Sulmin. Festyn Rodzinny z wielką akcją charytatywną dla Milenki

niedziela, 13 sierpnia 2017 r., 21:34
fot. Longina Templin

Motocykliści, rowerzyści, miłośnicy Nordic Walking, biegacze, amazonki na swoich pięknych koniach, właściciele starych aut włączyli się do wyjątkowej, innej niż do tej pory, akcji dla Milenki. Do Sulmina przyjechali ludzie z całej Polski. Byli m. in. mieszkańcy Lublina, Lęborka, Słupska, Poznania, Olsztyna czy Ustki. Niedzielna akcja odbyła się pod hasłem "Ruszamy by Poruszyć Świat Milenki". Uczestnicy chcieli wspomóc dziewczynkę. Czekają ją operacje. Potrzebuje też nowy wózek inwalidzki.

Jako pierwsi na niełatwą trasę wyszli biegacze i osoby uprawiające Nordic Walking. Meta była na sulmińskim stadionie. Po odpoczynki i relaksie, wszyscy chętni wyruszyli w drogę, aby w centrum wsi spotkać się z właścicielami jednośladów, którzy przyjechali z Kartuz i Żukowa. Z tego miejsca już wspólnie w kolorowym korowodzie udali się na stadion.

- O Milence dowiedzieliśmy na Pucharze Bałtyku i postanowiliśmy wesprzeć tę akcję - powiedzieli nam Grażyna i Wiesław Smarszczowie z Lęborka.

Na estradę zaproszono główną bohaterkę imprezy - Milenkę wraz z tatą Michałem Plichtą. Do nich dołączyły osoby, które pomagały przy organizacji imprezy na czele z sołtys Lidią Cendrowską.

- Dużo było już akcji charytatywnych dla mojej córeczki, ale skalą i rozmachem tej dzisiejszym jestem zszokowany. Nie spodziewałem się, że aż tyle osób weźmie w niej udział. Cieszę się bardzo, bo każda pomoc i każdy grosz się dla nas liczy - wyznał nam Michał Plichta, ojciec Milenki.

Uczestnikom akcji charytatywnej rozdawano pamiątkowe medale i puchary. Te ostatnie ofiarowali zawodnicy Nordic Walking. Zdobyte przez nich trofea ze zmienioną naklejką (90 pucharów) trafiły do rąk uczestników niedzielnej akcji w Sulminie. Przyznano je w różnych kategoriach, np. dla najmłodszych i najstarszych, za najdłuższe włosy, najlepsze nakrycie głowy i przebranie.

Wśród ofiarodawców była Angelina Sztangirska - Torłop z mężem Tomaszem, którzy od tygodnia są małżeństwem. Na imprezę przyszli w ślubnych strojach. Młodzi małżonkowie na rzecz Milenki przekazali sporej wartości bursztyny.

Przez cały czas trwania imprezy do puszek trafiały wolne datki. Kto chciał mógł skorzystać z poczęstunku (grochówka, ciasta, kawa i herbata) lub kupić pamiątkową koszulkę.

Pod egidą sołtys Lidii Cendrowskiej odbył się już szósty festyn rodzinny. Ten ostatni był inny od wszystkich poprzednich, bo z wielką akcją dla Milenki.

- Widać, że w takich sytuacjach można liczyć na dobre serca Polaków. Jestem pod wielkim wrażeniem, bo do końca nie wierzyłam, że to się uda. A jednak tak i to łącznie z dobrą pogodą. Jestem wszystkim bardzo wdzięczna i wszystkim dziękuję z całego serca. Dobrze, gdyby inne sołectwa również poszły w nasze ślady, chociażby symbolicznie - powiedziała nam pani sołtys.

Duże słowa uznania należą się Jackowi Miąskowskiemu jako współorganizatorowi tej akcji. W jego rękach była m. in. logistyka związana z przejazdem kolumny. On też prowadził całą imprezę.

- Chodzi nam o to, aby pokazać ludziom, że warto pomóc potrzebującym. Będziemy to kontynuować podczas zawodów "Pływania na byle czym" w Tuchomiu i na dożynkach w Chwaszczynie. Traktujemy to jako cały cykl działań - stwierdził Jacek Miąskowski.

Na festyn przygotowano mnóstwo atrakcji dla dzieci i dorosłych. Nie zabrakło konkursów, muzyki i zabawy do północy w towarzystwie zespołu Eratox, jako gwiazdy wieczoru.

O bezpieczeństwo zadbali druhowie z Sulmina, Banina i Skrzeszewa. W akcji brali też udział członkowie miejscowego Klubo Sportowego.

Imprezę wspomogło Starostwo Powiatowe w Kartuzach i żukowski Urząd Gminy oraz firmy z terenu gminy Żukowo.

L.T.

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.