Samotny 1400-kilometowy rajd rowerowy dla chorej Milenki

wtorek, 18 lipca 2017 r., 11:24
fot. nadesłane

Podróż rowerem trwała 16 dni. Wioleta Krause w ramach akcji "Rowerowo - aktywnie i zdrowo Milenka promuje gminę Żukowo" przejechała rowerem 1442 kilometry. Wystartowała z Helu. Metą było Zakopane. Po drodze były m. in. takie miasta jak Łeba, Świnoujście, Kostrzyn, Jelenia Góra i Bielsko - Biała. Głównym celem charytatywnej wyprawy była pomoc dla 3,5 letniej chorej Milenki Plichty cierpiącej na przepukliną oponowo-rdzeniową.

Żukowianka Wioleta Krause już po raz drugi wyruszyła w podróż po Polsce. W ubiegłym roku trasa wiodła wzdłuż naszej wschodniej granicy. W tym roku wybrała stronę zachodnią od Helu do Zakopanego, do którego dotarła 14 lipca br.

Dziennie pokonywała średnio około 100 kilometrów. Najdłuższy odcinek liczył 130 kilometrów, a najkrótszy, ostatni miał 30 kilometrów.

- Dzień rekordów to jazda w górach. W drodze do Czarnego Dunajca pokonałam szczyt liczący 1012 m n.p.m. Dostałam tam nieźle w kość. Na dodatek jeszcze pogoda była kiepska - mgła, wiało i padało. Aura zmieniła się, gdy wjechałam na wspomniany szczyt. Wyszło słońce. Panorama była rewelacyjna. Chciałam to uwiecznić. Miałam szczęście, bo zatrzymało się małżeństwo i zrobiliśmy sobie nawzajem zdjęcia - relacjonuje Wioleta Krause.

Po drodze w urzędach miast i gmin, które odwiedziła, rozdała wszystkie gadżety: przewodniki turystyczne, książeczki o Żukowie, smycze, długopisy, breloczki, ulotki i plakaty - wszystko co promowało jej miasto. Wszędzie też reklamowała akcję dla Milenki.

W urzędzie w Łebie przyjął ją burmistrz Andrzej Strzechmiński, w Lubsku burmistrz Lech Jurkowski, w Nysie burmistrz Kordian Kolbiarz i w Zakopanem zastępczyni burmistrza Agnieszka Nowak Gąsienica. Ostatnia z wymienionych osób podarowała żukowiance olbrzymi album.

Podczas całej podróży spotykały ją miłe gesty. W jednym z prywatnych pensjonatów na wieść o tym z jaką misją jeździ po Polsce, otrzymała rabat na nocleg, a rano zaproszono ją na śniadanie i kawę. Na trasie do Darłówka dołączyło do niej trzech rowerzystów ze Śląska, którzy przekazali pieniądze na konto Milenki.

Dzień po swoich urodzinach, które obchodziła w podróży, postanowiła zrobić sobie prezent. Wzięła udział w koncercie na Górze św. Anny pod Opolem. W Igrzyskach Rockowych wystąpiły m. in. zespoły Rebelianci oraz Cree z Sebastianem Riedlem. A to jej ulubiony zespół.

W schronisku w Staniszowie zostawiła rower i pojechała na imprezę pociągiem, którym wróciła po koncercie do Jeleniej Góry. Niestety, do miejsca gdzie czekał na nią rower nie było już czym dojechać. Jakież było jej zdziwienie, kiedy jeden z gości schroniska z własnej inicjatywy zaoferował, że przyjedzie po nią samochodem. Okazało się, że był nim mieszkaniec Starogardu Gdańskiego, którego ujęła za serce akcja dla Milenki.

Takich i wiele innych życzliwych gestów nie brakowało. Nawet rower spisywał się bez zarzutu. Nie było, jak w ubiegłym roku, żadnych przykrych niespodzianek. Na wszelki wypadek przygodnie spotkany rowerzysta przesmarował łańcuch.

- W Świnoujściu poprosiłam napotkaną rodzinę, aby ktoś z nich zrobił mi zdjęcie z flagą Żukowa. Okazało się, że babcia tej rodziny pochodzi… z Żukowa. Co za zbieg okoliczności. Poznany w Elblągu podczas ubiegłorocznej akcji rowerzysta znalazł mnie na fecebooku i swoimi wpisami motywował w tegorocznej podróży. W ten sam sposób wspierało mnie wielu znajomych i przyjaciół. Dodawało mi to otuchy tak bardzo przydatnej w trudnych chwilach - wspomina nasza rozmówczyni.

Wioleta Krause w 2014 roku była w hospicjum w Tychach. Gdy o tegorocznej wyprawie dowiedziała się prezeska śląskiego hospicjum Świetlikowo Natasza Godlewska, nie było mowy, żeby nie gościć jej u siebie. Tego w planie podróży nie było. Odcinek Bielsko Biała - Tychy pokonała pociągiem. W ten sposób na kilka godzin "rozwiodła się" ze swoim jednośladem, ale przede wszystkim odświeżyła starą przyjaźń i jak mówi nasza rozmówczyni, czuje się tam jak u siebie w domu.

- Cieszy mnie fakt, że władze mojej gminy i OKiS są otwarte na tego typu propozycje, jest chęć pomocy i współpracy. Aleksandra Rogalewska, dyrektorka OKiS-u przez cały czas wyprawy kontaktowała się ze mną. Dzięki akcji dla Milenki spełniam swoje marzenia i pomagam potrzebującym. Jednak głównym moim celem jest znalezienie sponsora i to byłaby sytuacja idealna.

Warto przypomnieć, że nadal można dokonywać wpłat z dopiskiem "Milena Plichta P/98" na konto Fundacji Złotowianka.

Longina Templin

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.