Kartuzy. Będzie drugi przetarg na inwestycję w Gaju

piątek, 14 lipca 2017 r., 14:54
fot. MD-Z

Gmina Kartuzy po raz drugi przystąpi do ogłoszenia przetargu na utworzenie ciągu pieszo-rowerowego wokół Jeziora Klasztornego Małego. Taką decyzję podjęto po środowej sesji. Pierwszy przetarg unieważniono.

Przypomnijmy, że gmina Kartuzy ogłosiła przetarg na budowę małej infrastruktury turystycznej nad kartuskimi jeziorami. Zakładał realizację dwóch oddzielnych zadań - kolejny etap promenady wokół Jeziora Karczemnego oraz pierwszy etap ciągu pieszo-rowerowego wokół Jeziora Klasztornego Małego, który miał biec przez Gaj Świętopełka. Na pierwsze zadanie planowano przeznaczyć 250 tys. zł, na drugie 900 tys. zł. Po przetargu, do którego stanęły dwie firmy, okazało się jednak, że łączny koszt obu przedsięwzięć znacznie przewyższa kwotę, którą planowała przeznaczyć gmina Kartuzy. Zabrakło około 1,31 mln zł. Tylko za inwestycję w Gaju gmina miałaby zapłacić około 1,38 mln zł, za promenadę 1,08 mln.

Podczas środowej sesji radni mieli podjąć uchwałę w sprawie zwiększenia środków na budowę ścieżki wokół Jeziora Klasztornego Małego. Mieli przeznaczyć na ten cel dodatkowe 270 tys. zł (30 tys. zł z tej kwoty gmina planowała przeznaczyć na projekt drugiej części ścieżki nad Klasztornym). Sprawę na poprzedzającym sesję spotkaniu komisji przedstawił radnym wiceburmistrz Wojciech Jaworowski. Planowana rozbudowa promenady miała zostać przesunięta w czasie, a całą zabezpieczoną kwotę przeznaczyć na trasę w Gaju. Radni jednak mieli wątpliwości, co do tego pomysłu.

- Mamy bardzo małą wiedzę jeśli chodzi o to zadanie. Zwiększenie środków finansowych na to zadanie o prawie 50 proc. to bardzo dużo. Chcielibyśmy uzyskać więcej informacji i dowiedzieć się dlaczego inwestycja miałaby tak dużo kosztować. Poza tym, jako radni nie chcemy rezygnować z dokończenia promenady, bo ludzie czekają na tą inwestycję od dawna - mówił radny Andrzej Puzdrowski.

- Oferta na wykonanie ciągu o długości niespełna 300 metrów za ponad milion złotych jest dla nas ofertą nie do przyjęcia. Jeśli chodzi o drugie zadanie, chcielibyśmy tę inwestycję zrealizować teraz, chociażby dlatego, że projekt wskazywał, że prace należy zrealizować w suchej porze roku - wyjaśniał w odpowiedzi Wojciech Jaworowski.

Radni na poprzedzającym sesję posiedzeniu komisji przedyskutowali temat bardzo dokładnie. Optowali też za tym, by zmienić specyfikację i wydłużyć termin realizacji.

- Chciałbym wrócić do realizacji samego przetargu i warunków jego realizacji. Na wykonanie tych zadań jest bardzo krótki czas realizacji. Promenada miała być gotowa do 15 września. Jak firma jest w stanie to wykonać? Inwestycja w Gaju ma zostać ukończona do 30 października. Tak krótki czas realizacji uniemożliwia przystąpienie do przetargu mniejszym firmom. Nie neguję tego, że tę inwestycję trzeba wykonać, ale nie za takie pieniądze. Na taką rozrzutność w tej chwili nas nie stać. Potrzeby są ogromne, choćby na terenach wiejskich. warto powtórzyć przetarg, dać dłuższy czas realizacji zadania, aby więcej firm mogło złożyć swoje oferty - proponował radny Mariusz Treder.

- Nie jest to inwestycja potrzebna i paląca tak bardzo, że skończy się działalność gminy, jeżeli jutro nie będzie ścieżki w Gaju Świętopełka. Pomijam już fakt, że główny koszt tej inwestycji to właśnie asfalt. A w ogóle nie bierze się pod uwagę zdania mieszkańców, którzy byli temu przeciwni. Uważam, że gdyby tam zachować fragment naturalny to część tych pieniędzy można byłoby przeznaczyć na inwestycję nad Jeziorem Karczemnym - dodał.

W podobnym tonie wypowiadali się też inni radni.

- Moim zdaniem przetarg został rozpisany w najgorszym okresie jaki może być, kiedy wszystkie firmy mają już portfele zamówień. I gmina zachowała się tak, jakby wybierała się na koncert znanego zespołu muzycznego i nie kupiła w porę biletów, tylko poszła po czterokrotnie droższe do koników. Nie ma co się tak spieszyć z tym gajem, co za różnica czy zrobimy to pół roku wcześniej czy później? Zaoszczędzimy 400, nawet 500 tysięcy złotych - mówił radny Jerzy Pobłocki.

Burmistrz Mieczysław Gołuński był nieobecny na sesji. Ostatecznie radni doszli do konsensusu z wiceburmistrzami. Zadecydowano wspólnie o tym, by w tym momencie nie zwiększać środków na tę inwestycję i rozpisać kolejny przetarg. Pierwszy unieważniono 13 lipca.

Do sprawy będziemy wracać.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.