, Karwia, Gdańsk, Gdynia czy Sopot są tego typu ścieżki i bez przerwy są tam ludzie. Ja tym gajem chodzę, bo mieszkam niedaleko. Trzeba zrobić wszystko by był on wielofunkcyjny. Przypuszczam, że ci, którzy najbardziej protestują w ogóle w ostatnim czasie tam nie byli. Ten gaj umiera w naturalny sposób. Proszę zwrócić uwagę na to, jakie są ilości ludzi na promenadzie, która ma twardą nawierzchnię czy na nowym odcinku z Kartuz do Grzybna. Chcemy trwać w przekonaniu, że zachowamy skansen na następny wiek? Jezioro Klasztorne i Kartuzy muszą ożyć. A sposobem na to są ścieżki wielofunkcyjne - dla wózków, rowerów, na rolki. Młodzież chce się ruszać inaczej na deskach, rolkach. Nie zależy im na spacerach- podkreślał Andrzej Pryczkowski.

- Chcąc w Kartuzach zrobić coś dla turystyki powinniśmy inwestować w turystykę rekreacyjną, niech ludzie wsiądą na rowery i założą rolki. Nie zostawajmy z tyłu. Świat się zmienia. Wielofunkcyjność tego terenu sprawi, że będzie z niego korzystać więcej ludzi - dodał.

- Dla mnie to nie jest gaj, to Aleja Filozofów. Promenada to dzieło XXI wieku, a Aleja Filozofów to dzieło XIX wieku - podkreślał Andrzej Borzestowski.

- Gaj to nie skansen. Jeździcie państwo po świecie. Widzicie, jak ładnie można w symbiozie połączyć stare z nowym. Do zamków dobudowuje się szklane przestrzenie, które w żaden sposób nie odpowiadają historii czy epoce, z których pochodzą, ale chodzi o to, by to żyło i dało efekt wymierny - mówił na sesji burmistrz.

Przetarg ma zostać rozstrzygnięty 6 lipca. O dokładnym terminie spotkania z mieszkańcami poinformujemy.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.